Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Relpol przekaźniki
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

230V a odbiorniki retro -

14 Lis 2013 22:52 18774 86
  • Poziom 13  
    Witam,
    pytanie w zasadzie do kolegów ,,lampowców'' - jaki wpływ na lampy w odbiornikach radiowych ma zasilanie 230V - 237V (tyle jest obecnie w sieci).
    Wiele z odbiorników ma odczep dla 240V, więc czy warto z niego korzystać chroniąc lampy i kondensatory przed zbytnim napięciem, jak również przed większymi prądami.
    Podpowiedzcie coś.
    Pozdrawiam
  • Relpol przekaźniki
  • Poziom 31  
    Jeżeli masz odczep, przełącz go. Jeżeli nie, to tragedii nie ma. Choć jeśli masz takiego sprzetu sporo to pomyśl o autortansformatorze. Najlepiej z regulacją.
  • Specjalista - urządzenia lampowe
    Использовать автотрансформатор для питания радиоприёмника можно,но нежелательно,так как в любой момент напряжение сети может измениться,особенно в сторону увеличения,а это может привести к нежелательным последствиям. По техническим параметрам напряжение накала лампы может быть в пределах +-10% от номинала-при этом напряжение сети составляет 200-237V. Наиболее рациональным считается питание накала напряжением 95% от номинала. В процессе эксплуатации напряжение можно постепенно увеличить.Это достигается переключением отводов сетевой обмотки трансформатора (в большинстве приёмников это предусмотрено).Следует помнить,что снижение напряжения накала на 0,3V увеличивает срок работы лампы на 10-15%,а увеличение напряжения сокращает этот срок. Коллега LECHITA-если вы нормально владеете русским-напишите и я вам вышлю инструкцию по правилам эксплуатации радиоламп. Желаю успехов.

    Dodano po 16 [minuty]:

    PS-Изменение напряжения сети в пределах +-10% не повлияет на работу и надёжность конденсаторов,они имеют значительный запас по напряжению(большинство из них рассчитаны на 350-400V). Если напряжение в сети составляет 230-237V то вам необходимо использовать отвод трансформатора на 240V.

    Za pomocą autotransformatora można zasilać radioodbiornik, , ale ponieważ w każdym momencie napięcie zasilania może się zmieniać, w szczególności w górę, to to może prowadzić do niepożądanych skutków. Technicznie napięcie żarzenia lampy może być w zakresie ± 10% wartości nominalnej, podczas gdy napięcie w sieci 200-237V. Najbardziej racjonalne jest napięcie zasilania żarówki 95% wartości nominalnej. W toku użytkowania, napięcie może być stopniowo zwiększane. Osiąga się to przez włączenie do zasilania odczepów transformatora (są w większości odbiorników ). Należy pamiętać, że zmniejszenie napięcia włókien o 0,3V zwiększa żywotność lampy o 10-15%, a wzrost napięcia zmniejsza okres. Kolego Lechita, jeśli posługujesz się sprawnie językiem rosyjskim, napisz to wyślę Ci instrukcje dotyczące zasad funkcjonowania lamp radiowych. Życzę powodzenia.

    [Size = 9] dodano po 16 [Minuty]: [/ size]

    PS-zmiana napięcia zakresie + -10%, nie wpłynie na wydajność i niezawodność kondensatorów, mają duży margines stresu (większość z nich jest przeznaczona dla napięcia 350-400V). Jeśli napięcie zasilania jest 230-237V, należy użyć odczepu transformatora 240V. [r]
  • Poziom 31  
    Bсе, что вы написали верно динамик. Привет из далекой страны! :D
  • Relpol przekaźniki
  • Specjalista - urządzenia lampowe
    Коллега,TELBOD! Пишите на польском языке,который я понимаю достаточно хорошо. Электронный переводчик искажает любой язык до такой степени,что понять смысл трудно. Желаю успехов.

    Kolego TELBUD! Pisz po polsku, rozumiem wystarczająco dobrze. Translatory zniekształcają przekaz tak, że trudno zrozumieć jego sens. Życzę powodzenia. [r]
  • Specjalista - urządzenia lampowe
    lechita napisał:
    Witam,
    pytanie w zasadzie do kolegów ,,lampowców'' - jaki wpływ na lampy w odbiornikach radiowych ma zasilanie 230V - 237V (tyle jest obecnie w sieci).

