logo elektroda
logo elektroda
X
logo elektroda
REKLAMA
REKLAMA
Adblock/uBlockOrigin/AdGuard mogą powodować znikanie niektórych postów z powodu nowej reguły.

Polonez Caro Plus - Samochód nie chce odpalić, wina burzy?

Czaro___ 19 Paź 2013 17:57 6975 31
REKLAMA
  • #1 12859854
    Czaro___
    Poziom 9  
    Witam. Mam problem z moim Polonezem Caro Plus 1.6 GLI. Otóż pewnego dnia w wakacje chciałem uruchomić samochód. Jednak on nie chciał odpalić(dzień wcześniej normalnie pracował). Niby kręcił ale wydawał dziwne dźwięki tak jakby nie mógł załapać na tłoki lub w jakiś sposób przestawił mu się rozrząd. Próbowałem odpalać go z zaciągu ale to nic nie dało. Myślałem że może burza która przeszła w nocy może być przyczyną całego problemu. Dlatego też przekładałem cewkę oraz sterownik Bosch ale i to nic nie podziałało. W końcu postanowiłem sprawdzić pasek rozrządu. Okazało się, że pasek jest cały. Niestety nie mogę dobrze sprawdzić czy nie doszło np. do przeskoku gdyż na jednym z kół nie mogę odnaleźć znaku. Ale patrząc na zdjęcia jakie znalazłem w Internecie wydaje mi się że jest dobrze(znak na dużym kole jest naprzeciwko trzeciego ząbka za klinem na małym kole). Stąd moje pytanie co może być przyczyną tego ze nie mogę go odpalić? Dodam że samochód jest w gazie.
  • REKLAMA
  • #3 12861204
    Czaro___
    Poziom 9  
    No ale samochód jest odpalany na benzynie więc instalacja gazowa chyba odpada.
  • #4 12886630
    Czaro___
    Poziom 9  
    Witam. Chciałbym odnowić temat. Otóż dzisiaj zdjąłem dekielek od filtra ale najpierw spróbowałem odpalić bez podlewania benzyną. Kręcić kręcił ale załapać nie chciał i stwierdziłem że benzyny nie trzeba podlewać bo widać ją i czasami podrzucał ją aż do filtra. Tak więc spróbowałem odpalić go z zaciągu. Po kilku minutach udało się. Ale samochód na wolnych obrotach strasznie strzela w ten jak to nazywam "gaźnik", ma małą moc i tak jakby szybko się grzał. Po dodaniu gazu nie ma tak wyraźnego strzelania ale słychać takie pukanie. Tacie przypomina to jakby silnik chodził na 3 tłokach. Więc co to może być?
  • #5 12887402
    WITEK1952
    Poziom 28  
    Musisz sprawdzić, na którym cylindrze nie pali. By niczego nie uszkodzić ściągnij jeden przewód ze świecy, włóż do niego inną świecę i połóż ją na metalowej części silnika. Jak silnik będzie chodził tak samo jak przedtem to ten cylinder nie pali jak jeszcze gorzej to ten cylinder pali. W ten sposób sprawdź wszystkie cylindry. Ja bym jednak obstawał przy rozrządzie. Zapalanie na zaciąg to nie jest dobry pomysł.
  • #6 12888299
    Czaro___
    Poziom 9  
    Rozumiem. Spróbuje tak jak mówisz z tymi świecami. Tylko nie wiem czy on da rade odpalić. Bo jak dotąd sam to nie chciał odpalić. Dopiero z zaciągu go odpaliliśmy.
  • #7 12888537
    robreg
    Poziom 17  
    Czaro, przede wszystkim, zanim zaczniesz bawić się ze świecami, zadbaj o to by wyłączyć zasilanie wtryskiwacza (jedna z kostek przy zespole wtryskowym). W swoim aucie masz katalizator, który bardzo nie lubi niespalonej mieszanki, a takie testowanie świec może mu jej całkiem sporo dostarczyć.

    Sprawdź przy założonych wszystkich kablach WN na świecach, po zmroku, czy przy próbie uruchamiania nie masz przebić na kablach WN. Ja w swoim aucie nie miałem problemów z kablami, po czym, kiedy przyszedł na nie czas, szlag trafił trzy z czterech kabli w ciągu trzech dni stania przy mocno wilgotnej pogodzie - pod maską w nocy było błękitnie :)

    Druga sprawa - rozrząd - znaki na kołach są bodajże, o ile mnie pamięć nie myli, nabite w postaci punktów.

