Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Wiosenne zaprawki lakiernicze (problem)

john_t 18 Mar 2005 16:23 37558 17
  • #1
    john_t
    Poziom 29  
    Czy ktoś ma w tym doświadczenie bo mi to nie wychodzi a robię to tak:
    Pęcherzyk na lakierze, usuwam lakier i skrobię do gołej blachy w razie potrzeby powiększając obszar w koło aż nie będzie śladów korozji. W rezultacie mam „oczko” gołej blachy. Następnie nakładam warstwę farby podkładowej po przeschnięciu dwie kolejne. Potem miejscowo natryskiem lakier oryginalny (2 krotnie). Powinno być super, tymczasem po kilku miesiącach jest w tym miejscu rdzawy podciek. Próbowałem rozmaitych farb podkładowych, polskich i zachodnich, minii, farb penetrujących a ostatnio farby reaktywnej (rozpuszczalna w spirytusie zadaniem jej jest chemiczne związanie korozji) i za każdym razem to samo. Po prostu ręce opadają. Czy ma ktoś receptę na dobrze wykonaną zaprawkę lakierniczą ?
  • #2
    Pfemek
    Poziom 22  
    Widocznie blacha w tym miejscu jest do kitu, nic juz chyba nie poradzisz moim zdaniem...
  • #3
    ddmar
    Poziom 12  
    Witam mam kilka pytań:

    1. Czy po zdarciu farby do gołej blachy przeszlifowałeś ją papierem ściernym?
    2. Jakiej firmy farby użyłeś?
    3. Czy farbę mieszali ci z pigmentów i bazy samochodowej ??
    4. Czy używasz spray'a czy kompresora i pistoletu ??
    5. Jaki masz samochód i jaki jest jego kolor ?

    Pozdrawiam. Postaram się pomóc :-)
  • #4
    206cc
    Poziom 16  
    nic z tym nie zrobisz to przez to nasalanie dróg w Polsce a tak po zatym to mysle ze powinienes pomalowac dany element szpachlówka podkładem bazą i lakierem
  • #5
    manta
    Poziom 39  
    Czy nie używasz czasami lakiery w spreyu?
  • #6
    john_t
    Poziom 29  
    ddmar napisał:
    Witam mam kilka pytań:

    1. Czy po zdarciu farby do gołej blachy przeszlifowałeś ją papierem ściernym?
    2. Jakiej firmy farby użyłeś?
    3. Czy farbę mieszali ci z pigmentów i bazy samochodowej ??
    4. Czy używasz spray'a czy kompresora i pistoletu ??
    5. Jaki masz samochód i jaki jest jego kolor ?

    Pozdrawiam. Postaram się pomóc :-)


