Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Please add exception to AdBlock for elektroda.pl.
If you watch the ads, you support portal and users.

RCD w sieci TN - Czy RCD wsieci TN chroni czlowieka, kiedy w jakim wypadku ?

20 Oct 2013 19:54 14313 111
Computer Controls
  • #91
    User removed account
    Level 1  
  • Computer Controls
  • #92
    Callahan
    Level 18  
    gogi20 wrote:
    Najlepiej po zrobieniu instalacji napisać użytkownikom od razu instrukcję obsługi wszystkich sprzętów oraz jak sprawdzać czy nadają się do użytku.


    Chciałbym zaznaczyć, że tak jest w przepisach, urządzeń elektrycznych nie wolno używać nie czytając wcześniej instrukcji obsługi, a często są tam informacje kiedy nie używać urządzenia; ze względu na jakieś nieprawidłowości czy warunki niesprzyjające użytkowaniu urządzenia lub po prostu zagrożenia. Ale to już poza tematem.
  • #93
    User removed account
    User removed account  
  • #94
    movzx
    Level 39  
    Nie mogę, sami elektrycy po świecie chyba chodzą a ja nic nie wiem :lol:
    Bronek22 wrote:
    Widzisz jakąś trudność żeby wyjąć wtyczkę z gniazda - bo ja nie.
    A ja widzę. Raz - gniazdo mam za pralką bo inaczej się nie zmieści.
    Dwa - mi i milionowej rzeszy innych użytkowników AGD nie chce się / nie myślę o tym / mam to w D.
    Bronek22 wrote:

    Ja nie mówię o wyłączeniu pralki wyłącznikiem w pralce, ale o odcięciu L i N = zasilania pralki.
    Doskonalem wiem o co chodzi, i już wielokrotnie usiłowałem dotrzeć do Kolegi ze stwierdzeniem prostego faktu że mało kto tak robi. Nacisnął guzik, cyferki zgasły = pralka wyłączona.

    Ja z kolei zwracam się do moderatora o wytłumaczenie "temu człowiekowi" że przeciętny Kowalski wie o "normie łazienkowej" tyle co świnia o gwiazdach.
    Pierze, myje się, kąpie i ma wszystko poza tym tam gdzie już powyżej napisałem.
    Zaklinajmy dalej rzeczywistość, kabaret trwa :)
  • #95
    User removed account
    User removed account  
  • Computer Controls
  • #96
    movzx
    Level 39  
    Bronek22 wrote:
    Po pierwsze, nie ząłożysz RCD w tych instalacjach w rozdzielnicy.(mała łazienka z pralką)
    Chociaż nie jestem ekspertem w kwestii norm łazienkowych, to rozdzielnicy bym w tym pomieszczeniu nie zainstalował.
    Bronek22 wrote:
    jak zastosujesz RCD gniazdowy w instalacji TN-C, to i tak prąd cie porazi jak na obudowie pralki pojawi się napięcie.
    Nie zastosuję w TN-C, bo za RCD będzie już TN-S :) Zresztą prąd porazi tak samo, ale z RCD jest dodatkowa szansa że wyłączy. Bez tego aparatu co natomiast się stanie - na pewno?
    Bronek22 wrote:
    Kowalski sam sobie nie zakłada RCD - elektryk ma pojecie o normie łazienkowej.
    I siedzi na taborecie w czasie eksploatacji, instruując Kowalskiego aby pralkę wyłączył? Coś nie na temat się zrobiło.
  • #97
    User removed account
    User removed account  
  • #98
    movzx
    Level 39  
    Bronek22 wrote:
    Przy przerwie w PEN na odcinku przed RCD urządzenie nie zadziała.
    Kolega znów nie na temat. Przypomnę: Pisaliśmy o uszkodzeniu gniazda lub przewodu zasilającego, czyli elementów narażonych mechanicznie, a nie instalacji.
    I powtórzę w skrócie pytanie męczone przeze mnie od 2 stron: Jaka będzie różnica w działaniu zabezpieczeń przy dotknięciu odbiornika o uszkodzonej izolacji (w razie niesprawności PE): z RCD i bez niego?
  • #99
    User removed account
    User removed account  
  • #100
    TWK
    Electrician specialist
    Bronek22 wrote:
    taką rezystancje doziemną trudno - wręcz niemożliwe - uzyskać .
    Rezystancję może i tak. A impedancję? Wszak mamy do czynienia z prądem przemiennym. Chyba każdemu elektrykowi udało się wyzwolić RCD swoim ciałem - zresztą piszą w tym wątku ludzie, którzy się do tego otwarcie przyznają. Tal więc uzyskanie prądu niezbędnego do zadziałania wcale nie jest niemożliwe - to fakty, a nie cuda. Prawo Oma też tu działa.

