Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
HelukabelHelukabel
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Przewaga podziemnej sieci nn nad naziemną

20 Paź 2013 18:23 5325 27
  • Poziom 23  
    Nie znalazłem nic o podobnej tematyce więc postanowiłem sam o tym napisać.

    Jakie są zalety i wady sieci nn poprowadzonej w ziemi?

    Zalety:
    - nie szpeci wyglądu domu
    - brak słupów na działce
    - brak możliwości uderzenia pioruna
    - brak niebezpieczeństwa urwania się przewodu (np. przez złamaną gałąź)
    - nie raz widziałem dzieci kopiące piłkę (na zasadzie kto trafi w druty) a jakby tak utknęła i nie daj Boże któremuś wpadło do głowy wyjść po nią?

    Wady:
    - koszt kabli i ich zakopania

    W Niemczech nie widziałem żadnego przyłącza naziemnego i żadnego słupa nn (tak samo z telefonem). Dlaczego w Polsce tego nie ma?

    Pozdrawiam.
  • HelukabelHelukabel
  • Poziom 38  
    Kolego czasem nie masz na myśli sieci nn ??
  • Poziom 35  
    Pewnie kwestia ceny. Energetyka jest niechętna takim modernizacjom a łatwiej postawić komuś słup na działce niż zrobić wykop pod kabel.
  • Poziom 43  
    BILGO napisał:
    Kolego czasem nie masz na myśli sieci nn ??

    Pewnie, że nn bo słupy sieci NN nawet w Niemczech istnieją :D a nn pewnie też.
    haneb napisał:
    W Niemczech nie widziałem żadnego przyłącza naziemnego i żadnego słupa NN
  • HelukabelHelukabel
  • Poziom 23  
    BILGO napisał:
    Kolego czasem nie masz na myśli sieci nn ??


    Przepraszam, chodziło o sieć niskiego napięcia. Chciałem wyróżnić typ a wyszła całkiem inna. :)

    To smutne że wolą iść na łatwiznę rezygnując z tylu zalet.
  • Poziom 27  
    Jak nie wiadomo o co chodzi to chodzi o pieniądze. Sieci nn napowietrzne są o wiele tańsze i pewnie nawet koszty ewentualnych napraw z powodu zerwania czasami przez wiatry czy śniegi nie przemawiają nad tym aby te sieci zakopywać w ziemi.
  • Poziom 43  
    haneb napisał:
    To smutne że wolą iść na łatwiznę rezygnując z tylu zalet.

    Kolego, to nie łatwizna tylko rachunek ekonomiczny. Jeżeli kupujesz VW zamiast Mercedesa SE czy to znaczy, że idziesz na łatwiznę?
  • Poziom 35  
    bartekfigura napisał:
    Jak nie wiadomo o co chodzi to chodzi o pieniądze. Sieci nn napowietrzne są o wiele tańsze i pewnie nawet koszty ewentualnych napraw z powodu zerwania czasami przez wiatry czy śniegi nie przemawiają nad tym aby te sieci zakopywać w ziemi.

    A pomyślałeś o kosztach napraw sieci kablowych?
  • Poziom 27  
    Pewnie są jeszcze większe. Urządzenia do lokalizowania uszkodzenia kabla są bardzo drogie. Ale sieci kablowe nie są aż tak bardzo narażone na uszkodzenia i awarie takie zdarzają się rzadziej.
  • Poziom 35  
    Pewnie że rzadziej. Tak czy owak sieci kablowe mają wiele niezaprzeczalnych zalet dlatego obecnie bardzo mało buduje się sieci napowietrznych. Jednak kolega Haneb chyba nie oczekuje natychmiastowej wymiany tysięcy kilometrów linii na kablowe. Nikt nie ma takich pieniędzy, a nawet gdyby miał to byłoby to działanie nieuzasadnione ekonomicznie. Dajmy na to ENEA-OPERATOR posiada 33000 kilometrów linii napowietrznej nn i 12000 kilometrów przyłączy ( Link ) Inni operatorzy pewnie podobnie. Ile by taka wymiana kosztowała? Lepiej sobie nawet nie wyobrażać.
  • Moderator
    haneb napisał:

    To smutne że wolą iść na łatwiznę rezygnując z tylu zalet.


