Elektroda.pl
Elektroda.pl
X

Search our partners

Please add exception to AdBlock for elektroda.pl.
If you watch the ads, you support portal and users.

Wentylacja mechaniczna w bloku -usunięcie anemostatów

minimaxi 11 Nov 2013 10:43 7107 12
  • #1
    minimaxi
    Level 15  
    1. Czy i ew. na jakiej podstawie wolno mi wyrzucić 2 anemostaty w mieszkaniu w bloku (ew. całkowicie zamknąć i uszczelnić) i zostawić tylko w łazience i w kuchni?
    2. Czy podczas przeglądu wentylacji mechanicznej za rok, mogę przedstawić oświadczenie o zlikwidowaniu j.w. i postawić firmę kontrolującą i zarządcę przed faktem dokonanym?



    W nowym mieszkaniu w bloku mamy wentylację i 4 anemostaty i przeżywamy koszmar. Objawy: szum, gwizd, hałas, przeciągi, w zimie strata ciepła, itp. Szczelina duża na anemostacie, zablokowana regulacja anemostatów, przymykanie nawietrzników w oknach nic nie daje, bo i tak ciągnie, nawet drzwiami! W bloku brak gazu!

    Wiem, że niektórzy mieszkańcy podczas wykańczania polikwidowali anemostaty przez zaślepki i zamurowanie i jest OK. Natomiast kilka osób tego nie zrobiło i teraz ciągnie im bardziej. Ostatnio jakaś firma robiła przegląd anemostatów (ciąg, stan) i stwierdziła, że nie mogę całkowicie zamknąć szczeliny ani usunąć -jak to jest?
    Inni mówią, że bez tych "ustrojstw" nie mają przeciągów, mają cieplej w mieszkaniu, mniej płacą za C.O.... My jesteśmy bardzo wyczuleni na ciągi i od razu łapiemy katar i przeziębienie, dlaczego więc nie możemy usunąć dwóch ustrojstw? Piony są przecież regulowane przez tą właśnie firmę kontrolną...

    B. proszę o konkretną radę, bo idzie zima i mamy zamiar 2 anemostaty zakleić taśmą, zresztą i tak uchylamy okna, okresowe wietrzenie w naszym przypadku jest dużo lepsze niż ciągłe, ufff, przecież to nasze mieszkanie za które wydaliśmy kupę kasy (nie hotel) i dlaczego ktoś nas uszczęśliwia taką popierdzieloną wentylacją?
  • #2
    p.obelix
    Refrigeration equipment specialist
    Za zaistniałą sytuację musisz podziękować mieszkańcom którzy zlikwidowali anemostaty. Wyobraź sobie że wyciąg był przewidziany na np. 20 mieszkań a silnik wyciągowy miał wydajność np 1000m3/h co daje nam wydajność na anemostat 50m3/h i prędkość powietrza na poziomie 1m/s. Po zamknięciu kilku anemostatów np. 10 teraz wydajność w pozostałych anemostatach wzrosła do 100m3/h i prędkość do 4m/s a to powoduje niesamowity hałas i dyskomfort.
    Zbyt słaba wentylacja może spowodować zagrzybienie mieszkania.
    Czy masz u siebie kratki nawiewne. Jak tak to jaką temperaturę masz na nawiewie.
  • #3
    pm.001
    Electrician specialist
    Witam
    Dodam tylko odpowiadając na pytania
    1. Nie
    2. Nie
    pozdrawiam
    pm001
  • #4
    Szybki Elektron
    Level 25  
    Witam. Przedstawiasz często spotykany problem. Mieszkańcy samowolnie dokonują zabronionych zmian, a nad tym nie ma kontroli. Rozsądnym wydaje się budowanie instalacji, w której zastosowana jest automatyczna regulacja ilościowa (nadciśnienia/podciśnienia w kanałach) tak, aby zmiana nastaw u jednych użytkowników nie powodowała zmiany wydajności u innych. Wtedy można pozwolić na dostosowanie parametrów w określonych ciągach przez użytkowników. Na opisanym etapie naciskałbym administrację na wykonywanie pomiarów z kontrolą stanu urządzeń u mieszkańców. Najczęściej odpowiedni zapis prawny na to pozwala. Pozdrawiam.
  • #5
    jack63
    Level 43  
    Wygląda, że instalacja wentylacyjna jest źle zrobiona lub "przyoszczędzona" przez developera. A najczęściej jedno z drugiego wynika.
    Co to za instalacja mechaniczna, której potrzebne są nawiewniki okienne???
    Dlaczego z anemostatów dmucha zimne powietrze???
    Skąd gwizdy i inne hałasy.
    Niestety czeka cię ciężka walka z administracją budynku.
    Zacząłbym od zgłoszenia usterek na piśmie z potwierdzonym odbiorem i oczekiwanie na odpowiedź. Najlepiej zrobić to grupowo, bo tak wyjdziesz na pieniacza i cię oleją.
    Witaj w klubie oszukanych przez budowlańców. Na nieszczęście jest to TWOJE mieszkanie w NIETWOIM budynku. Pewnych działań nie możesz podjąć, jak pisał pm.001, bo w batalii prawnej mogą być użyte przeciw tobie. :cry:
    minimaxi wrote:
    przecież to nasze mieszkanie za które wydaliśmy kupę kasy

    Wybacz, ale pachnie to dziecinną wręcz naiwnością...
  • #6
    wnoto
    Level 34  
    To z tych anemostatów nawiewa powietrze czy jest tam wciągane ?