    Negatywny. Podwyższone napięcie sieci powoduje podwyższone napięcie żarzenia, a to z kolei znacznie zaostrza emisję termoelektronową z siatki sterującej - wyjątkowo upierdliwe zjawisko występujące w starych, używanych lampach, często jeszcze z bardzo dobrymi pozostałymi parametrami. Lampy typu NOS pracujące w takich warunkach będą narażone na szybsze parowanie materiału katody, a więc oprócz spadku emisji szybciej da się też we znaki wspomniana emisja z siatki. Część odparowanego materiału katody osiada na siatce i będąc podgrzaną przez promieniowanie katody emituje elektrony, co właśnie objawia się stopniowo rosnącym prądem emisyjnym siatki. Dlatego warto dbać o właściwe napięcie żarzenia.


    lechita napisał:

    Wiele z odbiorników ma odczep dla 240V, więc czy warto z niego korzystać chroniąc lampy i kondensatory przed zbytnim napięciem, jak również przed większymi prądami.

    Jak najbardziej warto korzystać z tego odczepu. Narażone na zbyt wysokie napięcia są najbardziej kondensatory elektrolityczne filtru zasilacza w odbiornikach z bezpośrednio żarzoną lampą prostowniczą, a pośrednio żarzoną lampą głośnikową (stanowiącą główne obciążenie zasilacza), zwłaszcza w odbiornikach z głośnikiem ze wzbudzeniem.
    Jeśli odczep na 240V nie występuje, można zredukować napięcie sieci za pomocą małego 6....10W transformatorka o napięciu wtórnym 10..20V (w zależności od nadwyżki napięcia sieci w odniesieniu do 220V). Uzwojenie wtórne włącza się w przeciwfazie z siecią, by te 10..20V odjęło się od napięcia sieci. Transformatorek da się zmieścić nawet w listwie sieciowej.
  • Poziom 13  
    Witam kolegów i dziękuję za odpowiedzi.
    Zainteresowało mnie rozwiązanie z trafo włączanym w przeciwfazie. Kolego OTlamp proszę wyjaśnij mi dokładnie jak mam włączyć taki transformator fizycznie aby zasilać z niego odbiorniki.
    Kolego aksakal, Ty pisz po rosyjsku, ja rozumiem język rosyjski.
    Pozdrawiam

    PS. Przy okazji, jeżeli ktoś będzie potrzebował schemat radia Telefunken Concertino 7, to chętnie użyczę.
  • Poziom 31  
    lechita napisał:
    Witam kolegów i dziękuję za odpowiedzi.
    Zainteresowało mnie rozwiązanie z trafo włączanym w przeciwfazie. Kolego OTlamp proszę wyjaśnij mi dokładnie jak mam włączyć taki transformator fizycznie aby zasilać z niego odbiorniki.


    No własnie tez mnie to ciekawi, a szczególnie ta kwestia podłączenia w przeciwfazie i to w listwie zasilającej.

    Ja to chciałem rozwiązać wykorzystując tego typu transformatorek jako dławik sieciowy i fizycznie podłączając tylko jedno z jego uzwojeń. Problem jednak jest z doborem odpowiedniej indukcyjności i obciążalnosci tego typu "dławika".
  • Admin Grupy Retro
    kris8888 napisał:
    No własnie tez mnie to ciekawi, a szczególnie ta kwestia podłączenia w przeciwfazie i to w listwie zasilającej.

    Bierzesz transformatorek np. 230V/10V 1A.
    Włączasz do uzwojeniem pierwotnym do sieci, na wyjściu masz 10V.
    Jeden koniec uzwojenia wtórnego podłączasz do sieci - wtedy między drugim przewodem sieciowym a drugim [niepodłączonym] końcem uzwojenia wtórnego masz napięcie o 10V niższe (lub wyższe, jeśli źle podłączyłeś) od sieciowego.
    Voila.
  • Poziom 13  
    Futrzaczek, dziękuję za wyjaśnienie i na pewno zastosuję, jeżeli będzie dobrze działać.
    Pozdrawiam
  • Poziom 27  
    A nie lepiej uzwojenie wtórne tego transformatorka włączyć w szereg z uzwojeniem pierwotnym transformatora sieciowego? Oczywiście pierwotne zostawiając w "powietrzu".
  • Poziom 27  
    Po prostu prościej.
  • Admin Grupy Retro
    TELEWIZOREK52 napisał:
    Po prostu prościej.