    Nie zapomnij o jednej wadzie. Przeprowadzenie w ziemi kabla nn, wyłącza z możliwości zabudowy spory obszar wokół siebie, przy czym nie chodzi tutaj o kwestie bezpieczeństwa, a raczej geodezyjne. Jeśli np. kabel biegnie 7 m od granicy działki, to mało który budynek zmieści się w takim pasku.
    Dlatego też ludzie rzadko i niechętnie godzą się na lokalizowanie kabli na swojej własności, nie zapominaj też, że za to trzeba zapłacić właścicielowi gruntu i płacić przez cały czas użytkowania.
  • Poziom 23  
    vodiczka napisał:
    Jeżeli kupujesz VW zamiast Mercedesa SE czy to znaczy, że idziesz na łatwiznę?


    Jeżeli prowadzisz firmę przewozową która jako jedyna kursuje na danym odcinku to kupujesz zmęczonego autosana czy jakiegoś nowego Solarisa? U mnie najwidoczniej nie zależy im na lepszych warunkach tylko na pieniądzach do kieszeni.

    A ostatnio w mojej miejscowości, od jednego transformatora wymienili druty na AsXSn zamiast na kable...
  • Moderator
    haneb napisał:

    A ostatnio w mojej miejscowości, od jednego transformatora wymienili druty na AsXSn zamiast na kable...


    Gdyby chcieli wymienić na kable, to uzgadnianie trasy ich przebiegu z mieszkańcami zajęłoby nie mniej niż pięć - osiem lat, a sprzeciw chociażby jednego z nich wstrzymałby roboty całkowicie. W tym też okresie miejscowość nie miałaby prądu.
    Odpowiada Ci taka sytuacja?
  • Poziom 43  
    haneb napisał:
    Jeżeli prowadzisz firmę przewozową która jako jedyna kursuje na danym odcinku to kupujesz zmęczonego autosana czy jakiegoś nowego Solarisa?

    W rachunku ekonomicznym nie ma znaczenia czy firma jest jedyna czy nie, tylko koszty zakupu autobusu. Porównanie nietrafione bo nikt "zmęczonych" wieloletnią eksploatacją przewodów nie wiesza na słupach :D
  • Specjalista elektryk
    Dlaczego w Polsce prowadzi się jakiekolwiek sieci przez prywatne działki?
    W wielu państwach (tych na zachód od nas) jakoś udaje się tego uniknąć.
    Tam nie mają problemów z przeprowadzeniem sieci telefonicznej, światłowodowej, ciepłowniczej, kanalizacyjnej, wodociągowej, energetycznej (niskiego, średniego i wysokiego napięcia), parociągów i wielu innych przez teren o szerokości chodnika i drogi. A w międzyczasie zmieści się jeszcze podziemna komora transformatora, z włazem jak do studzienki kanalizacyjnej...
  • Moderator
    michcio napisał:
    Dlaczego w Polsce prowadzi się jakiekolwiek sieci przez prywatne działki?
    W wielu państwach (tych na zachód od nas) jakoś udaje się tego uniknąć.
    Tam nie mają problemów z przeprowadzeniem sieci telefonicznej, światłowodowej, ciepłowniczej, kanalizacyjnej, wodociągowej, energetycznej (niskiego, średniego i wysokiego napięcia), parociągów i wielu innych przez teren o szerokości chodnika i drogi. A w międzyczasie zmieści się jeszcze podziemna komora transformatora, z włazem jak do studzienki kanalizacyjnej...


    Sądzisz, że zarządcy drogi nie płaci się za umieszczenie instalacji (sieci) w obrębie pasa drogowego? Nic bardziej mylnego! Mało tego, zarządca nie ma prawa odstąpić od pobierania opłat, ani zaniżyć ich wysokości! I dopiero wtedy to kosztuje!
  • Poziom 27  
    Bezpieczeństwo kosztuje !. Budując sieć podziemną zabezpieczamy się na wypadek "ruchawki wojennej" od zniszczenia sieci elektroenergetycznej rakietami wypełnionymi grafitem (bomby lotnicze grafitowe do niszczenia sieci elektroenergetycznej), jak to miało miejsce w Serbi, w latach 90-siątych ubiegłego wieku.
  • Moderator
    ronwald napisał:
    Bezpieczeństwo kosztuje !. Budując sieć podziemną zabezpieczamy się na wypadek "ruchawki wojennej" od zniszczenia sieci elektroenergetycznej rakietami wypełnionymi grafitem (bomby lotnicze grafitowe do niszczenia sieci elektroenergetycznej), jak to miało miejsce w Serbi, w latach 90-siątych ubiegłego wieku.


