Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Relpol przekaźniki nadzorczeRelpol przekaźniki nadzorcze
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Odłączanie zasilania przyciskiem monostabilnym (impulsem).

11 Lis 2013 00:03 3003 15
  • Poziom 10  
    Witam,

    Mam kolejny problem z układem zasilania. Przewertowałem już całe forum i nie znalzłem dokładnie tego co poszukuję. Potrzebuje stworzyć układ, który po podaniu zasilania przekaże to zasilanie na wyjście, a po wciśnięciu przycisku monostabilnego odłączy zasilanie na wyjściu oraz samego układu (zasilane będzie tylko wejście układu - nie sam układ zasilający). Układ ma podać zasilanie na wyjściu dopiero po ponownym podaniu zasilania na wejście.
    Odłączanie zasilania przyciskiem monostabilnym (impulsem).
    Układ ma być jak naprostszy, najchętniej bym widział taki układ na przyciskach i przekaźnikach. Próbowałem coś stworzyć za pomocą przekaźników, prawie moje wymagania spłenia poniższy, bardzo prościutki schemat przekaźnika z podtrzymaniem:
    Odłączanie zasilania przyciskiem monostabilnym (impulsem).
    Niestety przekaźnik, musiałby być zasilony prawie przez cały czas, a mi chodzi o to, żeby układ wykonawczy zrobił swoje i po wciśnięciu przycisku został odłączony w 100% np. właśnie za pomocą przekaźnika. Próbowałem już na różne sposoby, nawet z dwoma przekaźnikami. Cały czas jedna z cewek musi być zasilona. Może diody w odpowiedniej konfiguracji by pomogły. Niestey brakuje już mi pomysłów na różne kombinacje. Wydaje mi się, że coś mi ucieka i rozwiązanie jest bardzo blisko i bardzo proste. Ma ktoś pomysł jak poprawić schemat?


    Pozdrawiam
  • Relpol przekaźniki nadzorczeRelpol przekaźniki nadzorcze
  • Poziom 28  
    Można by spróbować na jednym, ale pewniej na dwu przekaźnikach:
    Odłączanie zasilania przyciskiem monostabilnym (impulsem).
    Rezystor (wraz z diodą) dla rozładowania kondensatora po odłączeniu zasilania.
  • Relpol przekaźniki nadzorczeRelpol przekaźniki nadzorcze
  • Poziom 10  
    Odłączanie zasilania przyciskiem monostabilnym (impulsem).
    Niestety, przekźnik pierwszy(ten w kółeczku) wciąż nie jest fizycznie odłączony i pozostaje cały czas zasilony. Dlaczego na dwóch przekaźnikach pewniej? Dwa równa się więcej elementów plus rezystor i kondensator, a im więcej, tym więcej ma się co psuć. Sam układ jest naprawdę super. Przekaźnik w kółku wytwarza po załączeniu impuls, który tak naprawdę zasila przekaźnik roboczy, później to już zwykły przekaźnik z podtrzymaniem. Niestety wciąż pojawia się problem z tym, że układ zasilający jest cały czas pod napięciem.
  • Moderator Projektowanie
    Rozważ użycie np. serii CD4xxx. Pobierają w spoczynku znikomy prąd rzędu pojedynczych mikroA, więc nie obciążą zasilania.
    Dlaczego układy cyfrowe? - bo na nich najłatwiej wykonać układ przerzutnika, który tu jest wymagany (włącz/wyłącz sterowane jednym przyciskiem to dzielenie przez 2), sam przycisk też musi sterować najpierw przerzutnikiem R-S (aby zapobiec drganiom zestyku i przypadkowym ich zwarciom).
  • Poziom 43  
    Cytat:
    Niestety, przekźnik pierwszy(ten w kółeczku) wciąż nie jest fizycznie odłączony i pozostaje cały czas zasilony.
    Ale w czym problem, że kondensator pozostaje pod napieciem? przecież prąd przez przekaźnik nie płynie.