    Taki transformator będzie się zachowywał jak dławik, zatem spadek napięcia na nim będzie zależny od pobieranego prądu (w uproszczeniu).
    Włączając uzwojenie pierwotne (dla ścisłości: wysokonapięciowe) do sieci, pozbędziesz się tego niepożądanego efektu.

    Więc co to za uproszczenie?
  • Specjalista - urządzenia lampowe
    Коллега,LECHITA! Предложение коллеги FUTRZACZEK является наиболее рациональным для решения проблемы. Вам необходимо взять трансформатор имеющий первичную обмотку на 220V и вторичную на 10V(допускается 10-17V) ,соединить один конец первичной обмотки с одним из выводов вторичной обмотки ,превратив трансформатор в автотрансформатор.После того как соедините обмотки ,первичную обмотку включите в сеть,а вольтметром замерьте напряжение на свободных концах первичной и вторичной обмоток,при правильном соединении это напряжение будет больше напряжения сети на 10-17V,а если напряжение будет меньше ,поменяйте местами выводы одной из обмоток. Теперь у вас получился автотрансформатор на 230-237V с отводом на 220V. Присвоим выводам автотрансформатора номера-свободный вывод обмотки 220V-1, точка соединения выводов первичной и вторичной обмоток-2,свободный конец вторичной обмотки-3.Теперь сеть необходимо подключать на выводы 1-3,а трансформатор приёмника на выводы 1-2. Мощность автотрансформатора можно взять 10-15W.Такой трансформатор без проблем можно разместить в приёмнике. Желаю всем коллегам здоровья и удачи!
  • Poziom 27  
    Witam po krótkiej przerwie. Przed chwilą popełniłem małe przedstawianie. Udział wzięli: Radio Juwel i kilkanaście transformatorków będących pod ręką. Zacząłem od jakiegoś kitajskiego tak na oko max 10W. z zasilacza antenowego i to był najtrafniejszy wybór w co na początku nie bardzo wierzyłem. Napięcie żarzenia mierzone na żarówkach 6.9V. Anodowe 290V. Po włączeniu uzwojenia wtórnego wspomnianego transformatorka ( wtórne w "powietrzu") w szereg z uzwojeniem pierwotnym transformatora sieciowego, napięcia spadły odpowiednio do książkowego 6.3V oraz 280V. Siła głosu od min. do max. a napięcia stoją jak Batoremu komin, zero zmian, transformatorek zimny. Pomiary z podanym napięciem sieci na uzwojenie pierwotne transformatorka jak wyżej a tak dokładniej to o parę mV mniejsze i transformatorek ciepły.

    Taki transformator będzie się zachowywał jak dławik,
    Drogi Futrzaczku. A przy połączonych w szereg dwóch identycznych transformatorów np, na 110V to który będzie dławikiem? Pozdrawiam.
  • Poziom 31  
    Futrzaczek napisał:
    Bierzesz transformatorek np. 230V/10V 1A.
    Włączasz do uzwojeniem pierwotnym do sieci, na wyjściu masz 10V.
    Jeden koniec uzwojenia wtórnego podłączasz do sieci - wtedy między drugim przewodem sieciowym a drugim [niepodłączonym] końcem uzwojenia wtórnego masz napięcie o 10V niższe (lub wyższe, jeśli źle podłączyłeś) od sieciowego.
    Voila.


