Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

parkowanie automatem bez hamulca ręcznego na wzniesieniu

29 Paź 2013 20:37 22710 34
  • Poziom 10  
    Witam

    Zamierzam nabyć autko z automatyczną skrzynią biegów i automatycznym hamulcem ręcznym.
    Mam jedną wątpliwość, którą chciałbym aby ktoś mi ją rozwiał:

    Jak wiadomo, zimą przy zaciągniętym hamulcu ręcznym istnieje ryzyko przymarznięcia okładzin hamulcowych. W skrzyniach manualnych sprawa jest prosta - nie zaciąga się hamulca ręcznego a jedynie wystarczy wrzucić przeciwległy bieg do kierunku spadu. Jak wygląda to w automacie? Czy ustawienie automatu w pozycji 'P' jest wystarczające? Samochód nie będzie się staczał? Oczywiście sprawa dotyczy terenu górzystego.
  • VIP Zasłużony dla elektroda
    Nie będzie. Jeśli masz możliwość, to wrzuć P i spróbuj delikatnie przetoczyć auto. Sam zobaczysz, że jest to niewykonalne.
  • Poziom 39  
    Ale jest inny problem. Hamulec (najczęściej taśmowy) będzie sie szybciej zużywał przy ciagłym jego używniu pod obciążeniem ( górka) i może rano wystąpić problem w trudnością przełożenia dżwigni zmiany biegów z pozycjii "P" takiego obciążonego hamulca. W instrukcji obsługi takiego auta jest z reguły napisane, że pozycja P nie jest hamulcem ręcznym i w pierwszej kolejności zaciągamy właściwy hamulec postojowy, a dopiero przestawiamy na pozycję P.
    Jeździłem kilka lata automatem i zaobserwowałem zjawisko blokowania dźwigni w pozycji P przy parkowaniu pod górkę. Problem rozwiązałem na podwórku robiąc na końcu podjazdu ( pasy z płyty meba) dla auta małe dołki w które wpadały przednie koła i po ustabilizowaniu pozycjii auta przełączałem w pozycję P. Na aasfalcie będzie z tym problem.
  • Poziom 42  
    Czy to hamulec taśmowy czy też prosta ( i w sumie dość delikatna) zapadka to nie jest to hamulec postojowy a raczej zabezpieczenie by odpalony samochód sam nie ruszył. Natomiast sprawny i odpowiednio konserwowany hamulec ręczny nie przymarza
  • Użytkownik usunął konto  
  • Poziom 32  
    Dokładnie. Ja prawie zawsze zaciągam ręczny (ale na płaskim często zostawiam na biegu, ale zdarza się, że tylko na ręcznym).
    W automacie zaciągasz ręczny i dajesz na P :) Wystarczy
  • Poziom 10  
    Dziękuję wszystkim za odpowiedzi

    kortyleski napisał:
    Czy to hamulec taśmowy czy też prosta ( i w sumie dość delikatna) zapadka to nie jest to hamulec postojowy a raczej zabezpieczenie by odpalony samochód sam nie ruszył. Natomiast sprawny i odpowiednio konserwowany hamulec ręczny nie przymarza


    Hmmm zastanawia mnie jedna rzecz - jak konserwować okładziny hamulca ręcznego? Nie chcę abyś zrozumiał mnie źle, ale zapytam troszkę ironizując - mam je smarować olejem? :D

    candycane napisał:
    Czyta się instrukcję obsługi samochodu, a nie słucha głupot powielanych przez laików. Popytaj jeszcze o oleje, każdy juzek z pod sklepu zna się na olejach...


