Potrzebuje porady od kogos kto robi Jaguary. Ogolnie trafilo do mnie cacko X-type 2.0 v6 czy 2.1, na brak mocy i ze duzo pali. zawsze jak wezme auto w ktorym sie nie specjalizuje to pozniej sie uzeram. do rzeczy, auto faktycznie nie ma mocy, na pierwszy sluch syczenie tak jakby cignelo lewusa i dziwne stuki w kol ssacym, tak jakby jakas klapka pukala. zdjalem oslone no i przewod podcisnieniowy pekniety. naprawilem przewod, stuki ustpily w kolektorze, przestal syczec, zaczal rowno pracowac. ale mocy nie ma nadal. podpialem kompa i mam dwa jakies tam bledy od sond lambda i blad P1582 flight recored data is stored. O ile te od sondy bledy da sie skasowac wyskakuja dopiero po przejechaniu kilku kilometrow, zreszta sondy gosc wymienial w innym warsztacie i nic to nie dalo, ale wlasciciel twierdzi ze kupil to auto z tymi bledami 3 lata temu i do tej pory bylo ok, malo palilo, mialo moc. zastanawia mnie ten inny blad, ktorego nie idzie nawet na sekunde skasowac. gdzies czytalem na forach ang ze ten blad mozna skasowac tylko serwisowym kompem, ale nie wiem czy to prawda? wysle goscia do serwisu jakby co, ale wolabym sie upewnic...czy ten blad mogl wyskoczyc bo silnik ciagnal lewusa, i teraz zeby go skasowac trzeba serwisowego kompa? czy wogole ignorowac ten blad i szukac o co cho z tymi sondami...a moze one sa powiazane? z gory dziekuje z kazda cenna podpowiedz.