    No to jest bardzo fajne rozwiązanie, w dodatku mające pewne właściwości stabilizacyjne (wzrost napięcia w sieci będzie powodował proporcjonalnie większą redukcję napięcia na wyjściu) . Jakoś nie wpadłem dotychczas na to. Taki układ to jest nic innego jak uproszczony stabilizator magnetyczny (bez dodatkowego dławika lub transformatora, natomiast D1 na poniższym schemacie odpowiada opisywanemu przez Ciebie transformatorkowi):
    230V a odbiorniki retro -
  • Specjalista - urządzenia lampowe
    TELEWIZOREK52 napisał:
    Przed chwilą popełniłem małe przedstawianie. Udział wzięli: Radio Juwel i kilkanaście transformatorków będących pod ręką. Zacząłem od jakiegoś kitajskiego tak na oko max 10W. z zasilacza antenowego i to był najtrafniejszy wybór w co na początku nie bardzo wierzyłem.

    I na tym ma polegać ta prostota? Wybieranie spośród kilkunastu takiego egzemplarza, który podpasuje tylko do jednego konkretnego radia? Sprawdzanie empirycznie z konkretnym radiem lub mozolne mierzenie indukcyjności i rezystancji by sobie ewentualnie wyliczyć moduł impedancji dla 50Hz każdego z nich? Znacznie prościej wybrać od razu jeden konkretny transformator i przylutować dwa dodatkowe przewody. Podpasuje do każdego radia lub innego urządzenia.

    TELEWIZOREK52 napisał:

    Siła głosu od min. do max. a napięcia stoją jak Batoremu komin, zero zmian, transformatorek zimny.

    A czemu niby miałyby się zmienić? Przecież tam jest wzmacniacz m.cz. w klasie A, więc pobór prądu praktycznie stały bez względu na wysterowanie.
  • Poziom 13  
    Witam kolegów pasjonatów (elektronika to pasja),
    dziękuję za wskazanie rozwiązania problemu. Kolego AKSAKAL, Tobie również życzę zdrowia i powodzenia.
    Kolego TELEWIZOREK52, czy nie szkoda takiego radia jak Juwel (jeżeli jest lampowy), do eksperymentów? :-).
    Pozdrawiam
  • Admin Grupy Retro
    kris8888 napisał:
    No to jest bardzo fajne rozwiązanie, w dodatku mające pewne właściwości stabilizacyjne (wzrost napięcia w sieci będzie powodował proporcjonalnie większą redukcję napięcia na wyjściu) .

    Tak, ale ta proporcjonalność = przekładnia transformatora, czyli nie jest ona aż tak wydajna. Powiedziałbym wręcz, iż stabilizacja jest niemal zerowa.
    Prosty przykład:
    1)
    Napięcie w sieci 230V
    Napięcie na wyjściu transformatorka 10V
    Napięcie podawane do radia 220V
    2)
    Napięcie w sieci skoczyło do 240V
    Napięcie na wyjściu transformatorka podniosło się do 10,43V
    Napięcie podawane do radia 240 - 10,43 = 229,57V czyli prawie 230V

    Zatem, jeżeli ktoś mieszka w okolicy o mocno wahliwym napięciu sieciowym (np. znajduje się na końcu łańcucha, od trafostacji licząc), lepszym rozwiązaniem wydaje się być zainwestowanie w prawdziwy stabilizator.
  • Poziom 31  
    Futrzaczek napisał:
    kris8888 napisał:
    No własnie tez mnie to ciekawi, a szczególnie ta kwestia podłączenia w przeciwfazie i to w listwie zasilającej.

    Bierzesz transformatorek np. 230V/10V 1A.
    Włączasz do uzwojeniem pierwotnym do sieci, na wyjściu masz 10V.
    Jeden koniec uzwojenia wtórnego podłączasz do sieci - wtedy między drugim przewodem sieciowym a drugim [niepodłączonym] końcem uzwojenia wtórnego masz napięcie o 10V niższe (lub wyższe, jeśli źle podłączyłeś) od sieciowego.
    Voila.


