logo elektroda
logo elektroda
X
logo elektroda
REKLAMA
REKLAMA
Adblock/uBlockOrigin/AdGuard mogą powodować znikanie niektórych postów z powodu nowej reguły.

Fiat Seicento 900 1999 - kopcenie z wydechu i ubytki oleju, co robić?

Klekotky 31 Paź 2013 22:01 2874 4
REKLAMA
  • #1 12901558
    Klekotky
    Poziom 8  
    Witam mam problem ze swoim fiatem seicento 900 1999 rok.Chodzi o to, że mam ubytki na oleju, jezdze nim codzien do szkoły jakieś 40 km srednio dziennie i raz w togodniu musze dolewac mniej wiecej szklanke oleju.Dodam, że silnik kiedy dodam gazu na luzie zaczyna mocno kopcic z wydechu i dolewam oleju mineralnego mobil1. Prosze o pomoc czy to juz pierscienie do wymiany czy może zmiana oleju pomoże choć to niezdrowe. Bo lam spod samochodu nie widać nawe po kilkudniowej przerwie.
  • REKLAMA
  • Pomocny post
    #2 12901573
    robreg
    Poziom 17  
    pomiar kompresji + próba olejowa podczas pomiaru kompresji (prośba poszukaj na google jakiś howto jak to zrobić, bo to proste wręcz prostacie). ZTCP jak kompresja wzrośnie, to do roboty pieścienie, jeśli nie zmieni się, to do roboty uszczelniacze zaworowe.

    Czasami jest też tak, że pierścienie są już tak zabite, że oleju nad tłokiem jest tyle, że próba olejowa nic nie zmieni :) :) :)

    Dodano po 1 [minuty]:

    aha, pomiary kompresji i próby olejowe do wykonania na żywo, na pacjencie, klawiatura i mysz podczas dokonywania pomiarów niepotrzebne ;-)
  • REKLAMA
  • REKLAMA
  • Pomocny post
    #4 12901612
    robreg
    Poziom 17  
    Nie masz pojęcia co Ci się stało, a już chcesz dostać gotową receptę??? Skąd wiesz, co masz porównywać??? Znajdź miernik kompresji do benzyny albo życzliwego Ci właściciela takiego miernika i do dzieła. Poszukaj informacji co to pomiar kompresji + co to jest próba olejowa, będziesz wiedział na czym stoisz.

    Litości, opamiętania trochę - w internecie można znaleźć wiedzę, ale do napraw samochodów prócz wiedzy potrzebna jest jeszcze weryfikacja i ocena stanu faktycznego. W przeciągu kwadransa klepania na klawiaturze z jednym gostkiem z bóg wie kąd nie przeprowadzisz tej naprawy.

    Cokolwiek byś przy swoim silniku nie zrobił, wiesz, w jakim stanie jest to silnik, wiesz że to już zrobiłeś i wiesz jak to zrobiłeś - używany silnik to loteria, a może trafisz zlepka z odpadów warsztatowych złożonego tyle, by na stole przez 5 minut zagdakał (tak, takie silniki też sprzedaje się jako prawie nówki funkiel nieśmigane sztuki)?

    Uniosłem się trochę, bo ułamki człowiekowi wychodzą, jak widzi sytuację, kiedy tak rzeczowe naprawy niektórzy próbują przeprowadzać zza klawiatury komputera! Tak się tego robić nie da.
REKLAMA