    Bezpieczeństwo czego? Chałupy pod lasem? To może jeszcze zabezpieczmy przed kometami? Kiedyś, jakaś, może przecież na tę chałupę spaść...
  • Poziom 23  
    vodiczka napisał:
    haneb napisał:
    Jeżeli prowadzisz firmę przewozową która jako jedyna kursuje na danym odcinku to kupujesz zmęczonego autosana czy jakiegoś nowego Solarisa?

    W rachunku ekonomicznym nie ma znaczenia czy firma jest jedyna czy nie, tylko koszty zakupu autobusu. Porównanie nietrafione bo nikt "zmęczonych" wieloletnią eksploatacją przewodów nie wiesza na słupach :D

    Firma jest jedna bo raczej nie masz możliwości wyboru z jakiej sieci chcesz mieć prąd. Słowo "zmęczonych" było nietrafione, chodziło mi o stary model (może być nieużywany) bez różnych udogodnień technicznych tj. wspomaganie kierownicy, ABS, ESP, retarder itd. a także mniej komfortowy.

    W Niemczech nawet w zwykłym domu na wsi widziałem działający przyłącz kablem telefonicznym z lat 60.

    Kolejną zaletą jest to że w razie awaryjnego lądowania nie zahaczymy o druty. A także ile jest wypadków w których samochód uderza w słup? Przypadek z mojej miejscowości: samochód skosił słup który spadł i przeciął wpół kobietę.
  • Poziom 27  
    retrofood napisał:
    ronwald napisał:
    Bezpieczeństwo kosztuje !. Budując sieć podziemną zabezpieczamy się na wypadek "ruchawki wojennej" od zniszczenia sieci elektroenergetycznej rakietami wypełnionymi grafitem (bomby lotnicze grafitowe do niszczenia sieci elektroenergetycznej), jak to miało miejsce w Serbi, w latach 90-siątych ubiegłego wieku.


    Bezpieczeństwo czego? Chałupy pod lasem? To może jeszcze zabezpieczmy przed kometami? Kiedyś, jakaś, może przecież na tę chałupę spaść...


    Panie moderatorze, proszę patrzeć w szerszym kontekście na zagadnienia bezpieczeństwa sieci elektroenergetycznej kraju :). Powyższa odpowiedź , moim skromnym zdaniem, źle świadczy . Tu nie można odpowiadać po "harcersku" (sam byłem harcerzem) zwłaszcza moderatorowi :(.
  • Specjalista - Instalacje Elektryczne
    ronwald napisał:
    retrofood napisał:
    ronwald napisał:
    Bezpieczeństwo kosztuje !. Budując sieć podziemną zabezpieczamy się na wypadek "ruchawki wojennej" od zniszczenia sieci elektroenergetycznej rakietami wypełnionymi grafitem (bomby lotnicze grafitowe do niszczenia sieci elektroenergetycznej), jak to miało miejsce w Serbi, w latach 90-siątych ubiegłego wieku.


    Bezpieczeństwo czego? Chałupy pod lasem? To może jeszcze zabezpieczmy przed kometami? Kiedyś, jakaś, może przecież na tę chałupę spaść...


    Panie moderatorze, proszę patrzeć w szerszym kontekście na zagadnienia bezpieczeństwa sieci elektroenergetycznej kraju :). Powyższa odpowiedź , moim skromnym zdaniem, źle świadczy . Tu nie można odpowiadać po "harcersku" (sam byłem harcerzem) zwłaszcza moderatorowi :(.


