fjodek napisał: "robreg" intefejsem nie naprawisz samochodu , a to ze jest zapisany błąd to jedynie informacja dla diagnosty
A w przytoczonym przypadku pierwsza osoba, jaka powinna podejsc do samochodu to wlasnie ktos kto zdiagnozuje usterke - czyli diagnosta
IMHO Rozsadnie uzyty przyrzad diagnostyczny pozwoli w szybki sposob sprawdzic:
- czy wszystkie magistrale w aucie sa wlasciwie podpiete (patrz punkt: sprawdzanie kostek)
- czy wszystkie sterowniki sa sprawne (patrz punkt: czy nie zostaly uszkodzone jakies moduly podczas wypruwania deski rozdzielczej)
- czy jakis zapamietany blad nie blokuje komunikacji popmiedzy dzialajacymi I wlasciwie podlaczonymi modulami (przyklad: podlaczenie zasilania sterownika poduszek powietrznych bez podpietej poduszki - poki bledu braku komunikacji z poduszka sie nie usunie, sterownik nie przestaje alarmowac o bledzie - przyklad raczej nie ma zwiazku z zaplonem ale chodzi mi o przytoczenie zasady komunikacji w niektorych przypadkach)
Ino trzeba tego cepa jakim jest urzadzenie diagnostyczne, w sprytny sposob uzyc. Nie jest to rozwiazanie wszystkich problemow obserwowanych w aucie, ale z tego, co zauwazylem, w grupie vag jest to bardzo wdzieczny pomocnik.
Argument, by nie podlaczac zasilania pod nie do konca zlozony system elektroniki pojazdu (w przypadku, kiedy brakowaloby jakis polaczen) w przypadku tego konkretnego egzemplarza jest chyba nietrafiony. Mleko juz wczesniej sie narozlewalo.