Witam.
Punto 2 1.2 16V + lpg ,alarm cheetach, a pozatym bez dodatkowych gadżetów.
1.Odpinam akumulator ( w celu resetu ecu bo zamula na benzynie), zapinam następnego dnia z powrotem,zamykam auto z pilota.
Za 2dni przychodzę i auto nie odpala aku wydojony.
Ładuję aku,odpalam auto sprawdzam pobór prądu na czuwaniu w normie.Auto jeździ wszystko jest w porządku.
2.Mija pół roku znów odpinam aku w celu resetu ECU, zapinam następnego dnia powrotem,zamykam auto z pilota.
Za 2dni przychodzę i auto nie odpala aku wydojony.
Czy body computer w tym aucie świruje i po zapięciu aku trzeba się przejechać albo coś magicznego wykonać?
Bo drugi raz pod odpięciu aku został rozładowany. Pozatym auto jest jeżdżone od pon do pt,weekend stoi i brak problemów z ładowaniem i akumulatorem.
Sytuacja miała 2x miejsce tylko po jego odpięciu.
Punto 2 1.2 16V + lpg ,alarm cheetach, a pozatym bez dodatkowych gadżetów.
1.Odpinam akumulator ( w celu resetu ecu bo zamula na benzynie), zapinam następnego dnia z powrotem,zamykam auto z pilota.
Za 2dni przychodzę i auto nie odpala aku wydojony.
Ładuję aku,odpalam auto sprawdzam pobór prądu na czuwaniu w normie.Auto jeździ wszystko jest w porządku.
2.Mija pół roku znów odpinam aku w celu resetu ECU, zapinam następnego dnia powrotem,zamykam auto z pilota.
Za 2dni przychodzę i auto nie odpala aku wydojony.
Czy body computer w tym aucie świruje i po zapięciu aku trzeba się przejechać albo coś magicznego wykonać?
Bo drugi raz pod odpięciu aku został rozładowany. Pozatym auto jest jeżdżone od pon do pt,weekend stoi i brak problemów z ładowaniem i akumulatorem.
Sytuacja miała 2x miejsce tylko po jego odpięciu.