Witam
Brakuje mi pomysłów, może ktoś ma jakiś....
Mam megankę jak w temacie, rocznik 2002.
Każdorazowo po dopaleniu wchodzi na obroty do około 3000 i strasznie faluje. Nie reaguje na pedał przyspieszenia.
Sprawdzałem pedał przyspieszenia. Prawidłowo zasilony na dwóch ścieżkach, prawidłowa masa na dwóch ścieżkach i syganały wychodzące bez zastrzeżeń na dwóch ścieżkach, wszystko OK.
Identycznie na przepustnicy. Dwa potencjometry o płynnie zmieniających się rezystencjach. Natomiast taktowania przepustnicy brak ze strony sterownika, przepustnica nie jest sterowana przez sterownik, brak napięcia sterowania przepustnicy. Normalna diagnoza w tym przypadku to uszkodzony sterownik silnika- proste.
Ale jednak nie takie proste.
Samochód jak przyjechał do mnie to nie palił. Stwierdziłem uszkodzenie BSI i wymieniłem komplet BSI i reszty z kartą. Po wymianie samochód odpalił i wkręcił się na obroty i falował i tak jest za każdym razem po odpaleniu. Skontaktowałem się więc ze sprzedawcą zestawu mówiąc że chyba mi sprzedał uszkodzony sterownik. Sprzedawca twierdzi, że wymontował osobiście z auta które chodziło bez zarzutu. No i wygląda to na prawdę bo uwaga: w czasie dzisiejszych poszukiwań problemu okazało sie że ktoś już grzebał w kablach od pedału przyspieszenia i przepsutnicy bo wszystkie one są świeżo ponakłówane do pomiarów, co oznacza że auto miało ten problem przed historią z uszkodzonym BSI a najprawdopodobniej jakieś nieumiejętne pomiary w czasie poszukiwania przyczyny doprowadziły tylko wkońcu do uszkodzenia BSI. Jak wytłumaczyć, że auto ma ten sam problem po wymianie BSI i sterownika silnika??!!
Co jeszcze, oprócz sterownika silnika, sygnału pozycji pedału przyspieszenia i samej przepustnicy ma wpływ na obroty w tym aucie?
Brakuje mi pomysłów, może ktoś ma jakiś....
Mam megankę jak w temacie, rocznik 2002.
Każdorazowo po dopaleniu wchodzi na obroty do około 3000 i strasznie faluje. Nie reaguje na pedał przyspieszenia.
Sprawdzałem pedał przyspieszenia. Prawidłowo zasilony na dwóch ścieżkach, prawidłowa masa na dwóch ścieżkach i syganały wychodzące bez zastrzeżeń na dwóch ścieżkach, wszystko OK.
Identycznie na przepustnicy. Dwa potencjometry o płynnie zmieniających się rezystencjach. Natomiast taktowania przepustnicy brak ze strony sterownika, przepustnica nie jest sterowana przez sterownik, brak napięcia sterowania przepustnicy. Normalna diagnoza w tym przypadku to uszkodzony sterownik silnika- proste.
Ale jednak nie takie proste.
Samochód jak przyjechał do mnie to nie palił. Stwierdziłem uszkodzenie BSI i wymieniłem komplet BSI i reszty z kartą. Po wymianie samochód odpalił i wkręcił się na obroty i falował i tak jest za każdym razem po odpaleniu. Skontaktowałem się więc ze sprzedawcą zestawu mówiąc że chyba mi sprzedał uszkodzony sterownik. Sprzedawca twierdzi, że wymontował osobiście z auta które chodziło bez zarzutu. No i wygląda to na prawdę bo uwaga: w czasie dzisiejszych poszukiwań problemu okazało sie że ktoś już grzebał w kablach od pedału przyspieszenia i przepsutnicy bo wszystkie one są świeżo ponakłówane do pomiarów, co oznacza że auto miało ten problem przed historią z uszkodzonym BSI a najprawdopodobniej jakieś nieumiejętne pomiary w czasie poszukiwania przyczyny doprowadziły tylko wkońcu do uszkodzenia BSI. Jak wytłumaczyć, że auto ma ten sam problem po wymianie BSI i sterownika silnika??!!
Co jeszcze, oprócz sterownika silnika, sygnału pozycji pedału przyspieszenia i samej przepustnicy ma wpływ na obroty w tym aucie?