Cześć.
Dziś zauważyłem, że przy kręceniu pokrętłem regulacji świateł w kabinie, silniczek przy lewym reflektorze przy najwyższej pozycji ("3") przeskakuje tak jakby skończył mu się gwint i nie dojeżdża do końca. Prawy reflektor natomiast podjeżdża normalnie na pozycję 3.
Czy jest tam jakiś ogranicznik mechaniczny, np. śrubka? To by tłumaczyło zeskakiwanie gwintu.
Pomocy bo nie wiem czy jest walnięty silnik.
Dzięki.
Dziś zauważyłem, że przy kręceniu pokrętłem regulacji świateł w kabinie, silniczek przy lewym reflektorze przy najwyższej pozycji ("3") przeskakuje tak jakby skończył mu się gwint i nie dojeżdża do końca. Prawy reflektor natomiast podjeżdża normalnie na pozycję 3.
Czy jest tam jakiś ogranicznik mechaniczny, np. śrubka? To by tłumaczyło zeskakiwanie gwintu.
Pomocy bo nie wiem czy jest walnięty silnik.
Dzięki.