Witam. Samochód odpala normalnie i nie sprawia żadnych problemów nawet przy dużych mrozach ale gdy byłem na nartach w Alpach mimo iż temperatura wynosiła zaledwie -2 do -4 C trzeba go było długo kręcić żeby zapalił. Myślałem że coś nawala ale po powrocie na niziny wszystko ustąpiło i nie jest to sprawa paliwa, akumulatora, rozrusznika ani świec żarowych.
Przez cały rok wszystko było OK ale szykuje się na następny wyjazd na narty i obawiam się że jeśli będzie większy mróz to nie odpali. Jeśli ktoś miał podobny przypadek i może pomóc to będę wdzięczny.
Przez cały rok wszystko było OK ale szykuje się na następny wyjazd na narty i obawiam się że jeśli będzie większy mróz to nie odpali. Jeśli ktoś miał podobny przypadek i może pomóc to będę wdzięczny.