    Instrukcję przeczytałem i nie znalazłem w niej odpowiedzi na zadane tutaj pytanie.
    Nie wiem o jakich głupotach powielanych przez laików mówisz, no ale ja spewnościom nie powielem tfoich błędóf :D
  • Moderator Samochody
    mortifero napisał:
    Hmmm zastanawia mnie jedna rzecz - jak konserwować okładziny hamulca ręcznego? Nie chcę abyś zrozumiał mnie źle, ale zapytam troszkę ironizując - mam je smarować olejem?
    W większości samochodów hamulec ręczny korzysta z tych samych szczęk/klocków co hamulec roboczy, jedynym elementem który przymarza są linki i to one wymagają konserwacji (smarowania).
  • Poziom 42  
    Cały system hamulca ręcznego wymaga konserwacji, kontroli i wymiany zużytych elementów. Jak choćby gumowe osłony tłoczków w zaciskach czy elementy rozpieraka i samoregulatora w hamulcach bębnowych. Po prostu solidny przegląd przed zimą i nic nie ma prawa przymarzać.
  • Uczeń
    Mam takie pytanie które mnie ciekawi. Czy jesli często zaciagamy ręczny to robimy mu "dobrze" czy raczej źle dla jego kondycji? Linka się rozciąga? Na ile zapadek zaciągacie hamulec? Bo wystarczy na 1-2 aby auta nie dało się przepchać. Ale np jak jest ostra górka to nawet dając na 4 auto dalej się stacza. Kiedyś próbowałem podczas jazdy zablokować tylne koła ręcznym to nie ma szans. Czyli co mój ręczny wymaga serwisu?
  • Moderator Samochody
    bnbnb napisał:
    jak jest ostra górka to nawet dając na 4 auto dalej się stacza. Kiedyś próbowałem podczas jazdy zablokować tylne koła ręcznym to nie ma szans. Czyli co mój ręczny wymaga serwisu?
    Tak.
  • Poziom 42  
    bnbnb napisał:
    Czy jesli często zaciagamy ręczny to robimy mu "dobrze" czy raczej źle dla jego kondycji?


    Robimy mu źle. Tak samo jak źle robimy silnikowi i oponom i innym mechanizmom jadąc samochodem. Żeby zrobić im dobrze należy nie jeździć
  • Poziom 10  
    kortyleski napisał:
    bnbnb napisał:
    Czy jesli często zaciagamy ręczny to robimy mu "dobrze" czy raczej źle dla jego kondycji?


    Robimy mu źle. Tak samo jak źle robimy silnikowi i oponom i innym mechanizmom jadąc samochodem. Żeby zrobić im dobrze należy nie jeździć


    I w dodatku przechowywać w odpowiednich warunkach, bo samo nie jeżdżenie to za mało ;)
  • Uczeń
    A zaciągając ręczny niszczy się klocki hamulcowe?
  • Poziom 28  
    Jezeli reczny blokuje klocki z tyłu to tak, z tym ze one sie niszcza wtedy w tak niewielkim stopniu, ze szybciej rozpadną sie ze starosci albo rdza je zje :) A co do automatu to blokowanie kol na "P" jest tak wygodne, że hamulec reczny wydaje sie niepotrzebnym dodatkiem
  • Uczeń
    Ale w jakim sensie sie zużywają jak przeciez auto wtedy nie hamuje tylko stoi na hamulcu wiec nic o siebie nie trze.

    A czy zostawianie na P lub na biegu nie ma wpływu negatywnego na skrzynie bo przeciez są przeciążenia.
  • Poziom 42  
    wowka napisał:
    A co do automatu to blokowanie kol na "P" jest tak wygodne, że hamulec reczny wydaje sie niepotrzebnym dodatkiem


    I właśnie długo nieużywany radośnie sobie koroduje. W momencie konieczności użycia okazuje się że nie działa....

    bnbnb napisał:
    A czy zostawianie na P lub na biegu nie ma wpływu negatywnego na skrzynie bo przeciez są przeciążenia.


    Na biegu nie zostawisz bo kluczyka nie wyjmiesz. A na P:
    kortyleski napisał:

    Czy to hamulec taśmowy czy też prosta ( i w sumie dość delikatna) zapadka to nie jest to hamulec postojowy a raczej zabezpieczenie by odpalony samochód sam nie ruszył

    Czytałeś?
  • Uczeń
    Ale zostawiając na P / lub biegu w manualu bez ręcznego nie niszczymy skrzyni?
  • Moderator Samochody
    Nie wiem jak w automacie ale w skrzyni manualnej jest to niekorzystne (na biegu, bez hamulca) ze względu na ściśnięcie sprężyn tłumika drgań w tarczy sprzęgła (mniej istotne) lub koła dwumasowego.
  • Poziom 31  
    Bez urazy, ale jak tak się by martwić o dwumas i sprężyny w tarczy, to może i na noc auto stawiać na pustakach bo też sprężyny i opony się męczą.
    Ach jeszcze sprężyny zaworowe itd.

