Witam serdecznie,
będę wdzięczny za wszelkie pomysły i wskazówki.
Pacjent z tematu cierpi na problem zanikających świateł mijania (drogowe są) oraz pozycyjnych/postojowych (P+T). Problem tak samo jak nagle się pojawia, tak samo potrafi nagle zniknąć.
Nie wydaje mi się to problem z bezpiecznikami (oddzielnie są L i P mijania, oddzielnie pozycje). Przekaźnik jest wspólny dla mijania przód, ale już nie dotyczy pozycji i postojowych.
Gdy występuje awaria działają tylko światła drogowe (długie), kierunkowskazy i stopu.
Nie wiem czy dobrze kombinuje, ale podczas awarii nie działają wszystkie światła włączane przekręceniem włącznika zespolonego (końcówki manetki kierunkowskazów) - pierwszy stopień postojowe i pozycyjne, drugi stopień mijania.
Chyba tu należy szukać przyczyny, jak myślicie?
będę wdzięczny za wszelkie pomysły i wskazówki.
Pacjent z tematu cierpi na problem zanikających świateł mijania (drogowe są) oraz pozycyjnych/postojowych (P+T). Problem tak samo jak nagle się pojawia, tak samo potrafi nagle zniknąć.
Nie wydaje mi się to problem z bezpiecznikami (oddzielnie są L i P mijania, oddzielnie pozycje). Przekaźnik jest wspólny dla mijania przód, ale już nie dotyczy pozycji i postojowych.
Gdy występuje awaria działają tylko światła drogowe (długie), kierunkowskazy i stopu.
Nie wiem czy dobrze kombinuje, ale podczas awarii nie działają wszystkie światła włączane przekręceniem włącznika zespolonego (końcówki manetki kierunkowskazów) - pierwszy stopień postojowe i pozycyjne, drugi stopień mijania.
Chyba tu należy szukać przyczyny, jak myślicie?