    Jeśli oprócz tego żeby układ nie pobierał prądu, chcesz również żeby żaden element oprócz styków przekaźnika nie pozostawał pod napięciem, to łatwo udowodnić że układu wykonać się nie da.
  • Moderator Projektowanie
    Problem w tym że nie działa, jak jest wymagane.
    Do autora - ten "pusty" impuls na wykresie jest wymagany?
    Bo chyba coś tu zamotałeś. Przemyśl to - jakikolwiek układ musi być stale pod napięciem aby reagować na sterowanie (impulsy), więc wciśnięcie przycisku odłączającego zasilanie (pierwszy impuls) unieruchomi układ na zawsze.
  • Poziom 10  
    Dzięki za zainterseowanie tematem. Myślałem już nad zastosowaniem układów z serii CD4xx. Ich ogromną zaletą jest stosunkowa prostota, są sprawdzone już od x-lat no i można je zasilić spokojnie 15V (są różne wersje).
    Może od początku, po co mi taki układ. Chcę stworzyć układ zasilający do Attiny. Ten mikroprocesor będzie miał za zadanie sterować kilkoma funkcjami w moim samochodzie, będzie mógł nawet zgasić samochód, więc rozumiecie, że chcę odłączyć od niego zasilanie tak na 100% (najlepiej przez fizyczną przerwę w obwodzie).
    Może ktoś ma jeszcze jakiś pomysł?
  • Moderator Projektowanie
    Ale uściślij dane: - napięcie, prąd, ten wykres jest niejasny.
    Fizyczną przerwę? - czyli przekaźnik? Można, ale w czym styk przekaźnika będzie lepszy od np. klucza na MOSFECie? - przecież przekaźnikiem też elektronika będzie sterować.
  • Poziom 28  
    Cytat:
    Niestety, przekźnik pierwszy(ten w kółeczku) wciąż nie jest fizycznie odłączony i pozostaje cały czas zasilony.

    Źle Cię zrozumiałem - myślałem, ze ma być tak, aby przekaźnik nie brał prądu po odłączeniu odbiornika.
    Tutaj rzeczywiście, wprawdzie przez naładowany kondensator prąd nie płynie, ale jakiś tam płynie cały czas przez rezystor. Nie musi on być wielki - im mniejszy, tym dłużej trzeba będzie odczekać mędzy wyłączeniem i ponownym załączeniem napięcia.

    A założenia, o które tobie faktycznie chodzi - jak napisał jarek_lnx - niestety, spełnić raczej się nie da.
    Chyba, że jesteś w stanie odpowiedzieć na pytania:
    Jak ma być sprawowany nazdór nad obecnością napięcia zasilającego oraz wykrywany jego zanik i ponowny powrót?
    Jeśli wszystko odłączysz, co i w jaki sposób stwierdzi, ze podłączono na powrót zasilanie?

    Na oko, jakiś watchdog - ale nie pies ogrodnika, co to "sam nie weźmie..." - musi być na wejściu układu podwieszony.

    Edit:
    Widzę - temat nie umarł.
    No, CMOS-y są blisko ideału.
  • Poziom 10  
    Więc po koleji:
    1. Dzięki wielkie jeszcze raz za zainteresowanie.
    2. Jeżeli chodzi o ten pusty impuls w sygnale sterowania (różowy kolor)to nie jest on do niczego potrzebny, chciałem tylko pokazać, że kolejne wciśnięcie przycisku nic nie robi, a nie np. włącza ponownie układ, bo takich schmatów też już parę widziałem.
    3. Układ nie ma być stale pod napięciem, chodzi o to, żeby po włączeniu kluczyka układ automatycznie został zasilony, ale gdy wcisnę przycisk (po pojawieniu się zasilania) układ poprostu się odłączy i taki pozostanie aż do momentu kiedy zostanie wyłączony i włączony ponownie zapłon. Jarek, dokładnie pierwsze wciśnięcie przycisku unieruchomi układ na zawsze i oto mi chodzi. Więc dlaczego szukami innego rozwiązania niż to zaproponowane przezemnie, z przekaźnikiem, bo np. zwarcie w instalacji może spowodować, że cewka przestanie podtrzymywać zasilanie i układ się sam uzbroji, podobnie może być w przypadku schmatu zaproponowanego przez fotonn.
    4. Faktycznie, nie opisałem osi, chodzi mi o zasilanie, więc o prąd i napięcie.
    5. Chodzi o to, żeby właśnie nie sterowała elektronika. Marzy mi się, żeby układ, który będzie działał dokładnie tak jak ten z mojego schematu.
    Odłączanie zasilania przyciskiem monostabilnym (impulsem).
    Mój problem z tym ukłądem to, że cewka przekaźnika musi być cały czas zasilona. W sumie to układ ma działać przez 20s, po przekręceniu kluczyka, a przez cały czas później jest zupełnie nie potrzebny (to ma być prosty alarm).
    Wiem, że wymyślam i mógłbym zastoswać którekolwiek z zaproponowanych rozwiązań i było by OK, ale chciałbym spróbować coś lepiej zrobić i przy okazji się czegoś nowego dowiedzieć, bo na łatwiznę to zawsze mogę ostatecznie pójść.
  • Moderator Mikrokontrolery Projektowanie
    mariosm napisał:
    Ten mikroprocesor będzie miał za zadanie sterować kilkoma funkcjami w moim samochodzie, będzie mógł nawet zgasić samochód, ...