    Zasada jest prosta, mamy manual robimy co chcemy i tu niezbadane wyroki :D, kwestia szczęścia jak się linka urwie :D .
    Ale w automacie to już troszkę jest skomplikowane, bo np jak parkujemy na płaskim terenie to nie ma potrzeby zaciągania ręcznego, ale jeśli jest spadek to można mieć już przykrą niespodziankę jak nie damy radę przesunąć dźwigni, ale jest różnie w różnych autach, kolega ma automat bez ręcznego(popsuty) i jeździ 3 lata i nie miał jeszcze sytuacji by mu dźwignia się zblokowała, no ale górka górce nie równa :D

    Co do korodowania linki, to też jest różnie, bo teraz wszystkie linki są w plastiku i to czy ja używamy czy nie jej to wisi, no chyba że ktoś mocno musi zaciągać to wychlasta szybciej linkę, z zaciskami jest różnie,ale jeśli ktoś ma z tyłu bębny radził bym używać ręcznego, ale nie radził bym zaciągać go na mokrych bębnach w mróz i zostawiać na noc, bo zwykle efekt dosłownie murowany, znam z autopsji. (jazda na trzech kołach potem palnik na felgę i grzanie :D )
  • Uczeń
    A na ile ząbków zaciągacie ręczny, pytam poważnie.
  • Poziom 31  
    A ile tostów zjadasz na śniadanie :D , znasz swój samochód więc zaciąga się tak aby hamulec spełniał swoją rolę, w każdym aucie będzie inaczej.
  • Uczeń
    no u mnie na 1 ząbku w garazu to nie przepcham ale jak stanę na górce to nawet na 4-5 ząbku (max) to auto ledwo się trzyma i każde oparcie się o auto skutkuje tym że hamulec na chwile puszcza i auto się toczy:!
  • Poziom 31  
    A ja kiedyś miałem problem z lewym kołem (hamowało połowę tego co potrzeba) zmieniałem bęben, szczęki linkę i nic, pomogła dopiero zmiana samochodu :D , kupiłem drugie inne auto i problem się powtórzył ale w drugim kole :D, no cóż taki traf i raczej już nie kupię auta co ma bębny z tyłu, niema jak tarcze (mniej problemów) a i hamulce lepsze.
  • Uczeń
    A co ma slużyć zaciągnięcie ręcznego i przejechanie na nim iles tam metrów w celu oczyszczenia, czego i jak?
  • Poziom 31  
    To raczej na pewno służy spaleniu hamulców :D, jak masz tarczobębny to też nie przysłużysz się ręcznemu, jeśli jest gruba warstwa rdzy na tarczy lub bębnie to tylko wymiana je uleczy, tylko na co je wymienić :D , kupiłem do zafiry tarcze bosch i są złomem, po zimie całe w grubej rdzy, dopiero w połowie lata się dotarły, kupiłem komplet z klockami, nowe tarcze a piszczą całkiem jak jakiś ikarus.
  • Uczeń
    Ale było napisane w instrukcji, że to służy przeczyszczeniu się ręcznemu? To znaczy zaciągnąć na 1 ząbek i przejechać kilkaset metrów, ale po co?
  • Moderator Samochody
    Żeby oczyścić bębny z powierzchniowej korozji.

    SAWEK101 napisał:
    A ja kiedyś miałem problem z lewym kołem (hamowało połowę tego co potrzeba) zmieniałem bęben, szczęki linkę i nic, pomogła dopiero zmiana samochodu :D , kupiłem drugie inne auto i problem się powtórzył ale w drugim kole :D, no cóż taki traf i raczej już nie kupię auta co ma bębny z tyłu, niema jak tarcze (mniej problemów) a i hamulce lepsze.
    Hamulce bębnowe mają samoregulatory luzu szczęk ale wymagają one wstępnej regulacji, tylko niestety praktycznie nikt tego nie robi ("panie, po co, samo się dotrze"). Często też te samoregulatory są skorodowane i niesprawne.