    Kolega chyba popadnie w kompleksy albo zacznie pisać książki. Słyszał kolega o burzach magnetycznych i ich wpływie na układ elektroenergetyczny?
    http://pl.wikipedia.org/wiki/Burza_magnetyczna_roku_1859 napisał:
    W raporcie National Research Council of the National Academies of Sciences (Amerykańska Akademia Nauk) naukowcy ostrzegają iż podobna burza, jak ta z roku 1859, dzisiaj mogłaby spowodować globalną katastrofę. Szybkie zmiany pola magnetycznego na dużym obszarze podczas burzy magnetycznej powodują indukowanie się siły elektromotorycznej w przewodnikach, która może spowodować zniszczenie transformatora wysokiego napięcia, co zdarzyło się w 1989 roku. Według NASA nieco większa burza, taka jak w 1921 roku, zniszczyłaby w samych Stanach Zjednoczonych ok. 350 transformatorów i lokalnych stacji elektroenergetycznych, dostarczających energii dla 130 milionów osób[6]. Burza wielkości tej z 1859 roku mogłaby zniszczyć cały system energetyczny krajów uprzemysłowionych. Spalone transformatory nie mogą być naprawione, trzeba je wymienić na nowe, a czas produkcji jednego wynosi ok. 12 miesięcy, pod warunkiem, że fabryka ma zapewnione dostawy surowca i energii, na co w takich warunkach trudno liczyć. Zapasów transformatorów prawie nie ma. Sieci energetyczne w Europie są ze sobą mocno powiązane, co grozi reakcją łańcuchową – awaria części sieci pociąga za sobą przeciążenie innych fragmentów i kolejne awarie. Ochronę mogą stanowić systemy wczesnego ostrzegania oraz kondensatory zabezpieczające transformatory energetyczne. Obecnie jednak system wczesnego ostrzegania posiada tylko USA i jest on zużyty, a żadna inna ochrona nie jest stosowana[7].
    Czytając ten temat i ostatnie posty stwierdzić mogę iż wątek ten zaczyna się nadawać do kosza.

    Pozdrawiam: JohnySpZOO :)
  • Moderator
    ronwald napisał:
    retrofood napisał:
    ronwald napisał:
    Bezpieczeństwo kosztuje !. Budując sieć podziemną zabezpieczamy się na wypadek "ruchawki wojennej" od zniszczenia sieci elektroenergetycznej rakietami wypełnionymi grafitem (bomby lotnicze grafitowe do niszczenia sieci elektroenergetycznej), jak to miało miejsce w Serbi, w latach 90-siątych ubiegłego wieku.


    Bezpieczeństwo czego? Chałupy pod lasem? To może jeszcze zabezpieczmy przed kometami? Kiedyś, jakaś, może przecież na tę chałupę spaść...


    Panie moderatorze, proszę patrzeć w szerszym kontekście na zagadnienia bezpieczeństwa sieci elektroenergetycznej kraju :). Powyższa odpowiedź , moim skromnym zdaniem, źle świadczy . Tu nie można odpowiadać po "harcersku" (sam byłem harcerzem) zwłaszcza moderatorowi :(.


    Proszę złożyć temat o bezpieczeństwie sieci energetycznych, albo poszukać dawnego (był już, ja się wypowiadałem) i nie zarzucać mi braku wiedzy o tych zagadnieniach. Ani ich lekceważenia. Bo w tym temacie sprecyzujmy najpierw obszar zagadnień, gdyż ja tylko wykazuję nonsens ot tak rzucanych haseł. Wiadomo, że lepiej być młody, zdrowym, bogatym i pięknym, oraz mieć pytę na 20 centymetrów. Lepiej. No i co z tego wynika, skoro i tak wiadomo, że 80-latków przybywa?

    Więc szkoda pisania, że jak do każdej szopy i leśniczówki położymy kable, to bezpieczeństwo wzrośnie. Jakie bezpieczeństwo, skoro wysokie i najwyższe napięcia pozostaną na powierzchni? Czy ktoś z was wie jakie są wymogi przy układaniu kabli 110 kV? Jakiej szerokości teren trzeba wykupić? Jaki osprzęt zastosować?
    Pracowałem kiedyś przy eksperymentalnej linii kablowej 110 kV o długości 2,6 kilometra, położonej w zwykłym, piaszczystym gruncie, więc ja akuratnie znam te zagadnienia.
  • Moderator - Elektryka
    Nie tylko dla potwierdzenia słów przedmówcy dorzucę info o położonym niedawno kablu 110kV długości ok. 13km - mimo dogodności dla linii napowietrznej zdecydowano się na kabel. Na niskim też ostatnio kładłem 500m kabla mimo możliwości "rzucenia" drugiego toru na obwodzie napowietrznym.