    Ustawienie? muszą się zejść w jednej linii - oś wału korbowego, znaki na obydwu kołach, oś wałka rozrządu. Jeśli na jednym z kół znajdziesz znak, obracaj silnikiem tak, by choć ten ustawił się w linii pomiędzy osiami wałów - wtedy na drugim kole także powinieneś zobaczyć gdzieś w okolicach znak - za dużo przesunięty być nie może bo masz silnik kolizyjny i już dawno szlag by go trafił

    Dodano po 2 [minuty]:

    No i jak kolega Witek pisze - jeśli masz takie problemy, lepiej zaopatrz się w drugi akumulator a nie szalej z holowaniem samochodu. Wtrysk powinien zapalić bez problemów z baterii. Odpalanie na postoju pozwala lepiej obserwować zachowanie silnika podczas prób uruchamiania.
  • REKLAMA
  • #8 12891942
    Czaro___
    Poziom 9  
    Dzisiaj, po zmroku postanowiliśmy sprawdzić kable od świec. Kiedy samochód odpalił zauważyłem że na jednym kablu widać jak przeskakuje prąd. Wymieniłem kabel na drugi który wziąłem z drugiego silnika. Po ponownym odpaleniu okazało się że na innym kablu przeskakuje prąd. Też go wymieniliśmy ale nadal to nic nie poprawiło bo samochód nadal wygląda jakby chodził na 3 tłoki. W końcu tata postanowił na zapalonym silniku odpinać po kolei kable od świec. Okazało się ze stukot zniknął kiedy tata odpiął kabel z 4 świecy od przodu. Czy to oznacza że wina jest albo w świecach, czy kablach czy cewce?
  • #9 12892286
    robreg
    Poziom 17  
    Jesli cos takiego sie dzieje zalecalbym:
    - zakup nowych kabli (firme sentech szczerze odradzam, kable zem elk goraco polecam - najlepsza jakosc z eksploatowanych przeze mnie przez pare lat w kilku samochodach fso/fsm przewodow)
    - profilaktycznie wymienic swiece na nowe (chyba ze obecne maja 5000-10000km przebiegu)
    - dokladnie umyc korpus cewki zaplonowej benzyna koniecznie ekstrakcyjna (zadnym innym wynalazkiem) - odtlusci to korpus cewki wn I moze pomoze poprawic izolacje cewki. Przed proba uruomienia silnika poczekac, az cala benzyna z wszystkich elementow nia zmoczonych odparuje I przestanie stanowic zagrozenia pozaru.
  • #10 12893555
    WITEK1952
    Poziom 28  
    Witam serdecznie. Ściągając przewody ze świec na pracującym silniku ryzykujesz uszkodzenie modułu zapłonowego.
  • #11 12894278
    Czaro___
    Poziom 9  
    No zdaję sobie z tego sprawę. Ale teraz chociaż mam jakiś punkt zaczepienia.
  • #12 12904859
    Czaro___
    Poziom 9  
    Witam. Tak jak mówiłem. Kupiłem świece i kable i zmieniłem je. Niestety dużej poprawy to nie dało. Zauważyłem tylko, że tak jakby rzadziej słychać strzelanie i ogólnie samochód trochę ciszej pracuje. Niestety Polonez dalej nie ma mocy(na jedynce ledwo ruszył). Na starych świecach zauważyłem, że są strasznie okopcone na czarno. Czy problem może leżeć w instalacji LPG i jakimś zaworze który co jakiś czas otwiera i zamyka dopływ gazu i przez to samochód strzela? Czy może sonda Lambda coś psuje? Takie hipotezy ma mój tata.
  • #13 12904878
    robreg
    Poziom 17  
    a jak samochód pracuje na benzynie? instalacja LPG w tym aucie to rzecz wtórna. Poza tym, jakiego rodzaju jest to instalacja?

    Dodano po 1 [minuty]:

    tzn. Polonez Plus GLI to silnik na jednopunktowym układzie wtryskowym Boscha, gdzie, aby wszyscy byli szczęśliwi, auto musi najpierw działać poprawnie na benzynie, a potem dopiero można kombinować z regulacją instalacji gazowej. W tym sensie napisałem, że instalacja LPG w tym aucie to rzecz wtórna.