    Może wystarczy tylko pogadać z adminem aby przykręcił wentylator (nawiew/wywiew)
  • #7
    pm.001
    Electrician specialist
    Witam
    wnoto wrote:
    To z tych anemostatów nawiewa powietrze czy jest tam wciągane

    IMHO W oknach są zabudowane nawiewniki (zwykłe lub higrosterowalne) a anemostaty służą za wyciąg stąd odczucie relatywnego zimna kiedy jest przepływ powietrza. Wyrzucenie kilku anemostatów nie jest takie proste jak wydaje się na pierwszy rzut oka. Wentylator ma swoją wydajność zaś wszystkie podłączone anemostaty robią za naczynia połączone. Jeśli jakiś jest zamknięty to siłą rzeczy więcej powietrza przepływa przez pozostałe w ilości odwrotnie proporcjonalnej do miejscowych oporów hydraulicznych. Oczywiście możliwa jest sytuacja kiedy to wentylacja nie jest wyregulowana ale jak pisze autor część anemostatów jest zaślepiona (czyt. dokonano nieautoryzowanych przeróbek instalacji).
    Jak dla mnie to temat zakończy się przywróceniem instalacji do parametrów projektowych za co oczywiście zapłacą lokatorzy (właściciele mieszkań) - niestety raczej wszyscy a nie tylko ci z żyłką pomysłowego Dobromira
    pozdrawiam
    pm001
  • #8
    wnoto
    Level 34  
    Poproś o ostatni raport z kontroli. Ciekawe co w nim jest .
  • #9
    minimaxi
    Level 15  
    Dzięki wszystkim! Myślałem, że jest jakaś formalna możliwość likwidacji i ponownego doregulowania strumieni. Ci, którzy burzyli ściany działowe i likwidowali niektóre anemostaty zrobili to zgodnie czy niezgodnie z prawem? Mówią, że mieli zgodę podczas wykańczania mieszkania.

    Problem był od samego początku, gdy jeszcze nikt nie kombinował!
    W takiej sytuacji, nie ukrywam, że też zakleję... :) Inaczej nie jest to do wytrzymania: sum, gwizd, ciąg, koszmarek od początku po zasiedleniu! Coś mi grozi jakiś paragraf?

    Problem jest, bo kontrolę corocznie prowadzi ta sama firma co była podwykonawcą (sic!), wygrywa przetarg (pewnie robi to taniej, ale za to ma święty spokój) i ignoruje nasze uwagi, które od początku były jednoznaczne. Zresztą każdy Gość w naszym mieszkaniu po chwili pyta a co u was tak tak szumi...? No comment!
    Niestety audytor (dewelopera?) powiedział, że hałas jest wysoki ale mieści się w normie i od tego czasu wszyscy przywracają/odklejają anemostaty na dzień kontroli :)
  • #10
    wnoto
    Level 34  
    minimaxi wrote:
    Niestety audytor (dewelopera?) powiedział, że hałas jest wysoki ale mieści się w normie i od tego czasu wszyscy przywracają/odklejają anemostaty na dzień kontroli :)


    Tak niestety jest. Pisałeś o Waszych uwagach. Czy one były na piśmie i są w jakiś dokumentach ? Bo jak słownie - to tak jakby ich nie było.
    Ci co totalnie je usunęli powinni mieć to na piśmie i powinno to być odnotowane w dokumentacji budynku.
  • #11
    minimaxi
    Level 15  
    WW. fakty mówią same za siebie i zapewne po wizycie u mnie przyznałbyś rację i to samo byś powiedział, jak inni goście...

    Były zgłoszenia na piśmie i w protokole odbioru również, ale wszystko zostało anulowane jako bezzasadne!!! Walka z deweloperem, sądy w PL, itp. to nie dla mnie, więc jest jak jest :(
  • #12
    yamayama
    Level 16  
    Tymczasowo o ile to jest możliwe załóż sobie matę filtracyjną w kratki, nawet podwójnie. Wentylacja jakaś będzie ale przeciągu nie. Mata wytworzy pewien opór, jak się zabrudzi to nawet duży :].

    Na pewno spowolni i rozproszy strumień powietrza.
  • #13
    minimaxi
    Level 15  
    Dzięki, ale nie ma kratek -to chyba przy naturalnej...
    Są anemostaty, które mają ciąg jak wielki odkurzacz, więc jest szczelina na obwodzie anemostatu, można ją zmniejszyć, albo zakleić taśmą...