    Cały ten temat można se wsadzić... wiadomo gdzie, bo nie wiadomo co szanowny Autor chce udowodnić. Jedynie chyba tylko to, że był w "rajchu" i cuś-niecuś widział. :D
  • Specjalista elektryk
    Witam
    Bomby grafitowe nie działają na izolowane linie energetyczne, dlatego Amerykanie w tzw. "misji humanitarnej" niszczyli też stacje transformatorowe.

    Nawet w krajach wysokorozwiniętych linie NN buduje się jako napowietrzne. Wyjątkiem są lokalizacje zurbanizowane.

    pzdr
    -DAREK-
  • Specjalista - Instalacje Elektryczne
    retrofood napisał:
    Przeprowadzenie w ziemi kabla nn, wyłącza z możliwości zabudowy spory obszar wokół siebie, przy czym nie chodzi tutaj o kwestie bezpieczeństwa, a raczej geodezyjne. Jeśli np. kabel biegnie 7 m od granicy działki, to mało który budynek zmieści się w takim pasku.
    Dlatego też ludzie rzadko i niechętnie godzą się na lokalizowanie kabli na swojej własności, nie zapominaj też, że za to trzeba zapłacić właścicielowi gruntu i płacić przez cały czas użytkowania.

    retrofood napisał:
    Gdyby chcieli wymienić na kable, to uzgadnianie trasy ich przebiegu z mieszkańcami zajęłoby nie mniej niż pięć - osiem lat, a sprzeciw chociażby jednego z nich wstrzymałby roboty całkowicie.
    Kolega retrofood z praktycznego punktu podejścia podszedł do sytuacji. Niemniej linie napowietrzne jak i kablowe nN, SN były/są/i będą jeszcze długo projektowane niezależnie od zmieniających się trendów. Do każdej ich budowy podchodzi się indywidualnie a sposób jej wykonania wybiera uprawniony projektant uwzględniając warunki zabudowy oraz koszty wykonania przykładów jak i porównań jest wiele. W niektórych rejonach ZE starają się przechodzić na linie kablowe ale nie zawsze jest to możliwe.
  • Moderator
    JohnySpZOO napisał:
    Kolega retrofood z praktycznego punktu podejścia podszedł do sytuacji. Niemniej linie napowietrzne jak i kablowe nN, SN były/są/i będą jeszcze długo projektowane niezależnie od zmieniających się trendów. Do każdej ich budowy podchodzi się indywidualnie a sposób jej wykonania wybiera uprawniony projektant uwzględniając warunki zabudowy oraz koszty wykonania przykładów jak i porównań jest wiele. W niektórych rejonach ZE starają się przechodzić na linie kablowe ale nie zawsze jest to możliwe.


    Oczywiście, że z praktycznego, bo tematy budowlane są mi dość dobrze znane.
    Ale chciałbym uściślić Twoje zdanie, że "Do każdej ich budowy podchodzi się indywidualnie a sposób jej wykonania wybiera uprawniony projektant uwzględniając warunki zabudowy oraz koszty wykonania".
    To nie całkiem tak, bo jeśli obecnie jest tworzony np. MPZP, to uwzględnia się w nim również trasy przebiegu wszelakich sieci i sposób ich wykonania. I nikt później nie zaszaleje linią napowietrzną nn tam, gdzie plan przewiduje i rezerwuje trasę dla kabla.
    Ale to dotyczy terenów zurbanizowanych i zagospodarowanych.
    Ciekawie jest jednak na terenach wiejskich. Sytuacja jest jasna, przy projektowanej zabudowie typu osiedlowego.
    Natomiast gdy charakter zabudowy jest typowy, wzdłuż głównej ulicy, ZE ma dylemat. Dawać kabel i oddzielnie stawiać słupy oświetleniowe, czy dać linię napowietrzną i na słupach dodać lampy. Co prościej, taniej, łatwiej, bezpieczniej?
  • Poziom 35  
    A dlaczego ZE miałoby stawiać słupy oświetleniowe i dawać lampy? "ZE" kładzie kabel zasilający mieszkańców a lampy to problem gminy.