Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Elektroda.pl
Szkolenia SEP
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Przełącznik sieć - agregat

ratownik-86 09 Gru 2013 16:55 26865 37
  • #31 09 Gru 2013 16:55
    Krzysztof Reszka
    Moderator Elektrotechnika

    Adamonter napisał:
    Na rysunku można jeszcze połączyć N z PE,

    Adamonter napisał:
    Przewodu N nie da się rozdzielić, na N i PE, bo są to dwa różne przewody,

    Co to jest ?można połączyć a nie da się rozdzielić .
    Odp. przewód N i PE . Przepraszam za ten żart ale aż się cisnął na papier.
    Kolego jak się napisało błędnie to się powinno to poprawić i tyle a nie brnąć
    I powtórzę za moderatorem
    kkas12 napisał:
    Kolegi CV nie ma żadnego znaczenia

  • Szkolenia SEP
  • #32 09 Gru 2013 19:21
    Adamonter
    Poziom 13  

    Wyjaśniam co następuje, otóż zaznaczyłem, że na rysunku bo odnoszę się do tego co jest na rysunku, a nie pytam jaka jest sytuacja rzeczywista. Na rysunku nie ma wyłącznika różnicowego więc obydwa te przewody są przewodem PEN, a że autor popełnił drobny błąd w oznaczeniach literowych to nie stwarza zagrożenia dla ludzi myślących. Napisałem świadomie, że można, bo i tak one są połączone od strony ZE, a dodatkowe ich połączenie nie wywoła u kogoś kataru czy innej dolegliwości. O rozdzieleniu N myślałem, że zrozumiale napisałem, a jeśli nie to wyjaśniam, otóż przewód N przechodzi przez różnicowy a PE nie przechodzi. A przed różnicowym obydwa są jednak połączone, no chyba,że tą instalację wykonywał ten kolega, który uważa, że w chińskiej prykawce prąd płynie inaczej niż w polskiej sieci, A SZR można zrobić na jednym styczniku, a on się na tym dobrze zna, bo obsługuje SZR-y i agregat prądotwórczy o mocy 2 MW. I to jest dla mnie bardzo dziwne, że on ich nadal obsługuje. Kto mu dał takie uprawnienia? O moim CV nic nie wspominałem, wspomniałem tylko, że pracowałem w ZE, skąd odszedłem !970 r, a upr. SEP co jeden z kolegów umieścił w swoim profilu, ja tego nie zrobię a tylko wspomnę, że posiadam D i E bez ogr. nap. od 1976 r, i na razie do 2015 r. W razie dalszych pytań służę pomocą, nieraz moje wypowiedzi są trochę z humorem, ale już taki jestem.

  • Szkolenia SEP
  • #33 09 Gru 2013 19:30
    kkas12
    Poziom 42  

    Kolego głosisz nieprawdziwe teorie.
    SZR nie ma tu nic do rzeczy, podobnie jak wyłącznik różnicowoprądowy.
    Tematem bowiem jest przełącznik SIEĆ_AGREGAT
    O jeszcze jedna wzmianka na temat swego CV oraz posiadanych świadectw kwalifikacyjnych (nie uprawnień) okraszona tym co nazywasz humorem oraz uwagami pod adresem innych osób a naprawdę nie zdzierżę.
    Taki już jestem.

    Więc albo pisz na temat, albo nie wprowadzaj innych w błąd.

  • #34 09 Gru 2013 19:49
    Adamonter
    Poziom 13  

    Odpowiadam, że na temat napisałem, że schemat jest bardzo dobrze narysowany, a dalsza treść to były wyjaśnienia uzupełniające, na pytania forumowiczów.

  • #35 09 Gru 2013 20:15
    kkas12
    Poziom 42  

    Schemat schematem a ilu czytelnikom zrobiłeś wodę z mózgu tego nikt nie wie.

    Czy wiesz w jakim układzie skonfigurowano agregat?
    Jeśli w TN to jest faktycznie ok.
    A jeśli w IT, to jak się ma do tego Twoja teoria o podziale N na PE i N?
    W jakim układzie będzie pracowała instalacja zasilana z tego agregatu?
    Jak będzie wyglądała ochrona przeciwporażeniowa w takim przypadku? Co się stanie z PE i N które rozdzieliłeś?
    Czy aby na pewno nie zostaną one ponownie połączone?
    Jak się zachowają wtedy wyłączniki RCD w tej instalacji zamontowane?