    Przykłady pojedynczego uszkodzenia nie do wykrycia innym zabezpieczeniem:
    - postawienia gorącej, stalowej patelni na przewodzie od miksera (potencjał ziemi jest obok - kuchenka!),
    - dłubanie przez dzieci w gniazdku (wcale nie dziwię się osobom zabezpieczającym pokój dziecięcy RCD 10 mA),
    - nieostrożność podczas wymiany żarówki.

    Uważam, że RCD jest potrzebny. Nie jako remedium na wszystkie wady instalacji, ale jako uzupełnienie ochrony przeciwporażeniowej.
  • #101
    michalekk1
    Level 24  
    To ja mam cytat z mojego dzisiejszego kolokwium z Podstaw Elektroenergetyki (laboratorium).
    Quote:
    Który z badanych środków ochrony przeciwporażeniowej zapewnia największe bezpieczeństwo przed porażeniem - wyjaśnić zasadę działania

    Oczywiście gdyby nie to, że wiem o "preferencjach" profesora, miałbym duże wątpliwości. Ale, że profesor jest wyznawcą RCD...
  • Helpful post
    #102
    JWitek
    Level 23  
    TWK wrote:
    Bronek22 wrote:
    taką rezystancje doziemną trudno - wręcz niemożliwe - uzyskać .
    Rezystancję może i tak. A impedancję? Wszak mamy do czynienia z prądem przemiennym. Chyba każdemu elektrykowi udało się wyzwolić RCD swoim ciałem - zresztą piszą w tym wątku ludzie, którzy się do tego otwarcie przyznają. Tal więc uzyskanie prądu niezbędnego do zadziałania wcale nie jest niemożliwe - to fakty, a nie cuda. Prawo Oma też tu działa.

    Pojemność doziemna ciała człowieka jest 3 rzędy wielkości za mała, by popłynął przez nią prąd wystarczający do wyzwolenia RCD (przy 50Hz). Tak jak jestem zwolennikiem RCD (bo zabezpieczy w większości wypadków przed prądem rażeniowym powyżej kilkunastu mA), to nie mogę się zgodzić z argumentacją sprzeczną z prawami fizyki.
  • #103
    TWK
    Electrician specialist
    JWitek wrote:
    Pojemność doziemna ciała człowieka jest 3 rzędy wielkości za mała, by popłynął przez nią prąd wystarczający do wyzwolenia RCD (przy 50Hz). Tak jak jestem zwolennikiem RCD (bo zabezpieczy w większości wypadków przed prądem rażeniowym powyżej kilkunastu mA), to nie mogę się zgodzić z argumentacją sprzeczną z prawami fizyki.
    To w jaki sposób ludzie wyzwalają RCD własnym ciałem? Może jednak ta rezystancja jest mniejsza, niż wartości podawane w tym wątku?
  • #104
    kkas12
    Level 43  
    Jeszcze trochę a dowiemy się, że RCD są zbędne.
    Cudowne właściwości izolacyjne materiałów budowlanych i równie cudowne a niezbadane możliwości organizmu człowieka powinny aparaty te skutecznie wyeliminować z naszego życia.

    Jak powrócimy do 10 zgonów na 1 mln mieszkańców z powodu kontaktu z prądem to pewnie znów zastosujemy RCD.


