Witam.
Mój kłopot polega na tym ,że wczoraj przekręciłem za słabo kluczyk w stacyjce.
Silnik chciał nie zdążył odpalić, cofnąłem kluczyk z powrotem poczekałem kilka sekund i po ponownym przekręceniu dosłownie umarł.
Dioda która mruga na środku deski to mruga, nie świecą się kontrolki, radio działa,zegar działa, światła świecą, awaryjne działają.
Drodzy forumowicze dajcie jakąś podpowiedź, nikt dziś tego nie chce zrobić bo niedziela, a ja jutro do pracy muszę jechać.
Pozdrawiam.
PS. Sprawdziłem wszystkie bezpieczniki w środku i są ok.
Ale te koło akumulatora, pierwszy dobry 60A,drugi przytopiony 60A, trzeci dobry 60A, czwarty dobry 30A.
Mój kłopot polega na tym ,że wczoraj przekręciłem za słabo kluczyk w stacyjce.
Silnik chciał nie zdążył odpalić, cofnąłem kluczyk z powrotem poczekałem kilka sekund i po ponownym przekręceniu dosłownie umarł.
Dioda która mruga na środku deski to mruga, nie świecą się kontrolki, radio działa,zegar działa, światła świecą, awaryjne działają.
Drodzy forumowicze dajcie jakąś podpowiedź, nikt dziś tego nie chce zrobić bo niedziela, a ja jutro do pracy muszę jechać.
Pozdrawiam.
PS. Sprawdziłem wszystkie bezpieczniki w środku i są ok.
Ale te koło akumulatora, pierwszy dobry 60A,drugi przytopiony 60A, trzeci dobry 60A, czwarty dobry 30A.