    Dodano po 3 [minuty]:

    sprawdzaliście odstęp elektrod świec przed montażem?
  • REKLAMA
  • #14 12905097
    Czaro___
    Poziom 9  
    Na benzynie jest taka sama sytuacja. Z resztą samochód jak odpala to odpala na benzynie i nie przerzuca mi na gaz. A odległości elektrod nie sprawdzałem.
  • #15 12910613
    Czaro___
    Poziom 9  
    Witam. Dzisiaj przełożyłem całkiem nową cewkę z drugiego Poloneza. Nie pomogło. Po kolei odpinałem kable ze świec. Podobnie jak poprzednio strzelanie ucichło kiedy zdjąłem kabel z 4 świecy od przodu. Odkręciłem więc wszystkie świece. Zauważyłem że 4 świeca jest mokra tak jakby paliwo nie spalało się. Postanowiłem więc sprawdzić iskrę na świecach. Jak się okazało iskra była najmniej widoczna na tej mokrej świecy. Założyłem więc starą świece i iskra jest jak ta lala. Tak więc wydaje mi się że problem jest z silnikiem. Czy może to być wina zaworów że np samochód nie dostaje powietrza na ten 4 tłok i dlatego się nie spala?
  • #16 12910687
    jerry1960
    Poziom 36  
    Sprawdź ciśnienie sprężania.
  • #17 12910755
    Strumien swiadomosci swia
    Poziom 43  
    Topic toczy się od 19 pazdziernika , ja w tym czasie założyłem do jednego poloneza sprężarke garetta ,alternator 125A z laguny 2,2 dci, wyspawałem wydech ,wytoczyłem tłoki na niższą kompresje, założyłem wspomagnie z elektryczną pompą astry G a Twój ciągle nie chce odpalać , prze jaja, uparta bestia.
    Strach cokolwiek robić w nim.
  • #18 12911654
    robreg
    Poziom 17  
    Zastanawiam sie jeszcze nad tym, czy nie doszlo do przesuniecia sie kola pasowego na wale korbowym. Ono teoretycznie zabezpieczone jest klinem, ale w posiadanym przeze mnie swego czasu gli z abimexem klin ten blokowal kolo pasowe na szerokosci ok 3mm szerokosci kola pasowego.

    A poniewaz od polozenia tego kola pasowego zalezy synchronizacja wtrysku wzgleddem polozenia reszty wlwmwntow silnika, sciecie tego klina I przesuniecie sie kola moze dac rozne zaskakujace skutki.

    Najprosciej bedzie to chyba sprawdzic poprzez uzycie lampy stroboskopowej (o ile kolo pasowe wtrysku bosch ma jeszcze znacznik gmp.
  • #19 12913030
    Strumien swiadomosci swia
    Poziom 43  
    robreg napisał:
    klin ten blokowal kolo pasowe na szerokosci ok 3mm szerokosci kola pasowego.

