Witam.
Jestem szczęśliwą posiadaczka od 3 lat fiata seicento 1.1
Auto miało być tanie w utrzymaniu, po prostu wsiadam i jadę. Okazało się że oprócz bieżących napraw, co jest logiczne wszystko się zużywa, od prawie dnia kupna samochodu i momentu jeżdżenia nim doszło MEGA spalanie.
Na pełnym baku 35l przejeżdżam nie całe 400km. Kontrolna zaczyna się palić przy ok,340km..
Zafundowałam swojemu superszybkiemu wizytę na stacji fiata, i panowie za 99zł (tyle kosztowała diagnostyka) stwierdzili ze to termostat, dlatego tyle mi spala paliwa
Termostat został wymieniony, co jednak nie zmieniło ilości litrów spalanego paliwa !
może mi ktoś wyjaśnić co jeszcze może być nie tak ?
Dodam ze siwcie przewody i inne były wymieniane i nic to nie wniosło nowego...
Zastanawia mnie jeszcze pompa paliwa i przewody? Auto ma już swoje 13lat i nie wiem czy warto w niego jeszcze chociażby parę złotych inwestować.
PROSZĘ O PORADĘ!
Jestem szczęśliwą posiadaczka od 3 lat fiata seicento 1.1
Auto miało być tanie w utrzymaniu, po prostu wsiadam i jadę. Okazało się że oprócz bieżących napraw, co jest logiczne wszystko się zużywa, od prawie dnia kupna samochodu i momentu jeżdżenia nim doszło MEGA spalanie.
Na pełnym baku 35l przejeżdżam nie całe 400km. Kontrolna zaczyna się palić przy ok,340km..
Zafundowałam swojemu superszybkiemu wizytę na stacji fiata, i panowie za 99zł (tyle kosztowała diagnostyka) stwierdzili ze to termostat, dlatego tyle mi spala paliwa
Termostat został wymieniony, co jednak nie zmieniło ilości litrów spalanego paliwa !
może mi ktoś wyjaśnić co jeszcze może być nie tak ?
Dodam ze siwcie przewody i inne były wymieniane i nic to nie wniosło nowego...
Zastanawia mnie jeszcze pompa paliwa i przewody? Auto ma już swoje 13lat i nie wiem czy warto w niego jeszcze chociażby parę złotych inwestować.
PROSZĘ O PORADĘ!