Seat Leon 1.9 TDI 110KM nie odpala po lekkim dzwonie. Najbardziej ucierpiała maska (wjazd pod lublinka) Pod maską wyłamany filtr oleju, chłodnice itp. Chwilę po dzwonie auto chodziło normalnie, kolega sam zgasił silnik. Teraz gdy wszystko jest po składane silnik nie odpala, kręci ale nie odpala. Przy układzie paliwowym nic nie było grzebane. Brak błędów, w przeźroczystym przewodzie paliwowym widać że zasysa paliwo do połowy rurki. Po zalaniu pompy paliwem dalej nie odpala, zapowietrzony układ paliwowy? podobno w tych silnikach sam się odpowietrza.
Czy jest jakiś wyłącznik uderzeniowy ?
Czy jest jakiś wyłącznik uderzeniowy ?