    Czas powrócić do realu Panowie.
  • #105
    User removed account
    User removed account  
  • Helpful post
    #106
    michalekk1
    Level 24  
    Bronek22 wrote:
    michalekk1 wrote:
    Oczywiście gdyby nie to, że wiem o "preferencjach" profesora, miałbym duże wątpliwości. Ale, że profesor jest wyznawcą RCD...

    Co jeszcze badaliście oprócz tego RCD ? Jaki miałeś wybór ?

    SWZ oczywiście, oparte na bezpiecznikach automatycznych lub popularnych automatycznych S. Ale profesor wyraźnie zaznaczył, że uważa RCD za najskuteczniejszy środek ochrony przeciwporażeniowej. Ja uważam, że jest skuteczny w wykrywaniu prądu upływu i nic więcej.
    Np. innym badaniem było zwarcia faza-obudowa w TT przy różnych wartościach impedancji uziemienia tej właśnie obudowy.
  • #107
    Krzysztof Reszka
    Moderator of Electrical engineering
    Widać że pan profesor nie miał do czynienia z statystykami zawodności tych urządzeń to by się zdziwił bo dochodzą one do 7% wszystkich wytworzonych RCD.Dobrze że w ogóle dopuścił SWZ jak zabezpieczenie ,i tacy wypuszczają naszych elektryków do boju. A tu pogląd Doktora Musiała na temat RCD w nowych czasach dwudziestego pierwszego wieku.Chcę kolegom zwrócić uwagę na punkt 3 i Doktora nawiasowy dopisek. Cytat;
    Z czasem wykształciło się dzisiejsze spojrzenie, że w większości instalacji elektrycznych i w większości
    warunków środowiskowych najwłaściwsze rozwiązanie ochrony przeciwporażeniowej ma cechy
    następujące:
    1 układ TN (charakteryzujący się dużymi prądami zwarć jednofazowych) z osobnym przewodem
    ochronnym
    w obwodach o małym przekroju przewodów (niezagrażający porażeniem w razie
    przerwania jednego przewodu) − czyli układ TN-S w obrębie instalacji odbiorczych, a układ
    TN-C-S, jeżeli spojrzeć nań łącznie z siecią rozdzielczą,
    2 samoczynne wyłączanie zasilania przez zabezpieczenia nadprądowe, co może odbywać się
    z dużą niezawodnością dzięki temu, że prądy zwarć L-P
    nadprądowych, odznaczających się prostą konstrukcją, jest bardzo mała
    3 wyłączniki różnicowoprądowe w obwodach, w których ważne jest zapewnienie ochrony przeciwporażeniowej uzupełniającej (odbiorniki ruchome, zwłaszcza ręczne,
    środowiskowe).

    I jeszcze coś co musiało zdenerwować pana Doktora jego fragment artykułu
    Lodowaty prysznic
    Od lat nieodpowiedzialni krajowi autorzy, zwłaszcza moderatorzy forów internetowych,
    entuzjaści wyłączników różnicowoprądowych, wypisują farmazony, że są to aparaty absolutnie
    niezawodne: powstały kilkadziesiąt lat temu i to z okresu ich niemowlęctwa pozostała fałszywa
    bajka, że są zawodne. Przekonanie o tym czerpią z sufitu.
    Nigdy nie czytali i nie zamierzają czytać analiz obszernych badań zawodności wyłączników
    różnicowoprądowych prowadzonych na populacjach liczących kilkanaście, a nawet kilkadziesiąt
    tysięcy sztuk. Chodzi o badania prowadzone, również w ostatnich latach, w wielu krajach (Niemcy,
    Austria, Szwajcaria, Francja, Włochy, USA, Japonia), w których masowo stosowano wyłączniki już
    wtedy, kiedy w Polsce większość elektryków mogła je oglądać tylko na obrazku.