    A jednak chyba powinno to być inaczej połączone. W zasadzie to o czym dyskutujemy można sprowadzić do klasycznego autotransformatora obniżającego napięcie, tyle , że przy obniżaniu napięcia uzwojenie pierwotne takiego transformatorka (o ile fachowa literatura nie kłamie) powinno być podłączone nieco inaczej, patrz poniższy schemat, rys. 7.9a. Zaczerpnięte z: "Urządzenia zasilające dla techników", autor: Wacław Jeske. Nie wiem z czego wynika to różne podłączenie uzwojenia pierwotnego, pewnie należałoby tu rozrysować wykres wektorowy napięć i prądów w układzie, żeby to wyjasnić.
    230V a odbiorniki retro -
  • Poziom 27  
    OTLamp napisał:
    I na tym ma polegać ta prostota? Wybieranie spośród kilkunastu takiego egzemplarza, który podpasuje tylko do jednego konkretnego radia?
    Szanowny Kolego, dzielimy włos na czworo. Sam piszesz że "znacznie prościej wybrać od razu jeden konkretny transformator". Właśnie tak uczyniłem. A że przy okazji zmierzyłem napięcia przy zastosowaniu innych transformatorków? Proste, skuteczne i DZIAŁA i o to chyba chodzi. Natomiast pisząc o stabilności napięcia, była to odpowiedź na stwierdzenie Kol. Futrzaczka "spadek będzie zależny od pobieranego prądu" co oczywiście jest słusznym stwierdzeniem ale nie dotyczącym tego przypadku (klasa A) Pozdrawiam.
  • Specjalista - urządzenia lampowe
    kris8888 napisał:
    tyle , że przy obniżaniu napięcia uzwojenie pierwotne takiego transformatorka (o ile fachowa literatura nie kłamie) powinno być podłączone nieco inaczej, patrz poniższy schemat, rys. 7.9a.

    Można i tak, i tak jak poprzednio.

    Dodano po 5 [minuty]:

    TELEWIZOREK52 napisał:
    Szanowny Kolego, dzielimy włos na czworo. Sam piszesz że "znacznie prościej wybrać od razu jeden konkretny transformator". Właśnie tak uczyniłem.

    Owszem, tyle że przypadkowo trafiłeś w odpowiedni wybierając na ślepo, a ktoś inny może się namęczyć z dobieraniem, o ile będzie miał w czym wybierać. A jeden konkretny można wybrać od razu, bo od razu znane są jego podstawowe parametry, jakie powinien posiadać.


    TELEWIZOREK52 napisał:

    Natomiast pisząc o stabilności napięcia, była to odpowiedź na stwierdzenie Kol. Futrzaczka "spadek będzie zależny od pobieranego prądu" co oczywiście jest słusznym stwierdzeniem ale nie dotyczącym tego przypadku (klasa A)

    Ale to nie o ten przypadek chodziło, tylko o inne radia, które mają przecież inny pobór prądu.
  • Poziom 32  
    kris8888 napisał:
    A jednak chyba powinno to być inaczej połączone. W zasadzie to o czym dyskutujemy można sprowadzić do klasycznego autotransformatora obniżającego napięcie

