Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Stereo czy 5.1 do jazzu i pokoju ok. 20m2

07 Lis 2013 09:20 1734 8
  • Poziom 2  
    Witam kolegów,

    Zastanawiam sie nad systemem stereo lub zbudowaniem zestawu 5.1 w swoim pokoju - ok. 20 m . dodam, ze slucham głównie jazzu z płyt oraz komputera oraz radia. Co myślicie o zestawie stereo:

    wzmacniacz stereo pioneer A-20
    Pioneer PD-10 (PD10) Odtwarzacz płyt CD/SACD z DSD i USB
    oraz indiana Line Nota 550

    koszt ok. 3,5 tys. zł, czyli górna granica moich możliwości finansowych.

    taki zestaw został mi zaproponowany. Chciałem poznać Wasze opinie.
    A może warto jednak zbudować 5.1. Dodam , że głównie słucham muzyki, ale czasem film tez się zdarzy.
  • Poziom 9  
    Stereo do muzyki za tą cenę jest super. Po prostu kolumny mają to coś. Natomiast osobiście uważam, że słuchanie muzyki na 5.1 jest trochę średnie, może trochę technologia poszła naprzód...
    Ale do filmów nawet 5.1 za 600zł bije drogie stereo. Może ten zestaw + tanie 5.1?
    Jeszcze nie rozumiem po co kupować tak drogi odtwarzacz płyt, również może ktoś mnie poprawi jednak jestem zdania iż lepiej podłączyć do PC/konsoli.
  • Poziom 2  
    sprzęt wydaje się ok, aczkolwiek takie 5.1 może zawrócić w głowie :)
  • Moderator Akustyka
    Muzyka zapisywana jest w formacie stereo i nie da się jej odtworzyć inaczej. Przy zestawie 5.1 i tak będą grać jedynie fronty i subwoofer.
    www.elektroda.pl/rtvforum/topic1043839.html
    Aggressiv napisał:

    Jeszcze nie rozumiem po co kupować tak drogi odtwarzacz płyt, również może ktoś mnie poprawi jednak jestem zdania iż lepiej podłączyć do PC/konsoli.
    Tej wypowiedzi nawet nie ma co komentować. Dobry odtwarzacz CD daje dużo. Nie ma co porównywać tego z kartą komputera czy konsolą do gier, bo te urządzenia służą do czegoś innego!

    Czy koniecznie musisz brać sprzęt nowy? Ten Pioneer zagra gorzej od wzmacniacza Nad c320, który używany jest dostępny za 500zł.
    Ja bym Ci radził kupić używany wzmacniacz i nowe zestawy głośnikowe. Czemu? Za 2 - 2,5 tysiąca wybierzesz w salonie odsłuchowym na prawdę niezłe zestawy, lecz nowe wzmacniacze do 1000zł niestety ale nie są dobre. Za tego tysiaka możesz kupić Azur 640 albo NAD 352. Oba są na prawdę dobre i dobrze potrafią zagrać. W mojej opinii kładą tego Pioneera na głowę.
  • Poziom 1  
  • Moderator Akustyka
    deceptikon83 napisał:

    Myslę, że wzmacniasz używany i odtwarzacz CD to dobry pomysł.
    Jak najbardziej. Cały zestaw wieżowy należy do tych lepszych. Jak najbardziej dobry wybór.
    Zatem zostają Ci dwa tysiące na zestawy głośnikowe. Jak już będziesz miał wzmacniacz w domu, to weź go ze sobą na spacer po salonach odsłuchowych. Dobry salon nie odmówi Ci ogrania sprzętu pod swoim wzmacniaczem. Wtedy będziesz mógł dobrać zestawy które Ci najbardziej będą pasować.
    Celowo nie podaje żadnego modelu, abyś samemu porównał wiele zestawów i nie sugerował się tym co ktoś mówi. To są Twoje uszy i to Ty musisz subiektywnie wybrać co Ci odpowiada.
  • Poziom 2  
    Wielkie dzięki za wypowiedź.

    Troszke poczytałem o NAD. Opinie dobre, większość jednak wspomina o wadzie przy cichym graniu (poniżej 9) - gubi basy i nie tylko. Z racji że u mnie często muzyka gra tylko w tle, to może być pewien problem.

    Ale i tak dzięki za komentarz.
  • Poziom 28  
    Może nie tyle gubi, ile nie zawsze ma pełną "kontrolę"... Sporo, właściwie najwięcej, zależy tu jednak od kolumn.
    Wielkość Twojego pokoju też ma swoje ograniczenia akustyczne...
    telecaster1951 napisał:
    Cały zestaw wieżowy należy do tych lepszych. Jak najbardziej dobry wybór.
    W tym budżecie jest to z pewnością ciekawa propozycja. Warto posłuchać. :)

    Dość dobrym zestawieniem do Jazzu jest też np układ:
    MARANTZ CD-63 (szczegółowy, lekko wyostrzony/ochłodzony dźwięk)
    + Rotel 971 (dobra kontrola basu i przestrzenność)
    + Akkus V-2 i jemu podobne konstrukcje
    (misiowato-kluchowate brzmienie pozbawione niższego basu).

    Nie jestem miłośnikiem Jazzu - "conajmniej wręcz przeciwnie", ale ten układ brzmi bardzo "jazzowo"...
    Czasem zmuszony jestem go słuchać u kumpla. Nieco ochłodzone brzmienie 63 pasuje do 971 z dość zwartym
    (choć niskim!) basem, ale w zestawieniu np. z plastikowymi Paradigmami tnie uszy jak żyletki
    - oczywiście przy wyższych częstotliwościach.
    W zestawieniu z Usher-ami (V-2) daje bardzo przestrzenny, pozbawiony częściowo szczegółów/wybrzmień, łagodny dźwięk.

    deceptikon83 napisał:
    Z racji że u mnie często muzyka gra tylko w tle (gubienie basu-sic!), to może być pewien problem.
    Problemem będzie tu bardziej to, że "nie szanujesz' muzyki której słuchasz.
    Do słuchania "w tle" wystarczy Ci "boombox", albo "miniwieża" za parę stów.
    Przynajmniej moim, subiektywnym zdaniem....

    Pozdrawiam.