W Polo 9N w mojej rodzinie dzialo sie tak (tzn na zimnym plynie alarmy o poziomie plynu na cieplym brak) kiedy koncowki w zbiorniczku byly juz mocno zakamienione/skorodowane (niepotrzebne skreslic).
Zbiorniczek z auta zdemontowalem, litr octu zagotowalem, cieplutkiego do zbiorniczka zaaplikowalem, poczekalem az wyzre co sie zlego nazbieralo I problem na razie sie rozwiazal (choc nie wiem na jak dlugo). Alternatywa to fabrycznie nowy zbiorniczek wyrownawczy (uzywka bedzie cierpiala na ta sama bolaczke).
Przez to, ze pomogla terapia octowa wnosze, ze winnym byly wyroby kamieniopodobne - a podobno ten G+++++++++++ to taka kosmiczna technologia, ze hoho
Aplikacja octu do zbiorniczka wygladala nastepujaco:
- korek w zbiorniczku zakrecic,
- na wilot przelewu nalozyc kawalek wezyka i unieść go tak, by nalany ocet nie wyciekal,
- zbiorniczek uzolyc korkiem do dolu tak, by sie nie przewrocil, umieszczajac wezyk z przelewu odpowiednio wysoko wzgledem korpusu ziorniczka
- glownym króćcem plynu ze zbiorniczka, zatankowac zbiorniczek gorącym octem pod sam króciec, tak by maksymalnie oczyscic zbiorniczek ze starych zlogow poplynowych.
Potem zlac szlam, bardzo dokladnie zbiorniczek wyplukac pod biezaca woda i gotowe.
Dodano po 3 [minuty]: T5 napisał: A przed odpaleniem poziom płynu jest? Zmierzyć rezystancję czujnika.Sprawdzić wtyczkę przy zbiorniczku.
wydaje mi się, że od pewnego czasu grupa VW w tych zbiorniczkach we wszystkich autach czujnik ten wykonuje w postaci dwóch drutów mostkowanych roztworem płynu chłodniczego, więc ciężko jest mierzyć jego rezystancję.