    I jeszcze ostrzejszy ton wypowiedzi ale słuszny. cytat;
    Internetowe wszystkowiedźmy są głuche na argumenty. Bezmyślnie, chociaż może nie
    bezinteresownie, forsują ekspansję wyłączników różnicowoprądowych w rejony nie dla nich
    przeznaczone. Pewne wydarzenia z przełomu lat 2006/2007 powinny spełnić rolę kubła zimnej wody na rozpalone głowy. Jeżeli nie oprzytomnieją fałszywi eksperci, to może zastanow
  • #108
    movzx
    Level 39  
    Kto tutaj twierdzi że są niezawodne? Ja jestem zwolennikiem traktowania RCD zgodnie ze stopniem ich złożoności. W przypadku prostego zwarcia L-PE mamy równie proste - i niezawodne - SWZ.
    We wszystkich "trudnych przypadkach" nieobjętych prostym zabezpieczeniem dodatkowo chroni nas RCD. Ten niezwykle kosztowny gadżet kosztuje sto-kilkadziesiąt złotych. Cena jaką jestem gotów przeboleć raz na kilka(naście) lat, ciesząc się - być może fałszywym, jeśli wierzyć zajadłym przeciwnikom - poczuciem dodatkowego bezpieczeństwa.

    Wspomnę też już po raz kolejny o przeciwpożarowych właściwościach RCD - liczne kiedyś pożary instalacji elektrycznych dobitnie pokazują, że można coś zrobić lepiej.
    Oczywiście adwersarze starannie przemilczą sprawę po raz kolejny, bo nijak nie pasuje im do z góry obranej tezy, a obalić nie tak łatwo :)
  • #109
    Krzysztof Reszka
    Moderator of Electrical engineering
    movzx wrote:
    W przypadku prostego zwarcia L-PE mamy równie proste - i niezawodne - SWZ.

    No i dało się odczarować te proste stwierdzenie a co do
    movzx wrote:
    Wspomnę też już po raz kolejny o przeciwpożarowych właściwościach RCD

    Nie będę tu niczego przemilczał ani wymyślał czegoś nowego jako jedno z zabezpieczeń jest ważnym składnikiem .
    Cytat z artykułu Doktora Musiała

    Niezależnie od funkcji spełnianej w systemach ochrony przeciwporażeniowej, wyłączniki
    nadal będą pełniły ważną rolę w zapobieganiu pożarom powodowanym przez prądy doziemne
    zwarciowe i upływowe.
  • #110
    TWK
    Electrician specialist
    Bronek22 wrote:
    W układzie ręka-reka to o.k. I to jeszcze przy uszkodzonej skórze. Uchwycenie 2 elementów chwytem, nie dotknięciem.
    No to jestem za stosowaniem RCD nawet tylko po to, aby uratować tych ludzi. Tych, którzy suszą włosy oparci o pralkę mokrą suszarką, albo w kuchni dotykają jakiegoś uszkodzonego przewodu grzebiąc drugą ręką w lodówce czy piekarniku. Jak dla mnie nawet dla tych nielicznych przypadków warto stosować to zabezpieczenie.

    Poza tym znam przypadki wyzwolenia RCD w układzie ręka-noga... Nawet na własne oczy widziałem.
  • #111
    retrofood
    VIP Meritorious for electroda.pl
    TWK wrote:
    Bronek22 wrote:
    W układzie ręka-reka to o.k. I to jeszcze przy uszkodzonej skórze. Uchwycenie 2 elementów chwytem, nie dotknięciem.
    No to jestem za stosowaniem RCD nawet tylko po to, aby uratować tych ludzi. Tych, którzy suszą włosy oparci o pralkę mokrą suszarką, albo w kuchni dotykają jakiegoś uszkodzonego przewodu grzebiąc drugą ręką w lodówce czy piekarniku. Jak dla mnie nawet dla tych nielicznych przypadków warto stosować to zabezpieczenie.

    Poza tym znam przypadki wyzwolenia RCD w układzie ręka-noga... Nawet na własne oczy widziałem.


    Deklaracja ważna, ale proszę o jej potwierdzenie, tym razem po przeczytaniu tematu przewodniego wątku.


    A wszystkich informuję, że żarty się skończyły i jakiekolwiek wycieczki osobiste w dyskusji nie pozostaną bez echa.
    A odbieganie od tematu skończy się koszem.
  • #112
    User removed account
    User removed account