Witam
Zamierzam nabyć autko z automatyczną skrzynią biegów i automatycznym hamulcem ręcznym.
Mam jedną wątpliwość, którą chciałbym aby ktoś mi ją rozwiał:
Jak wiadomo, zimą przy zaciągniętym hamulcu ręcznym istnieje ryzyko przymarznięcia okładzin hamulcowych. W skrzyniach manualnych sprawa jest prosta - nie zaciąga się hamulca ręcznego a jedynie wystarczy wrzucić przeciwległy bieg do kierunku spadu. Jak wygląda to w automacie? Czy ustawienie automatu w pozycji 'P' jest wystarczające? Samochód nie będzie się staczał? Oczywiście sprawa dotyczy terenu górzystego.
Zamierzam nabyć autko z automatyczną skrzynią biegów i automatycznym hamulcem ręcznym.
Mam jedną wątpliwość, którą chciałbym aby ktoś mi ją rozwiał:
Jak wiadomo, zimą przy zaciągniętym hamulcu ręcznym istnieje ryzyko przymarznięcia okładzin hamulcowych. W skrzyniach manualnych sprawa jest prosta - nie zaciąga się hamulca ręcznego a jedynie wystarczy wrzucić przeciwległy bieg do kierunku spadu. Jak wygląda to w automacie? Czy ustawienie automatu w pozycji 'P' jest wystarczające? Samochód nie będzie się staczał? Oczywiście sprawa dotyczy terenu górzystego.