Witajcie, dzisiaj popełniłem mały błąd wlewając do prawie pustego zbiornika Opla Astry III 1,7 CDTI (auto stanęło przed samą stacją benzynową) 35 litrów benzyny PB 95. Prawie pustego tzn kontrolka rezerwy zaczęła już migać co oznacza, ze paliwa jest bardzo bardzo mało. Zorientowałem się w momencie zamykania zbiornika a więc paliwo nie zostało zassane przez pompkę paliwa. W międzyczasie pojazd trafił do mechanika i paliwo zostało odpompowane. Mam je teraz w dwóch karnistrach i nie wiem co z nim dalej zrobić. Pytałem dwóch mechaników:
1- mechanik, który spuszczał paliwo. Nie wiedział jakie są proporcje paliw i powiedział że lepiej nie wlewać paliwa do Toyoty Cariny E 1,6 '94r. Stwierdził, że mogę tym uszkodzić wtryski.
2- mechanik, który o to auto dba od długich lat. Wie ode mnie jakie są proporcje i powiedział, że auto bez problemu to łyknie i co najwyżej trochę więcej zakopci. Powiedział też że mogę uzupełnić paliwo jak wskaźnik pokaże około połowę. Stwierdził też, że w tych proporcjach mieszanka zaszkodziła by prędzej maszynce do koszenie, niż silnikowi Toyoty.
Rzecz jasna, nie chce uszkodzić silnika.
Jakie wasze zdanie na ten temat?
Pozdrawiam
1- mechanik, który spuszczał paliwo. Nie wiedział jakie są proporcje paliw i powiedział że lepiej nie wlewać paliwa do Toyoty Cariny E 1,6 '94r. Stwierdził, że mogę tym uszkodzić wtryski.
2- mechanik, który o to auto dba od długich lat. Wie ode mnie jakie są proporcje i powiedział, że auto bez problemu to łyknie i co najwyżej trochę więcej zakopci. Powiedział też że mogę uzupełnić paliwo jak wskaźnik pokaże około połowę. Stwierdził też, że w tych proporcjach mieszanka zaszkodziła by prędzej maszynce do koszenie, niż silnikowi Toyoty.
Rzecz jasna, nie chce uszkodzić silnika.
Jakie wasze zdanie na ten temat?
Pozdrawiam