FIAT PUNTO I ELX – 75 KM poj 1232 / r96
Usterka nr 1
Nagłe ,,dziury'' w obrotach podczas jazdy, często po ostrym skręcie w prawo –
dolałem denaturatu do paliwa,
wyczyściłem silniczek krokowy, przepustnicę, gardziel przepustnicy – pomogło na trzy tygodnie.
Usterka nr 2
Powrót ,,dziur'' w obrotach a po trzech dniach nagle po ostrym zakręcie zmiana w odgłosach dochodzących z silnika – zaczął stukać jakby zaworami i chodzić na trzy tłoki.
Sprawdziłem świece, jedna czarna, zalana, wymieniłem ją na inną i przewód.
Sprawdziłem wężyki podciśnienia, podejrzane wymieniłem.
Usterka nr 3
Problem z odpalaniem na zimnym silniku – obroty falujące, podczas jazdy czasem twardy pedał hamulca, tak jakby serwo przestawało działać, po ponownym naciśnięciu hamulca, serwo działa normalnie, stuki są nadal słyszalne.
Odkręciłem wężyk od serwo, jest cały, bez uszkodzeń, uszczelka sprawna, podczas próby odkręcenia kolanka przy kolektorze ssącym pojawiło się uszkodzenie w rurce metalowej (prawdopodobnie z mojej winy) – zakleiłem je preparatem do takich ubytków – znów jest szczelne.
Po nocnym postoju próba odpalania nie powiodła się, po kilku razach zaczął z trudem wchodzić na obroty.
Po kolei zdjąłem wszystkie wężyki – reagował na to falowaniem obrotów lub gaśnięciem.
Po wyjęciu króćca wężyka podciśnienia z serwa nagle wszedł na bardzo wysokie obroty – musiałem zgasić go z kluczyka.
Ponowna taka próba nie dała takiego efektu już nie reagował tak gwałtownie.
Pomocy!!!
Usterka nr 1
Nagłe ,,dziury'' w obrotach podczas jazdy, często po ostrym skręcie w prawo –
dolałem denaturatu do paliwa,
wyczyściłem silniczek krokowy, przepustnicę, gardziel przepustnicy – pomogło na trzy tygodnie.
Usterka nr 2
Powrót ,,dziur'' w obrotach a po trzech dniach nagle po ostrym zakręcie zmiana w odgłosach dochodzących z silnika – zaczął stukać jakby zaworami i chodzić na trzy tłoki.
Sprawdziłem świece, jedna czarna, zalana, wymieniłem ją na inną i przewód.
Sprawdziłem wężyki podciśnienia, podejrzane wymieniłem.
Usterka nr 3
Problem z odpalaniem na zimnym silniku – obroty falujące, podczas jazdy czasem twardy pedał hamulca, tak jakby serwo przestawało działać, po ponownym naciśnięciu hamulca, serwo działa normalnie, stuki są nadal słyszalne.
Odkręciłem wężyk od serwo, jest cały, bez uszkodzeń, uszczelka sprawna, podczas próby odkręcenia kolanka przy kolektorze ssącym pojawiło się uszkodzenie w rurce metalowej (prawdopodobnie z mojej winy) – zakleiłem je preparatem do takich ubytków – znów jest szczelne.
Po nocnym postoju próba odpalania nie powiodła się, po kilku razach zaczął z trudem wchodzić na obroty.
Po kolei zdjąłem wszystkie wężyki – reagował na to falowaniem obrotów lub gaśnięciem.
Po wyjęciu króćca wężyka podciśnienia z serwa nagle wszedł na bardzo wysokie obroty – musiałem zgasić go z kluczyka.
Ponowna taka próba nie dała takiego efektu już nie reagował tak gwałtownie.
Pomocy!!!