    Tego nie wiesz, ale teorie dalej głosisz.

  • #36 20 Gru 2013 01:20
    190_Wojciech
    Poziom 20  

    Po podpięciu agregatu jednofazowego będzie działał tylko jeden "palnik" na płycie. Więc się nie stresuj. Jeśli elektryk sugeruje Ci 6kW po zrobieniu pomiarów obciążenia, to lepiej go posłuchaj.

  • #37 21 Gru 2013 01:59
    jm1964
    Poziom 10  

    Ja za to chciałbym podziękować kol. Adamonter, ponieważ dzięki jego postom wreszcie pojałem, o co w tym chodzi.
    1. Tani generator z castoramy, urządzony do pracy w układzie odizolowanym (elektronarzędzie - agregat) nie jest fabrycznie przystosowany do pracy w układzie typu TN ani w żadnym innym od odizolowanego.
    2. Zaopatrzenie agregatu uziemieniem i podłączenie przez przełącznik I-0-II tego agregatu do instalacji - u mnie akurat TN-C-S
    a. nie stanowi zagrożenia dla pracowników ZE przed moim przełącznikiem
    b. nie spowoduje natychmiastowej awarii prądnicy, wypalenia styków na przełączniku itp.
    To co może się zdarzyć to nieprawidłowe działanie wyłącznika nadprądowego.
    No to ja na to zagrożenie [...] - jak w pewnym filmie powiedział p. Peresada do Janka Pradery :)
    Z całą świadomością, że to nieprawidłowe i niebezpieczne, decyduję się na takie rozwiązanie. Szanowni mentorzy, doceniam waszą pracę nad podniesieniem świadomości elektrycznej forumowiczów i jestem dokładnie świadom co za chwilę napiszecie, tym nie mniej: prąd powyżej 50V - a z jakichś nieznanych mi względów własnie taki mamy w gniazdkach - jest niebezpieczny dla istoty ludzkiej, przeto nie należy chwytać nieizolowanych przewodów pod napięcie gołą łapą. A dawni "fachowcy" radzili pracować pod napięciem jedną ręką :) Rozumiem, że w dzisiejszych dziwnych czasach dążymy, żeby pchając na siłę paluchy do kontaktu jednak nas nie zabiło, waląc samochodem ze 100km/h w ścianę, żebyśmy jednak przeżyli, a dziecko żeby miało w zabawce na tyle krótki sznurek, żeby się nie dało rady powiesić. Rozumiem to i doceniam. A w swoim domu za swoimi drzwiami zgadzam się, żeby w okresie użytkowania generatora - za ostatnie 10 lat średnio 6 godzin rocznie - tzw. bezpieczniki zadziałały albo nie. Ryzyko porażenia akurat w chwili pracy na agregacie oceniam jako znikome. Moc ok. 2kW zasili dwie lodówki i piec CO (razem ok. 1 kW) i kilka żarówek, a jak jej wystarczy to jeszcze sporadycznie może telewizor. Podłączenia innych urządzeń nie zakładam i ze wspomnianych założeń bilansu mocy - raczej nie wystąpią. Szczególnych eksperymentów z nieznanymi wcześniej odbiornikami o niewiadomym stanie technicznym - także w tym szczególnym czasie - nie przewiduję. Nie wiem do tego, czy udzielający się na forum zdają sobie sprawę, że istotna część populacji naszego kraju ma w swoich domach instalacje sprzed kilkudziesięciu lat, aluminiowe, a różne elektryczne "zmoty", o których często się nawet filozofom nie śniło - szczególnie na wsiach, przedmieściach i różnego typu "warsztatach", jak Polska długa i szeroka "walą" swoich przebiegłych i "oszczędnych" użytkowników po pazurach aż warczy. Proszę mnie źle nie zrozumieć - obiema rękami popieram jak najbezpieczniejsze instalacje. Natomiast w czymś używanym tak sporadycznie jak zasilanie agregatowe zgadzam się na "wadliwą" instalację. Z założeniem, że przy pierwszej możliwości modernizacji (dostępność finansowa) zmienię agregat na przystosowany do istniejącego w instalacji systemu ochronnego.Tyle.