    Na początku wyjaśniam: blacha jest zdrowa (to w miare nowy ford zreszta z Mazdą miałem podobne problemy, jedno co łączy te dwa samochody to kolor: srebrny metalik)
    ad1. Oczywiście blacha była przeszlifowana
    ad2. Podkładowa w spraju, ale przy małych zaprawkach robię to tak: W metalowy "naparstek" pryskam sprajem, po odgazowaniu farby nakładam na gołą blachę pędzelkiem.
    Ad3. Metalik był dobierany komputerowo (pojemnik w spraju)
    Ad4. Do nałożenia metaliku używam mikro-pistoletu modelarskiego (chodzi o b.małe zaprawki).
    AD5. jw.
    Czy przyczyną opisanych problemów może być nie nałożenie na metalik warstwy dwuskładnikowego lakieru bezbarwnego ?
  • #7
    manta
    Poziom 39  
    W tym co napisałeś znalazłem 3 błędy ,
    1 podkład tylko chemo-utwarzalny , nanoszony w 20°C pistoletem,proponuje 2 warstwy(jedna cienka druga grubsz tzw. wypełniająca)
    2. baza nanoszona w trzech przejściach +rozpuszczalnik do cieniowania wykonalne pistoletem
    3 lakier bezbarwny tzw. klar nanoszony tylko i wyłącznie pistoletem też chemoutwardzalny w 2 przejściach .
    Różnica pomiędzy spreyem a lakierem nanoszonym pneumatycznie polega na braku utwardzacza i lakier ten niestety nie uzuskuje pełnej wytrzymałości mechanicznej stą zmatowienia tendencja do odkruszania się.
  • #8
    berlingo
    Poziom 21  
    na gołą blachę pare kropel CORTANIANU super preparat ktorego fachowcy nie doceniają reaguje z blachą tworzy czarną powłokę tlenków żelaza można malować potem podkładem i lakier
  • #9
    john_t
    Poziom 29  
    Z tego co zauważyłem prawdopodobnie problem tkwi w higroskopijności farby podkładowej (no bo w jaki sposób woda lub tlen może przeodstać się do blachy po zamalowaniu ?). Jeśli tak to te farby to "chała"!!! Jakie Waszym zdanien są dobre, godne polecenia (proszę o tylko sprawdzone propozycje)
  • #10
    qryszard
    Poziom 20  
    Mam ten sam problem. Ale to chyba miejscowy problem blachy , Bo są miejsca gdzie zamalowanie byle czym jest skuteczne ,ale w innym miejscu nic nie pomaga .Kiedyś spotkałem takie buteleczki z elektrolitem do miejscowego cynkowania -może to skutkuje ??
  • #11
    michow
    Poziom 15  
    o ile wiem to brunox na to podklad i dalej wiadomo baza i klar
  • #12
    Thunder17
    Poziom 11  
    Zmatuj sobie tak z 4 cm wokoło odprysku na to podkład, zmatuj, jeszcze raz podkład i znowu zmatuj. Odtłuść i baza na to a potem klar lak. Musi trzymać. ;] Pozdro.
  • #13
    Makoof
    Poziom 13  
    Nie wiem ale ja bym wyszlifował, poszpachlowal, podladem i dopiero malowal a poza tym jak sie nie znasz to daj do lakiernika, a nie malujesz sprayami samochod :!: :roll:
  • #14
    john_t
    Poziom 29  
    Makoof napisał:
    Nie wiem ale ja bym wyszlifował, poszpachlowal, podladem i dopiero malowal a poza tym jak się nie znasz to daj do lakiernika, a nie malujesz sprayami samochod :!: :roll:

    Oddać do lakiernika to nie problem. Ale nie o to chodzi. Chciałem poznać przyczynę korozji i może ten sekret lakierników. Przecież nie będę zamawiał wizyty u lakiernika z jednym malutkim odpryskiem. Odnośnie "sprajów" - przecież po coś je produkują ?!
  • #15
    prezess
    Poziom 2  
    Farby w sprayu używają handlarze samochodów do miejscowego i szybkiego zakrycia ognisk rdzy.

    Ja robiłem zaprawki u siebie w sposób następujący:
    - oczyszczenie ogniska rdzy powierzchniowe;
    - potraktowanie rdzy środkiem FOSOL - kwas fosforowy
    - przy tym delikatnie trzeba skorodowane miejsce potraktować płaskim wkrętakiem w celu rozdrobnienia rdzy;
    - przemycie rozpuszczalnikiem;
    - 2 - 3x podkład czerwony tlenkowy;
    - 1 x farbka z dobranym kolorem nadwozia,

    Reaultat:
    - 3ma jak FIX

    Dodano po 4 [minuty]:

    PS

    A co do lakierników to należy szukać prawdziwych fachowców.
    Nie jeden potrafi poskrobać śrubokrętem - nawalić szpachli i psiknąć farbką w sprayu - i oczywiście zgolić niezłą kasę.

    U mojego kumpla takie coś zakryło rdzę na pół roku i po zimie pojawiło się jeszcze więcej parchów.
  • #16
    Dee Jay Gucio
    Poziom 20  
    Prezess do tego czasu to pewnie cały samochód rdza zjadła. Patrz na datę postu.
  • #18
    sampler
    Poziom 16  
    Przede wszystkim robisz blad. Nawet jak zeszlifujesz blache ze rdzy to jej zalazki tam zostana. Uzyj preparatu brunox na rdze. Ten srodek reaguje z tlenkiem zleaza tworzac zwyice eopksywoda. Naprawde rdzy juz nie zobaczysz. Przetestowane. Cortanin i inne wynalazki tak dobrze nie dzialaja bo rdza dalej wychodzi. Po wyschnieciu brunoxa wyrownaj powierzchnie spachla wykonczeniowa i na to po przeszlifowaniu baza i klar. Jak dobrze dopasujesz lakier to nie bedzie znac.