Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Nordmende Carmen - chrypi, małe wzmocnienie

lechita 28 Paź 2013 20:09 2481 13
  • #1 28 Paź 2013 20:09
    lechita
    Poziom 13  

    Panowie, witam i pomóżcie proszę.
    Od dłuższego czasu staram się naprawić radio Nordmende Carmen i nijak nie mogę.
    Objawy to ciche, chrypiące odtwarzanie bez względu na zakres. Czasami ma przebłyski (ale b. rzadko), i gra normalnie.
    Podpowiedzcie gdzie i czego szukać, które stopnie można wyeliminować. UKW odbiera zawsze natomiast wtedy kiedy ,,charcze'' i nie ma wzmocnienia, to nie chce odbierać długich i średnich (lub ich nie słychać bo cicho gra).
    Lampy były wymieniane - bez zmian. Czasami trzeszczy w głośnikach.
    Pozdrawiam
    Lechita

    0 13
  • #2 28 Paź 2013 20:17
    jsk3
    Poziom 13  

    Podstawa to pomiar napięcia. Najpierw zasilacz i napięcia w poszczególnych stopniach odbiornika. Następnie pomiar napięć na lampach, zwłaszcza na lampie końcowej gdyż w niej wydziela się największa moc. To jest podstawowa sprawa przy naprawie i od tego trzeba zacząć.

    0
  • #3 28 Paź 2013 20:49
    Futrzaczek
    Admin Grupy Retro

    lechita napisał:
    Objawy to ciche, chrypiące odtwarzanie bez względu na zakres. Czasami ma przebłyski (ale b. rzadko), i gra normalnie.

    Jak wyżej - podłącz woltomierz i podaj wyniki. Czy na wejściu gramofonowym również tak ma?

    Objawy wskazują na uszkodzenie mechaniczne: element zużyty/przebity/zwęglony nie miałby szans na chwilowe odzyskiwanie pełnej sprawności - w przeciwieństwie do słabo stykającego/zabrudzonego/wypalonego styku i/lub zimnego lutu.

    0
  • #4 28 Paź 2013 21:35
    lechita
    Poziom 13  

    Brakuje napięcia 50V na anodzie EABC 80 - nóżka 9, o ile dobrze odczytuję na schemacie. Z czego jest podawane to napięcie i czy to prawdopodobna przyczyna opisanej usterki?
    Niech któryś kolega ,,lampowiec'' spojrzy w schemat i coś doradzi.

    0
  • #5 28 Paź 2013 21:43
    jsk3
    Poziom 13  

    Tam są tylko dwa oporniki do sprawdzenia o ile dobrze widzę to R143 i R144. warto sprawdzić czy któryś z kondensatorów nie ma przebicia. Moze tylko zimny lut na którymś z tych elementów?

    0
  • #7 28 Paź 2013 21:54
    jsk3
    Poziom 13  

    Tak, ten jest wyraźny... Tylko numeracja inna i bezskutecznie szukałem na tamtym schemacie tych rezystorów. Warto jeszcze spojrzeć na kondensator C98 (w katodzie EL84)

    0
  • #8 29 Paź 2013 10:28
    lechita
    Poziom 13  

    Witam Szanownych Kolegów,
    sprawa rozwiązana - uszkodzony kondensator papierowy C141, lub na drugim schemacie C81. Rezystancja jego 26k, więc zwierał do masy.
    Po wymianie okazało się, że na długich gra i milknie - wymiana lampy ECH 81 rozwiązała problem (może zwierała się siatka).
    Wszystkim bardzo dziękuję za pomoc i zainteresowanie tematem.
    Pozdrawiam

    0
  • #9 29 Paź 2013 14:54
    studisat
    Specjalista - lampowe odbiorniki radiowe

    lechita napisał:

    Po wymianie okazało się, że na długich gra i milknie - wymiana lampy ECH 81 rozwiązała problem (może zwierała się siatka).


    Prędzej stawiam na to że puścił zgrzew. Lampa się nagrzewa i coś traci kontakt.
    Coś takiego miałem z EM84.

    A przy okazji - crypi, dziwnie gra, zniekształca - typowa prztczyna to pierowe kondesatory. Bez sentymentu wszystkie do wymiany. Tylko jedna uwaga: te zachodnioniemnieckie swoim wyglądem nie zdradzają się jak nasze.

    0
  • #10 29 Paź 2013 16:50
    lechita
    Poziom 13  

    Tak może być z lampą kolego studisat... poszła do kosza na śmieci.
    Powiedz mi jeszcze na jakie najlepiej wymienić kondensatory papierowe.
    Gdzieś czytałem o specyficznej ich charakterystyce (upływności), która była uwzględniana przez konstruktorów układów lampowych, a co się z tym wiąże, pewnie i brzmienie takich układów.
    Przecież mieli do dyspozycji inny rodzaj kondensatorów, a jednak stosowali papierowe.