    Samochód to wredne środowisko pracy dla mikrokontrolerów, a samochód w trakcie burzy jeszcze zwiększa ryzyko.
    Zastanów się trzy razy, a później dla własnego bezpieczeństwa oraz bezpieczeństwa innych zrezygnuj z tego pomysłu.
  • Poziom 43  
    Cytat:
    3. Układ nie ma być stale pod napięciem, chodzi o to, żeby po włączeniu kluczyka układ automatycznie został zasilony, ale gdy wcisnę przycisk (po pojawieniu się zasilania) układ poprostu się odłączy i taki pozostanie aż do momentu kiedy zostanie wyłączony i włączony ponownie zapłon. Jarek, dokładnie pierwsze wciśnięcie przycisku unieruchomi układ na zawsze i oto mi chodzi. Więc dlaczego szukami innego rozwiązania niż to zaproponowane przezemnie, z przekaźnikiem, bo np. zwarcie w instalacji może spowodować, że cewka przestanie podtrzymywać zasilanie i układ się sam uzbroji, podobnie może być w przypadku schmatu zaproponowanego przez fotonn.
    Trzeba sprecyzować wymagania, bo jak na razie masz dwa sprzeczne, chcesz żeby układ jednocześnie reagował i niereagował na zanik zasilania - masz jakiś pomysł jak rozróżnić te dwa przypadki?

    Załóżmy że ma reagować na długi zanik zasilania, a nie reagować na krótki, wtedy w układzie kolegi fotonn dajesz rezystor o dużej wartości (i diodę żeby kondensator nie rozładowywał się do instalacji samochodu), przy krótkim zwarciu kondensator nie rozładuje się wystarczająco aby przekaźnik mógł się załączyć.

    Układ można by wykonać na przekaźniku bistabilnym, nic się samo nie przełączy, ale nie rozwiązuje to twojego problemu - kiedy układ załączający przekaźnik ma zareagować a kiedy nie. Jeśli układ ma zareagować na włączenie zasilania musi być z tym zasilaniem połączony, a nawet gdyby wykrywał to przy użyciu czarnej magii twój problem nadal pozostaje nierozwiązany.

    P.S. Przekaźnik może zmienić stan w wyniku udaru np w czasie wypadku.
  • Poziom 10  
    Układ ma załączać zasilanie na wyjściu po podaniu zasilania na wejście i wyłączyć zasilanie po zaniku zasilania na wyjściu lub wciśnięciu przycisku monostabilnego. Ma działać tak jak układy zaprezentowane przezemnie czy fotonn'a, z tą różnicą, że pomiędzy wejściem a wyjściem oraz sygnałem sterującym a zasilaniem fizyczna przerwa.
    Co do stosowania mikrokontrolera w samochodzie (szczególnie Atmela) mam sam dużo obaw. Jednak cały samochód też jest sterowany mikroprocesorem. Wystarczy, żeby jeden się spalił i gaśnie cały samochód. Ja chcę stworzyć układ właśnie, który będzie zasilony przez maks 15s po włączeniu, później ten układ zostanie fizycznie odcięty.
    Na bistabilnym przekaźniku jest to tak samo trudno do zrealizowania.
    PS. Ja np. chciałbym, żeby mi samochód zgasł w czasie wypadku (w wyniku drgania mechanicznego styków), ale wiadomo, że każda ingerencja w instalację elktryczną może się źle skończyć, dlatego trzeba wszystko robić z głową i stąd ten temat.
  • Poziom 43  
    Cytat:
    Ma działać tak jak układy zaprezentowane przezemnie czy fotonn'a, z tą różnicą, że pomiędzy wejściem a wyjściem oraz sygnałem sterującym a zasilaniem fizyczna przerwa.
    To nie jest odpowiedź na moje pytanie, powtarzasz to co napisałeś wcześniej, to nie jest problem układowy, to problem który nie dotyczy elektroniki.
    W obecnej sytuacji elektronik nic tu nie pomoże, chcesz żeby układ ma realizował dwa sprzeczne cele jednocześnie, albo trzeba zmodyfikować założenia, żeby pozbyć się sprzeczności, albo stwierdzić że układ jest niewykonalny i zamknąć temat.
    Cytat:
    Co do stosowania mikrokontrolera w samochodzie (szczególnie Atmela) mam sam dużo obaw. Jednak cały samochód też jest sterowany mikroprocesorem.
    Mikroprocesor w samochodzie jest zabezpieczony przed wpływem zakłóceń i przepięć, a skuteczność tych zabezpieczeń jest sprawdzona, czy jesteś w stanie wytworzyć zakłócenia i przepięcia o kontrolowanym poziomie aby sprawdzić czy twój układ jest na nie odporny?
  • Poziom 10  
    Hm, to co proponujecie zmienić? Nawet gdybym wykorzystał CMOS'y to i tak potrzebuje jakiegoś układu odłączającego zasilanie.
  • Poziom 43  
    Całkowitego odłączenia po naciśnięciu przycisku i automatycznego załączenia po włączeniu zasilania nie da się pogodzić. Za to można zrobić układ tak aby uszkodzenie pojedynczego elementu nie mogło spowodować błędnego działania całości, najprościej zwielokrotniając układy, można stosować różne zabezpieczenia wykrywające nieprawidłowe sytuacje itp.