Witam,
Mam taki problem z autem (zdarzał się już rok temu, ale przy dużych mrozach. W tym roku pojawia się przy znacznie wyższych temperaturach).
Rano, jak jest chłodniej rozrusznik kręci z opóźnieniem. Opóźnienie wygląda, jakby zależało od temperatury. Jak było cieplej to było takie malutkie - ułamek sekundy (przekręcam kluczyk do pierwszej pozycji, czekam, aż zgaśnie kontrolka świec żarowych, po czym przekręcam dalej i rozrusznik rusza chwilę (może z pół sekundy) po przekręceniu kluczyka). Jak się oziębiło to opóźnienie rośnie do jakichś kilkudziesięciu sekund. Przekręcam kluczyk wielokrotnie i nic. Dopiero po jakimś czasie (za którąś tam próbą z kolei) ruszy.
W aucie jest podgrzewanie silnika za pomocą webasto (to podstawowe, nie pełne - bez sterowania z pilota ani programowania godzin załączenia). Webasto rusza zdaje się z chwila pierwszej próby odpalenia silnika. Nie wiem, czy ten problem nie ma jakiegoś związku z pracą webasto (może coś się stało i teraz rozrusznik rusza dopiero po wstępnym nagrzaniu?)
Pojechałbym do warsztatu, ale w tym jest problem, że jak już silnik się rozgrzeje to problemu nie ma. Występuje tylko na zimnym silniku. Jak już raz się zapali to można zapalać i gasić do woli - wszystko chodzi OK aż auto znowu dogłębnie nie ostygnie.
Jeszcze jedna rzecz - chyba jakieś 3 i 2 zimy temu z autem były problemy po długim postoju na dużym mrozie (poniżej -20°C). Jak silnik odpalił to przez jakiś czas nie działały zegary (prędkościomierz i obrotomierz się nie podnosiły, dopiero po kilku minutach pracy silnika, jak auto się trochę rozgrzało to zegary startowały i dalej działały jakby nigdy nic). W zeszłym ani w tym roku roku ten problem nie wystąpił.
Akumulator jest nowy, na gwarancji. Świece żarowe - wymieniałem chyba ze dwa lata temu, ale nawet jak były złe (przed wymianą) to i tak ten problem nie występował. Skrzynia biegów jest automatyczna, można włączyć rozrusznik tylko w pozycji "P" i "N" - myślałem, czy to nie czujnik w skrzyni, ale "wachlowanie" dźwignią biegów nie pomaga.
Czy spotkaliście się z takim efektem? Co to może być? I co ważniejsze - czy jak taka sytuacja zdarzy się ponownie (może jutro rano, jak będę ruszał do pracy) to czy da się na szybko zrobić jakiś test pozwalający zlokalizować usterkę?
Mam taki problem z autem (zdarzał się już rok temu, ale przy dużych mrozach. W tym roku pojawia się przy znacznie wyższych temperaturach).
Rano, jak jest chłodniej rozrusznik kręci z opóźnieniem. Opóźnienie wygląda, jakby zależało od temperatury. Jak było cieplej to było takie malutkie - ułamek sekundy (przekręcam kluczyk do pierwszej pozycji, czekam, aż zgaśnie kontrolka świec żarowych, po czym przekręcam dalej i rozrusznik rusza chwilę (może z pół sekundy) po przekręceniu kluczyka). Jak się oziębiło to opóźnienie rośnie do jakichś kilkudziesięciu sekund. Przekręcam kluczyk wielokrotnie i nic. Dopiero po jakimś czasie (za którąś tam próbą z kolei) ruszy.
W aucie jest podgrzewanie silnika za pomocą webasto (to podstawowe, nie pełne - bez sterowania z pilota ani programowania godzin załączenia). Webasto rusza zdaje się z chwila pierwszej próby odpalenia silnika. Nie wiem, czy ten problem nie ma jakiegoś związku z pracą webasto (może coś się stało i teraz rozrusznik rusza dopiero po wstępnym nagrzaniu?)
Pojechałbym do warsztatu, ale w tym jest problem, że jak już silnik się rozgrzeje to problemu nie ma. Występuje tylko na zimnym silniku. Jak już raz się zapali to można zapalać i gasić do woli - wszystko chodzi OK aż auto znowu dogłębnie nie ostygnie.
Jeszcze jedna rzecz - chyba jakieś 3 i 2 zimy temu z autem były problemy po długim postoju na dużym mrozie (poniżej -20°C). Jak silnik odpalił to przez jakiś czas nie działały zegary (prędkościomierz i obrotomierz się nie podnosiły, dopiero po kilku minutach pracy silnika, jak auto się trochę rozgrzało to zegary startowały i dalej działały jakby nigdy nic). W zeszłym ani w tym roku roku ten problem nie wystąpił.
Akumulator jest nowy, na gwarancji. Świece żarowe - wymieniałem chyba ze dwa lata temu, ale nawet jak były złe (przed wymianą) to i tak ten problem nie występował. Skrzynia biegów jest automatyczna, można włączyć rozrusznik tylko w pozycji "P" i "N" - myślałem, czy to nie czujnik w skrzyni, ale "wachlowanie" dźwignią biegów nie pomaga.
Czy spotkaliście się z takim efektem? Co to może być? I co ważniejsze - czy jak taka sytuacja zdarzy się ponownie (może jutro rano, jak będę ruszał do pracy) to czy da się na szybko zrobić jakiś test pozwalający zlokalizować usterkę?