    0
  • #11 29 Paź 2013 20:01
    jsk3
    Poziom 13  

    Foliowe MIFLEX-y. Można spokojnie kupić potrzebne wartości i napięcia. Do tego wygląd jest jeszcze w miarę odpowiedni. Można też użyć trochę starszych "żywiczniaków" te już znacznie lepiej pasują wyglądem. Jedne i drugie zapewniają spokój na długie lata. Z upływnością nie ma co sobie głowy zawracać, chyba że jest ona przyczyną uszkodzenia :D

    Cytat:
    Przecież mieli do dyspozycji inny rodzaj kondensatorów, a jednak stosowali papierowe.

    Widać cena wtedy też miała znaczenie. Dziś te kondensatory wymarły z racji tego że papier jest teraz droższy niż tworzywo a i wymiary też mają znaczenie.

    0
  • #12 29 Paź 2013 20:21
    Futrzaczek
    Admin Grupy Retro

    lechita napisał:
    Gdzieś czytałem o specyficznej ich charakterystyce (upływności), która była uwzględniana przez konstruktorów układów lampowych, a co się z tym wiąże, pewnie i brzmienie takich układów.

    Czy ta strona traktowała również o złotych przewodach i platynowych bezpiecznikach? ;)
    Upływność jest parametrem zależnym od wielu czynników i trudno kontrolowalnym w trakcie pracy układu. W zdecydowanej większości przypadków chcemy, by była ona możliwie najmniejsza. Jeżeli zaś zachodzi potrzeba "zepsucia" kondensatora, czyli zastosowania w układzie elementu pojemnościowego o znacznej upływności, wtedy równolegle dodaje się rezystor.
    lechita napisał:
    Powiedz mi jeszcze na jakie najlepiej wymienić kondensatory papierowe.

    Najprościej: foliowe. Nie chwytają wilgoci jak papier.
    lechita napisał:
    Przecież mieli do dyspozycji inny rodzaj kondensatorów, a jednak stosowali papierowe.

    Cena, cena i jeszcze raz cena. Różnica między "papierzakiem" a foliowym to, na przykład, 10 groszy. W jednym układzie masz ich, na przykład, 15, a urządzeń docelowo ma powstać, na przykład, 100000sztuk. Ładna sumka? ;)

    0
  • #13 29 Paź 2013 21:35
    studisat
    Specjalista - lampowe odbiorniki radiowe

    jsk3 napisał:
    Foliowe MIFLEX-y. Można spokojnie kupić potrzebne wartości i napięcia.

    Tyle że takich w sklepie nie kupisz. Zdobycie ich to zniszczenie innego urządzenia często zabytkowego. Dlatego ta rada taka sobie.

    jsk3 napisał:
    Można też użyć trochę starszych "żywiczniaków" te już znacznie lepiej pasują wyglądem. Jedne i drugie zapewniają spokój na długie lata. Z upływnością nie ma co sobie głowy zawracać, chyba że jest ona przyczyną uszkodzenia :D

    I co papierzaka zastęujemy papierzakiem? Bo jeśłi chodzi o produkcję RFN to papierowe zalewali żywicą - coś a'la masze zielone i czerwone MIFLEKS'y zlat 70-tych i 80-tych. .

    Co do nieprzejmowania sie upływnością.... Nie skomentuję. Przeciążamy zasilacz (a selen tego nie lubi ....), katujemy lampę szczegołwnie głośnikową. Przeciążamy oporniki, laminat płtki drukowanej się dodatkowo smaży itd.
    Trochę to przypomina obecne olewanie padnietych elektorlitów. Tunery platfrom po odświeniu wracają do obiegu i są z nimi dziwne jaja - powó elektrolity po roku (góra dwóch latach) padły.
    Elementy, które nie gwarantują swoich parametrów bezwzględnie do wymiany.

    lechita napisał:

    Powiedz mi jeszcze na jakie najlepiej wymienić kondensatory papierowe.

    Jak ma być dobrze, szybko i pewnie to wycinam kondesator pozostawiając jego oryginalne wyprowadzenia - dla montazu przestezennego - i dolutowuje kupione MKS, MKT, FKP itp współczesne. Po prostu takie mam skolko ugodno w sklepie. Napięcia też odpowiednie dla lampowych odbiorników. Po prostu są w sklepie i jestem pewien ich jakości.

    lechita napisał:

    Gdzieś czytałem o specyficznej ich charakterystyce (upływności), która była uwzględniana przez konstruktorów układów lampowych, a co się z tym wiąże, pewnie i brzmienie takich układów.

    Naciągana bajeczka. Po prostu były tanie. To że z czasem dostawały upływnosći to już inna bajka. Producenci nie zakładali że radio będzie grało 30 lat.
    Obecnie taki sam problem generują elektrolity we wspołczesnej elektronice, tyle że żywotność kondesatorów elektrolitycznych jest znacznie niższa od piaerowych z lat 50/60-tych.

    lechita napisał:

    Przecież mieli do dyspozycji inny rodzaj kondensatorów, a jednak stosowali papierowe.

    Jak już pisałem, cena, cena i jeszcze raz cena. To biznes - liczy się zarobek i niższa cena od konkurencji.

    0
  • #14 07 Kwi 2014 09:56
    lechita
    Poziom 13  

    Nie odnalazłem ,,złotych przewodów i platynowych bezpieczników'', tak więc temat zamykam.

    0