Witam, problem jest następujący: Opel Corsa B, silnik 1.4 8V w automacie, 150 tys przebiegu, instalacja LPG (20 tys przebiegu).
Jak silnik jest zimny to po odpaleniu chodzi na 3 cylindry, po kilkunastu sekundach i lekkim przygazowaniu działa normalnie. Działa tak samo na benzynie i lpg. Po zmianie świec i elektryki na nową problem ustał. Jednak po ok 500 km wszystko zaczęło się od początku. Przejeździłem tak ok 20 tys km i wymieniłem świece na nowe. I znowu przez 500 km silnik ładnie odpalał, ale niedawno wróciły problemy z paleniem na 3 cylindry.
Dzisiaj wykręciłem świece i je dokładnie obejrzałem: od lewej strony - 1 wygląda ok, 2 prawie jak nowa, 3 też ok, ale gorzej niż dwie pierwsze, 4 była trochę okopcona, jakby lekko wilgotna, ale też generalnie nie było źle. Ich wygląd nie wskazywał na jakiekolwiek problemy z nimi. Jednak po ich dokładnym wyczyszczeniu i przetarciu elektrod drobnym papierem ściernym i wkręceniu w odwrotnej kolejności silnik zadziałał od razu jak powinien. Gdzie więc jest problem?
Napiszę od razu, że silnik jest raczej w dobrym stanie, nic nie cieknie, pali w normie (9l LPG w trasie), jest żwawy jak na tą pojemność, innych problemów nie ma. Przejeździłem tym autem 20 tys km w 6 miesięcy (jeżdżony codziennie po 140 km) i absolutnie żadnych problemów poza porannym odpalaniem.
Jak silnik jest zimny to po odpaleniu chodzi na 3 cylindry, po kilkunastu sekundach i lekkim przygazowaniu działa normalnie. Działa tak samo na benzynie i lpg. Po zmianie świec i elektryki na nową problem ustał. Jednak po ok 500 km wszystko zaczęło się od początku. Przejeździłem tak ok 20 tys km i wymieniłem świece na nowe. I znowu przez 500 km silnik ładnie odpalał, ale niedawno wróciły problemy z paleniem na 3 cylindry.
Dzisiaj wykręciłem świece i je dokładnie obejrzałem: od lewej strony - 1 wygląda ok, 2 prawie jak nowa, 3 też ok, ale gorzej niż dwie pierwsze, 4 była trochę okopcona, jakby lekko wilgotna, ale też generalnie nie było źle. Ich wygląd nie wskazywał na jakiekolwiek problemy z nimi. Jednak po ich dokładnym wyczyszczeniu i przetarciu elektrod drobnym papierem ściernym i wkręceniu w odwrotnej kolejności silnik zadziałał od razu jak powinien. Gdzie więc jest problem?
Napiszę od razu, że silnik jest raczej w dobrym stanie, nic nie cieknie, pali w normie (9l LPG w trasie), jest żwawy jak na tą pojemność, innych problemów nie ma. Przejeździłem tym autem 20 tys km w 6 miesięcy (jeżdżony codziennie po 140 km) i absolutnie żadnych problemów poza porannym odpalaniem.