Witam
Opisze dokładnie mój problem od samego początku.
Opel Astra G X16XEL 1.6 16V 1998r.
W zeszłym roku zrobiłem remont silnika, zostały wymienione pierścienie (Goetze) głowica oddana do warsztatu(wymienione uszczelniacze, sprawdzona ciśnieniowo i któreś zawory doszlifowane+planowanie). Po zmontowaniu bardzo ładnie silnik pracował, równo, praktycznie nie brał oleju(na 12000km dolałem ok 0,6L).
Po ok 3tys został zamontowana instalacja gazowa sekwencja.
Zrobiłem na niej ok 17tys nie było żadnych problemów, spalanie ok 8L gazu
Jakieś 5 tyg temu byłem w Niemczech zrobiłem ok 2,5tys km spalanie ok 9-11L gazu przy prędkości ok 150-180km/h (spieszyło mi się).
W zeszłym tyg podczas jazdy odczułem spadek mocy, myślałem ze to zlej jakości gaz... jednak podczas jazdy spadała prędkość po autostradzie.
Najpierw do 130 i tak stopniowo do momentu az auto zaczęło szarpać na drugim biegu i zgasło.
Podmieniłem wszystko co można było: listwa,cewka, świece, przeplywka, EGR czujik poł. wału i kilka innych rzeczy.
Okazało się że zatkany jest katakizator, zamontowałem w to miejsce strumienice i odzyskal moc.
Od tego momentu auto kopci na biało-niebiesko, bardzo mocno i bierze olej.
Dodam jeszcze że na ok 12000km brał ok 0,6-1L oleju, rura wydechowa była biała, świece ładnie wypalone, żadnych problemów z zapalaniem nie było.
Ciśnienie na cylindrach po ok 14 atmosfery tylko na jednym 13,8
Co może być przyczyną nagłego brania oleju? Czy mogło się coś uszkodzić gdy jechałem z zatkanym katalizatorem???
Jeśli tak to co? uszczelniacze zaworowe, głowica, pierscienie?
Opisze dokładnie mój problem od samego początku.
Opel Astra G X16XEL 1.6 16V 1998r.
W zeszłym roku zrobiłem remont silnika, zostały wymienione pierścienie (Goetze) głowica oddana do warsztatu(wymienione uszczelniacze, sprawdzona ciśnieniowo i któreś zawory doszlifowane+planowanie). Po zmontowaniu bardzo ładnie silnik pracował, równo, praktycznie nie brał oleju(na 12000km dolałem ok 0,6L).
Po ok 3tys został zamontowana instalacja gazowa sekwencja.
Zrobiłem na niej ok 17tys nie było żadnych problemów, spalanie ok 8L gazu
Jakieś 5 tyg temu byłem w Niemczech zrobiłem ok 2,5tys km spalanie ok 9-11L gazu przy prędkości ok 150-180km/h (spieszyło mi się).
W zeszłym tyg podczas jazdy odczułem spadek mocy, myślałem ze to zlej jakości gaz... jednak podczas jazdy spadała prędkość po autostradzie.
Najpierw do 130 i tak stopniowo do momentu az auto zaczęło szarpać na drugim biegu i zgasło.
Podmieniłem wszystko co można było: listwa,cewka, świece, przeplywka, EGR czujik poł. wału i kilka innych rzeczy.
Okazało się że zatkany jest katakizator, zamontowałem w to miejsce strumienice i odzyskal moc.
Od tego momentu auto kopci na biało-niebiesko, bardzo mocno i bierze olej.
Dodam jeszcze że na ok 12000km brał ok 0,6-1L oleju, rura wydechowa była biała, świece ładnie wypalone, żadnych problemów z zapalaniem nie było.
Ciśnienie na cylindrach po ok 14 atmosfery tylko na jednym 13,8
Co może być przyczyną nagłego brania oleju? Czy mogło się coś uszkodzić gdy jechałem z zatkanym katalizatorem???
Jeśli tak to co? uszczelniacze zaworowe, głowica, pierscienie?