Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

VW,Phaeton 3.0 TDI 2007r - Brak zapłonu

Matii2011 26 Paź 2013 20:16 4062 7
  • #1 26 Paź 2013 20:16
    Matii2011
    Poziom 2  

    Kupiłem po wypadku VW Phaetona 3.0TDI 2007r, auto paliło i jeździło. Były uszkodzone Airbag z przodu wiec wymieniłem całą deskę. Wymieniając deskę odłączyłem tylko jeden akumulator nie wiedziłem że z drugiej strony jest również. Po podłączeniu całej elektryki nie można uruchomić auta.Po przekręceniu kluczyka w drugiej pozycji słychać przekaźnik jak przełącza i podaje paliwo rozrusznik się nie kręci, nie odpala. Na zegarach nie pokazują się kontrolki świec żarowych, akumulatora itp. Podświetlanie zegarów działa jak również dmuchawa.
    Czy macie jakieś sugestie?? Proszę o rade może już ktoś miał podobny problem.

    0 7
  • #2 26 Paź 2013 20:51
    johnny99
    Poziom 17  

    Sprawdź wszystkie przekaźniki. Szczególnie te od silnika. Sprawdź czy w środku nie ma zimnych lutów. Mogłeś też w jakiś sposób uwalić komputer jak nie odłączyłeś akumulatora.
    Ostatnio u nas byl Leon. Nie wyświetlały się kontrolki ze świec żarowych i z silnika. Niestety komputer musiał być wymieniony. Sprawdź czy w ogóle masz z nim komunikacje za pomocą jakiegoś czytnika.

    0
  • #3 27 Paź 2013 19:36
    Matii2011
    Poziom 2  

    Przekaźniki były sprawdzone są ok. Ma ktoś może schemat elektryczny , opis bezpieczników?

    0
  • #4 27 Paź 2013 22:51
    robreg
    Poziom 17  

    Czy auto po tym eksperymencie było podłączane pod interfejs diagnostyczny, celem sprawdzenia, co w ogóle żyje w elektronice samochodu? Może problemem jest zapamiętana awaria na magistralach komunikacyjnych samochodu i od tego trzeba zacząć przygodę z uzdrawianiem auta?

    0
  • #5 28 Paź 2013 07:29
    fjodek
    Użytkownik obserwowany

    "robreg" intefejsem nie naprawisz samochodu , a to ze jest zapisany błąd to jedynie informacja dla diagnosty
    jak znam zycie pewnie czegoś nie podłączono , wczołgaj sie pod deske i sprawdz wszystkie kostki

    0
  • #6 28 Paź 2013 07:58
    robreg
    Poziom 17  

    fjodek napisał:
    "robreg" intefejsem nie naprawisz samochodu , a to ze jest zapisany błąd to jedynie informacja dla diagnosty

    A w przytoczonym przypadku pierwsza osoba, jaka powinna podejsc do samochodu to wlasnie ktos kto zdiagnozuje usterke - czyli diagnosta ;)

    IMHO Rozsadnie uzyty przyrzad diagnostyczny pozwoli w szybki sposob sprawdzic:
    - czy wszystkie magistrale w aucie sa wlasciwie podpiete (patrz punkt: sprawdzanie kostek)
    - czy wszystkie sterowniki sa sprawne (patrz punkt: czy nie zostaly uszkodzone jakies moduly podczas wypruwania deski rozdzielczej)
    - czy jakis zapamietany blad nie blokuje komunikacji popmiedzy dzialajacymi I wlasciwie podlaczonymi modulami (przyklad: podlaczenie zasilania sterownika poduszek powietrznych bez podpietej poduszki - poki bledu braku komunikacji z poduszka sie nie usunie, sterownik nie przestaje alarmowac o bledzie - przyklad raczej nie ma zwiazku z zaplonem ale chodzi mi o przytoczenie zasady komunikacji w niektorych przypadkach)

    Ino trzeba tego cepa jakim jest urzadzenie diagnostyczne, w sprytny sposob uzyc. Nie jest to rozwiazanie wszystkich problemow obserwowanych w aucie, ale z tego, co zauwazylem, w grupie vag jest to bardzo wdzieczny pomocnik.

    Argument, by nie podlaczac zasilania pod nie do konca zlozony system elektroniki pojazdu (w przypadku, kiedy brakowaloby jakis polaczen) w przypadku tego konkretnego egzemplarza jest chyba nietrafiony. Mleko juz wczesniej sie narozlewalo.

    0
  • #7 02 Lis 2013 09:09
    fjodek
    Użytkownik obserwowany

    "robeg"a jak bedzie odpieta wtyczka od borda to co wtedy zrobisz ?

    0
  • #8 02 Lis 2013 21:45
    robreg
    Poziom 17  

    Co rozumiesz pod pojęciem bord? że niby płytkę? jakąkolwiek, czy jakąś konkretną?

    Odpowiedź jest dość prosta: mając samochód w stanie opisanym przez autora wątku i podłączając interfejs diagnostyczny, po uruchomieniu opcji odczytu błędów z modułów elektronicznych w aucie, dostajesz listę modułów, które w samochodzie mają szansę występować. Po przejściu do końca tej procedury wiesz:
    - ile modułów jest osiągalnych z punktu widzenia bramki CAN
    - ile z nich uważa się za w pełni sprawne
    - które konkretnie odnotowują w sobie jakieś usterki
    - z którymi konkretnie modułami komunikacja jest niemożliwa (szansa na brak podłączenia okablowania do danego modułu, problemy z okablowaniem wspomnianego modułu, lub z samym modułem)

    Jeśli wiem, że moduł centralnej elektryki został podłączony, bo mam go przed twarzą i widzę wpięte kostki, albo pamiętam, że 5 minut temu przeklinałem jego umiejscowienie w aucie, podłączając rzeczone do wspomnianego układu, a pomimo tego układ nie jest widziany przez bramkę CAN, to znaczy że coś bardzo poważnego jest z nim nie tak. Mogą to być:
    - problemy z zasilaniem modułu
    - problemy z podłączeniem okablowania (ale kable niby widzę, więc to jeszcze ciekawszy przypadek - tak czy inaczej trzeba ten konkretnie moduł sprawdzić)
    - całkowite jego uszkodzenie

    Taką wiedzę na temat wszystkich modułów w aucie mam szybciej, niż przeglądając na pierwszy rzut wszystkie kostki istniejące w wiązce. IMHO dodatkowo jest to informacja bogatsza o to, w jakim stanie elektrycznym są wszystkie przewidywane w samochodzie moduły. Informacja o modułach niedostępnych wskazuje od razu, które moduły nie są w stanie się komunikować i wymagają interwencji operatorskiej.

    A wszystko to po podłączeniu kabla i przejścia 1-2 minutowej procedury skanowania błędów. Tyle, że potem, taką suchą wiedzę trzeba przetworzyć na plan konkretnego działania, a nie szalenie po omacku po wszystkich wiązkach auta. I z tym ostatnim etapem przy użyciu komputerowych systemów diagnostycznych czasami jest najciężej.

    0