Witam
Dzisiaj spotkała mnie niemiła niespodzianka w garażu, a mianowicie po naciśnięciu sprzęgła pedał został już w pozycji wciśniętej. Szukanie linki sprzęgła nie przyniosło rezultatu, za to dowiedziałem się, że mam hydraulikę pod pedałem i nad skrzynią (a to ci niespodzianka). Wyciek zlokalizowałem po wykręceniu wysprzęglika, pękła gumowa osłona na tłoczku (co ciekawe pękła idealnie dookoła). W związku mam parę pytań:
1. Jakiej firmy wysprzęglik kupić (samochód ma jeszcze trochę posłużyć), lub może powalczyć z zestawem naprawczym?
2. Z tego co widać to cały płyn hamulcowy z układu sprzęgła wylał się na skrzynie od góry chyba nie wleciało nic do "dzwonu" sprzęgła . Sprawdzać to czyli zdejmować skrzynie czy może liczyć na to, że nic nie skapło na sprzęgło. A nawet jeśli część płynu wylała się na docisk, sprzęgło i łożysko to czy i jak zaaragują na to części sprzęgła (płyn hamulcowy powoduje ostrą korozje z tego co kojarzę)?
3. Czy układ sprzęgła się odpowietrza tak jak zwykły układ hamulcowy i czy muszę też odpowietrzyć związku z wymianą wysprzęglika najpierw go a dopiero dalej hamulce czy może odpowietrzanie samego wysprzęglika wystarczy? Z tego co widzę wężyk idący do pedału sprzęgła wychodzi dość wysoko ze zbiorniczka wyrównawczego płynu hamulcowego więc na moje hamulce nie powinny się zapowietrzyć. A może skoro jest okazja to wymienić cały płyn hamulcowy włącznie ze wciśnięciem cylinderków w hamulcach, chociaż wolał bym tego uniknąć bo prawdopodobieństwo ukręcenia któregoś odpowietrznika w 10 letnim samochodzie jest bardzo duże?
4. Czemu takie wynalazki pakują do samochodów, serio jest jakaś przewaga nad zwykłą linką oprócz tego, że pedał trochę lżej się wciska czy może właśnie o to trochę lżej chodzi?
Dzisiaj spotkała mnie niemiła niespodzianka w garażu, a mianowicie po naciśnięciu sprzęgła pedał został już w pozycji wciśniętej. Szukanie linki sprzęgła nie przyniosło rezultatu, za to dowiedziałem się, że mam hydraulikę pod pedałem i nad skrzynią (a to ci niespodzianka). Wyciek zlokalizowałem po wykręceniu wysprzęglika, pękła gumowa osłona na tłoczku (co ciekawe pękła idealnie dookoła). W związku mam parę pytań:
1. Jakiej firmy wysprzęglik kupić (samochód ma jeszcze trochę posłużyć), lub może powalczyć z zestawem naprawczym?
2. Z tego co widać to cały płyn hamulcowy z układu sprzęgła wylał się na skrzynie od góry chyba nie wleciało nic do "dzwonu" sprzęgła . Sprawdzać to czyli zdejmować skrzynie czy może liczyć na to, że nic nie skapło na sprzęgło. A nawet jeśli część płynu wylała się na docisk, sprzęgło i łożysko to czy i jak zaaragują na to części sprzęgła (płyn hamulcowy powoduje ostrą korozje z tego co kojarzę)?
3. Czy układ sprzęgła się odpowietrza tak jak zwykły układ hamulcowy i czy muszę też odpowietrzyć związku z wymianą wysprzęglika najpierw go a dopiero dalej hamulce czy może odpowietrzanie samego wysprzęglika wystarczy? Z tego co widzę wężyk idący do pedału sprzęgła wychodzi dość wysoko ze zbiorniczka wyrównawczego płynu hamulcowego więc na moje hamulce nie powinny się zapowietrzyć. A może skoro jest okazja to wymienić cały płyn hamulcowy włącznie ze wciśnięciem cylinderków w hamulcach, chociaż wolał bym tego uniknąć bo prawdopodobieństwo ukręcenia któregoś odpowietrznika w 10 letnim samochodzie jest bardzo duże?
4. Czemu takie wynalazki pakują do samochodów, serio jest jakaś przewaga nad zwykłą linką oprócz tego, że pedał trochę lżej się wciska czy może właśnie o to trochę lżej chodzi?