Witam, od jakiegoś czasu mam taki objaw: Odpalam autko, jest OK, jadę w jakieś miejsce, wyłączam zapłon, i przy ponownym odpaleniu jest taki efekt jakby nie palił na jeden cylinder, po czym sam się naprawia i jest ok. Następnie stałem w korku, i też taki sam objaw jak wyżej (nie równo pracuje silnik) po czym jak zacząłem jechać troszkę szarpnął, i już było ok. Co to może być? Czyżby któraś z cewek się kończyła? Nie wywalało mi żadnych błędów. Użytkuje autko ponad rok czasu, i z takim objawem wcześniej się nie spotkałem. Pozdrawiam