logo elektroda
logo elektroda
X
logo elektroda
Adblock/uBlockOrigin/AdGuard mogą powodować znikanie niektórych postów z powodu nowej reguły.

Lokalizator GPS w rowerze - czy rama tłumi sygnał?

02 Lis 2013 18:40 8442 6
  • #1 12907347
    Konto nie istnieje
    Poziom 1  
  • #2 12908828
    Kuniarz
    Moderator Projektowanie
    Witaj !

    1. tak,
    2. rama skutecznie wytłumi sygnał, zwłaszcza GPS nie dotrze. Musi "widzieć" przynajmniej 3 satelity, żeby się zlokalizować. Można ukryć same moduły radiowe gdzieś np. w lampie ? Może wyciąć część ramy i osłonić czymś z tworzywa ? Generalnie każdy patent dobry, do momentu w którym złodzieje "nauczą" się danego rozwiązania.
    3. to zależy od użytej elektroniki. Moduł GPS pobiera stosunkowo mało prądu, ale za to GSM, zwłaszcza w momencie nadawania to już kilkadziesiąt razy więcej. Wszystko jest do policzenia, idealny świat nawet dość realny ;-)
    Pomogłem? Kup mi kawę.
  • #3 12908892
    karolark
    Poziom 42  
    Tak i nie zasięg gsm i gps po schowaniu pojazdu do piwnicy zasięg może być zerowy, zasilanie tu większy problem można zrealizować aby to działało max parę dni może tydzień.
    Logowanie do sieci i zasilanie całości przy akceptowalnej wielkości aku b.trudne
    Ogólnie moim zdaniem nie realne :-(
  • #4 12909874
    carrier
    Specjalista - Alarmy Samochodowe
    1. areo jest dobre w centrum miasta no i 1h sesje
    2. anteny możesz zamontować pod siodłem.
    3. bateria, wymienny pakiet montowany codziennie przed wyjazdem np razem z lampką
  • #5 12923191
    JarekNawigator
    Poziom 10  
    Co do pytania nr 2. Rama rowerowa na pewno będzie blokowała sygnał GPS.
    Trudno też będzie znaleźć GPS, który się tam zmieści. Konieczny byłby specjalny projekt - np. w postaci wkładki w miejsce kapsla kontrującego do sterów w systemie a-head. Sygnał GSM powinien mieć dostęp i można zastosować do tego nowego GPS Guardiana Basic. Lepiej byłoby przykleić urządzenie pod siodełkiem o ile konstrukcja siodełka na to pozwala.
    Pytanie 3. Z powiększoną baterią jest to całkiem realne. Przy odpytywaniu na żądanie trzeba się liczyć z pojemnością na poziomie 10 000 mA przy napięciu 3.7V
  • #7 13558461
    phanick
    Poziom 28  
    Pomysł niezwykle ciekawy. Powiem tak - często jeżdżę rowerem z telefonem z aktywną aplikacją logującą moją podróż (GPS). Telefon jest schowany w skórzanym futerale, który leży w torbie pod ramą. Problemu ze złapaniem i śledzeniem sygnału absolutnie nie ma. W lesie nawet potrafi wyśledzić z dokładnością 4 m. Oczywiście jest to bardzo prądożerne, po ok. 4-5 godzinach jazdy (zwłaszcza, jak włączona jest transmisja GPRS/EDGE) większość baterii jest zużyta.

    Umieszczenie w rurze pod pod siodełkiem/w ramie może tłumić sygnał. Ale można zrobić coś w rodzaju lampki, w której umieszczony jest GPS i to myślę będzie działało bez problemu. Przez tworzywo (zwłaszcza jeśli będzie przepuszczalne - np. takie, z jakiego wykonana jest górna część pilotów od TV) sygnał powinien przejść.

    Co do dokładności - wiele osób uważa, że jak złodziej schowa rower gdzieś, to nie będzie sygnału GPS i stracimy informacje o pozycji. Ale najpierw złodziej musi się tam dostać, a cała podróż od momentu wykrycia wibracji powinna być śledzona z logowaniem punktów co 5-10 sekund (w aplikacji z której korzystam do logowania trasy przejazdu logowanie może odbywać się z dokładnością 3-15 sekund, ja ustawiam 15 sekund dla oszczędności baterii a i tak cała trasa jest bardzo dobrze odtworzona).

    Po wciśnięciu jakiegoś ukrytego przycisku czujnik powinien się uzbrajać. Od tego momentu każde poruszenie roweru (żyroskop) powinno go aktywować i powinno zacząć się logowanie kolejnych punktów trasy (co 15 sekund), które to np. co 5 minut powinny być wysyłane SMS-em w jakieś miejsce.

    Jeżeli rower zostałby schowany i brak byłoby zasięgu GPS, nadal większość sieci umożliwia odczyt pozycji na podstawie stacji BTS do której nastąpiło logowanie.

    Baterie - powinny być wymienne i w jakiś prosty i szybki sposób dołączane.

    Kolejna sprawa - co jak już wiemy, gdzie jest rower. Powiadamiamy policję? Udajemy się do niesfornego rowerzysty z kijem bejzbolowym?
REKLAMA