    Klin jest tylko ustalający, mocowanie koła realizowane jest przez śrube 38 dokręconą momentem 150Nm czyli dosyć silnie :) .
  • #20 12913360
    robreg
    Poziom 17  
    Mozna wierzyc badz nie, ale ja u siebie przerabialem sytuacjie, kiedy kolo, mimo ze dokrecone bardzo mocno ( na trzy yyy z dluga laga) kolo jednak klin scielo I sie obrocilo pieknie opozniajac zaplon tak, ze dzial sie on juz w momencie suwu wydechu. Z braku przyrzadow pomiarowych kolo bylo dokrecone tak a nie inaczej I takie byly skutki operacji. Nie pisze, ze naprawa pierwsza byla bez wad, ale chcialem tylko zasygnalizowaczn ze moze cos takiego miec miejsce kiedy klin sie zle ulozy. U mnie kolo za pierwszym razem nie bylo do........ za lekko tylko klin w otworze lodeczkowym w wale przekosil sie w niewlasciwy sposob :)
  • REKLAMA
  • #21 12917048
    Konto nie istnieje
    Konto nie istnieje  
  • #22 12958430
    Czaro___
    Poziom 9  
    Witam. Dzisiaj zdjąłem pokrywę z zaworów i okazało się że popychacz wyślizgnął się spod dźwigienki zaworu wydechowego na 4 tłoku. Założyłem go. I teraz moje pytanie. Bo zauważyłem że na reszcie zaworów luzu nie ma(próbowałem ruszać ręką i dźwigienki nic nie drgały). Więc czy w ogóle i jaki powinien być luz na zaworach? Polonez Caro Plus jest z 97r.
  • #23 12960239
    Konto nie istnieje
    Konto nie istnieje  
  • #24 12962411
    Czaro___
    Poziom 9  
    Witam. Dzięki za odpowiedź jednak mam pewien problem. Wyczytałem w książce dotyczącej Polonezów oraz na jednym z forum że w takim modelu jaki posiadam są hydrauliczne popychacze i że nie muszę ustawiać żadnego luzu na zaworach. Więc jak to w końcu jest? :)[/s]
  • #25 12962586
    Franciszek Łazowski
    Poziom 14  
    Odnośnie luzu zaworowego. W przypadku posiadania przez Poloneza hydraulicznych popychaczy regulacja luzu zaworowego na szczelinomierz jest bezzasadna. Ja bym spróbował go odpalić i zobaczyć co się będzie działo. Trzeba się jednak zastanowić dlaczego wypadła laska popychacza, bo bez powodu to się nie dzieje. Po pierwsze należy sprawdzić rozrząd - jego prawidłowe ustawienie i od razu profilaktycznie wymienić pasek rozrządu. Mogło się zdarzyć, że rozrząd przeskoczył z powodu zbyt luźnego paska. Jeśli taki przypadek miał miejsce to w Polonezie zazwyczaj nic strasznego się nie dzieje, tylko wyginają się laski popychaczy. Należy zatem zdjąć zespół dźwigni zaworowych i wyjmując laski popychaczy sprawdzić czy są proste, oczywiście pokrzywione wymieniamy na nowe. Jeśli to była kolizja z powodu przeskoczenia paska, to mógł się jeszcze wygiąć trzonek zaworu i z tego powodu zawór będzie się blokował w prowadnicy powodując wypadanie laski - w takim przypadku wymieniamy zawór razem z prowadnicą. Dużo można się dowiedzieć mierząc ciśnienie sprężania w cylindrach. Niskie ciśnienie - poniżej 10 atm. może świadczyć o nieszczelnych zaworach - bo pierścienie raczej tak z dnia na dzień nie siadły.
  • #26 12962955
    Czaro___
    Poziom 9  
    Odpaliłem go dzisiaj i samochód jak na razie pracuje dobrze. Był uruchomiony przez jakieś pół godziny i nic złego się nie stało. Luzu nie ustawiałem na zaworach. Jedynie wyregulowałem śrubą tak żeby było podobnie jak na pozostałych dźwigienkach czyli bez luzu ;) . Popychacz który wypadł spod dźwigienki nie wyglądał na pogięty. I właśnie zastanawia mnie to strasznie jak to się mogło stać że tak nagle wypadł. Rozrząd kiedy sprawdzaliśmy z tatą wyglądał na nienaruszony. Jedynie podczas napraw stało się coś ze sterowaniem LPG. Samochód po prostu nie przerzuca z benzyny na LPG. Pewnie będę się musiał wybrać do gazownika...Albo coś samemu poszperać w kablach ;)
  • #27 12963012
    Franciszek Łazowski
    Poziom 14  
    Jeśli wypadnięta laska popychacza była prosta, to przyczyną awarii może być zacierająca się dźwigienka zaworowa (brak smarowania) lub zacierający się się zawór w prowadnicy, ewentualnie osłabiona lub pęknięta sprężyna zaworowa - cudów nie ma. Coś można by wnioskować na podstawie wyników pomiaru ciśnienia sprężania. Bez znalezienia przyczyny awarii sytuacja może się powtórzyć i skutki mogą być poważniejsze.
  • #28 12963114
    Czaro___
    Poziom 9  
    Jeżeli uda mi się dostać przyrząd do zbadania ciśnienia to wykonam je. Ponadto dźwigienka poruszała się bez jakiś oporów więc chyba jest sprawna. Smarowanie też jest dobre bo jak zakręciłem trochę na zdjętej pokrywie to olej był podawany na dźwigienki.
  • #29 12963150
    Franciszek Łazowski
    Poziom 14  
    No to teraz mamy dwie możliwe przyczyny:
    1 Przycierający się zawór w prowadnicy.
    2 Osłabiona lub pęknięta sprężyna zaworowa.
    Sprężyny można pooglądać lecz nic więcej bez demontażu głowicy zrobić się nie da. Można sytuację zignorować i na własną odpowiedzialność jeździć dalej lub szukać przyczyny do skutku.
  • #30 12963171
    Czaro___
    Poziom 9  
    Kurde. Niby sprężyna wyglądała na nienaruszoną. Chociaż z drugiej strony aż tak dokładnie to się jej nie przyglądałem. Jeżeli chodzi o zawór to nie wiem czy się przycina. Gdy musiałem włożyć popychacz pod dźwigienkę to po prostu użyłem pręta, oparłem go o karoserie auta i bez jakiś dużych problemów zawór się wcisnął.
REKLAMA