Już 2 mechaników kombinowało i nic.
Wymieniony filtr paliwa, świece żarowe, regulowana linka ssania.
Auto jeśli postoi kilka godzin przy odpalaniu dymi się z tyłu gdzieś z rozrusznika lub sprzęgła. Trzęsie, skacze obrotami. Czasem występuje harczenie. Takie har spokój har spokój. Zauważyłem je przy wciskaniu sprzęgła.
Jeśli doda się gazu i przytrzyma 3 4 sek problem ustępuje. Ewentualnie pofaluje lekko obrotami. Po kolejnym dodaniu gazu albo przytrzymaniu te 20s problem znika.
I pojawi się dopiero jeśli auto postawimy na dłużej. Nie że postoi 20 min na mieście i znowu. Tylko po kilku godzinach a czasem po całym dniu.
Ma ktoś jakiś pomysł co to może być?
Na moje oko może to być coś ze sprzęgłem. Ale wydanie kolejnych 400pln na sprzęgło a to może to.. potem się okaże że jednak jakieś łożysko w rozruszniku.
Więc moje pytanie brzmi:
CZY MOŻE TO BYĆ SPRZĘGŁO?
Wymieniony filtr paliwa, świece żarowe, regulowana linka ssania.
Auto jeśli postoi kilka godzin przy odpalaniu dymi się z tyłu gdzieś z rozrusznika lub sprzęgła. Trzęsie, skacze obrotami. Czasem występuje harczenie. Takie har spokój har spokój. Zauważyłem je przy wciskaniu sprzęgła.
Jeśli doda się gazu i przytrzyma 3 4 sek problem ustępuje. Ewentualnie pofaluje lekko obrotami. Po kolejnym dodaniu gazu albo przytrzymaniu te 20s problem znika.
I pojawi się dopiero jeśli auto postawimy na dłużej. Nie że postoi 20 min na mieście i znowu. Tylko po kilku godzinach a czasem po całym dniu.
Ma ktoś jakiś pomysł co to może być?
Na moje oko może to być coś ze sprzęgłem. Ale wydanie kolejnych 400pln na sprzęgło a to może to.. potem się okaże że jednak jakieś łożysko w rozruszniku.
Więc moje pytanie brzmi:
CZY MOŻE TO BYĆ SPRZĘGŁO?