Witam
Od razu napiszę, że czytałem inne tematy dotyczące tego problemu i niestety żaden nie okazał się pomocny.
Problem polega na tym, że nie gaśnie mi lampka od ładowania + jeszcze jedna z wykrzyknikiem w kółku.
Od około tygodnia falowały mi obroty czyli wina alternatora niby ok ale 2 dni temu jechałem moją astrą i nagle zapaliły się lampka od ładowania i jeszcze jedna kółko z wykrzyknikiem.
Uznałem, że po raz 3 nie będę robił alternatora więc kupiłem nowy (nieregenerowany tylko nowy) i myślałem, że będzie ok no ale obie lampki nadal się palą tylko obroty są ok. Ładowanie 14.9V bez obciążenia, 14.5V ze światłami i wentylatorem. przekaźniki przy prawym słupku wyciągnąłem ale lampki nadal się świecą.
Co może być jeszcze przyczyną?
Od razu napiszę, że czytałem inne tematy dotyczące tego problemu i niestety żaden nie okazał się pomocny.
Problem polega na tym, że nie gaśnie mi lampka od ładowania + jeszcze jedna z wykrzyknikiem w kółku.
Od około tygodnia falowały mi obroty czyli wina alternatora niby ok ale 2 dni temu jechałem moją astrą i nagle zapaliły się lampka od ładowania i jeszcze jedna kółko z wykrzyknikiem.
Uznałem, że po raz 3 nie będę robił alternatora więc kupiłem nowy (nieregenerowany tylko nowy) i myślałem, że będzie ok no ale obie lampki nadal się palą tylko obroty są ok. Ładowanie 14.9V bez obciążenia, 14.5V ze światłami i wentylatorem. przekaźniki przy prawym słupku wyciągnąłem ale lampki nadal się świecą.
Co może być jeszcze przyczyną?