    Oczywiście że połączenie autotransformatorowe (oba uzwojenia w szereg i do sieci, odbiornik zasilany z zacisków uzowjenia pierwotnego) jest korzystniejsze niż włączenie uzwojenia pierwotnego do sieci i kombinowanie z odejmowaniem napięć W tym pierwszym bowiem przypadku mniejszy staje się prąd jałowy dodatkowego transformatorka (dzięki zwiększeniu liczby zwojów na wolt), jak również mniejszy jest prąd obciążający uzwojenie wtórne: prąd wyjściowy jest sumą prądów obydwu uzwojeń. W końcowym efekcie transformatorek dodatkowy grzeje się słabiej.
    Użycie dodatkowego transformatorka w roli dławika należy uznać za technicznie błędne. Taki dławik powinien posiadacz szczelinę niemagnetyczną (analogicznie jak transformator głośnikowy do wzmacniaczy SE lub dławik filtru zasilacza) a transformatory sieciowe szczeliny w rdzeniu nie mają.
    Aczkolwiek nie jest to jedynie słuszny sposób zasilania. W odbiornikach uniwersalnych (np. "Pionier") w których żarówki oświetlające skalę służą zarazem w roli bezpieczników - można zastosować żarówki na wyższe napięcie. Na ogół optymalne okazują się tu żarówki 12V 0,225A. Ten sam efekt daje włączenie rezystora (np. drutowego 100Ω 6W) pomiędzy żarówki. Problem ten występuje zwłaszcza w egzemplarzach wyposażonych w termistor NTC (urdox) mający destabilizujący wpływ na zależność prądu żarzenia od napięcia sieciowego (im większe napięcie tym silniejsze nagrzewanie się termistora i tym samym jeszcze większy prąd). W odbiornikach z transformatorem sieciowym, gdzie chodzi o stosunkowo niewielkie odchyłki napięć żarzenia - można je skompensować włączając rezystor o oporności ułamków oma i mocy pojedynczych watów, szeregowo w obwód żarzenia. Można się nawet pokusić o ukrycie tego rezystora w postaci odcinka drutu oporowego, najlepiej w emalii oraz termoodpornej (szklano-silikonowej) koszulce izolacyjnej włączonego między transformator a jedną z podstawek lampowych.
    Kondensatorami elektrolitycznymi natomiast bym się nie przejmował. One i tak powinny dysponować należytym zapasem napięcia (np 350V w urządzeniach gdzie nominalne napięcie wyprostowane wynosi 260÷280V, 450V w odbiornikach wyposażonych w głośnik ze wzbudzeniem) zatem ograniczyłbym się do ich uformowania do napięcia znamionowego, co i tak jest wysoce wskazane gdy uruchamia się odbiornik nieużywany przez kilkadziesiąt lat.
  • Specjalista - urządzenia lampowe
    Уважаемый коллега,TELEWIZOREK52! Я вас очень уважаю как специалиста,но утверждая,что каскад в режиме А потребляет неизменный ток,на мой взгляд ,вы ошибаетесь. При отсутствии сигнала на управляющей сетке этот ток действительно не изменяется. Но при поступлении на управляющую сетку напряжения сигнала,ток лампы меняется в зависимости от амплитуды и полярности этого сигнала,если бы это было не так,то мы ничего бы не услышали в репродукторе. Есть такая характеристика лампы,как крутизна.У лампы EL84 она равна 11,7 mA/V. это значит ,что при подаче на управляющую сетку лампы положительного напряжения 1V ,ток лампы увеличится на 11,7 mA,а при напряжении -1V ток уменьшится на 11,7mA.При работе приёмника на сетку лампы поступает сигнал звуковой частоты ,амплитуда которого намного больше ,чем 1V,а значит и потребляемый лампой ток меняется на несколько десятков mA.Суть режима А заключается в том,чтобы напряжение входного сигнала не превысило напряжения смещения на управляющей сетке лампы,иначе появится сеточный ток,а это будет уже режим AB,при котором искажения сигнала будут больше.Желаю всего доброго.
  • Poziom 22  
    Oczywiście chwilowe wartości prądu zmieniają się w znacznych granicach, ale średnia wartośc prądu anodowego nie zmienia się.
  • Specjalista - urządzenia lampowe
    Tomek Janiszewski napisał:

    Można się nawet pokusić o ukrycie tego rezystora w postaci odcinka drutu oporowego, najlepiej w emalii oraz termoodpornej (szklano-silikonowej) koszulce izolacyjnej włączonego między transformator a jedną z podstawek lampowych.

    Żeś wymyślił jak zwykle... Może od razu celowo postarzyć styki podstawek, żeby na każdej podstawce wystąpił stosowny spadek napięcia żarzenia :?: :lol: Nie pisz takich farmazonów, bo jeszcze znajdzie się ktoś, kto w jakimś Elektricie lub Philipsie powymienia przewody żarzenia na druty oporowe.


    Tomek Janiszewski napisał:

    Kondensatorami elektrolitycznymi natomiast bym się nie przejmował. One i tak powinny dysponować należytym zapasem napięcia

    Zapas bywa różny, w odbiornikach z głośnikiem ze wzbudzeniem jest mniejszy ze względu na ograniczone od góry napięcie znamionowe kondensatorów elektrolitycznych. Niektóre przedwojenne odbiorniki mają podczas normalnej pracy na pierwszym kondensatorze filtru napięcie ponad 400V. Tuż po włączeniu dochodzi do 500V (kondensator na 500V/550V). Dlatego jest się czym przejmować, zwłaszcza że oryginalnych kilkudziesięcioletnich kondensatorów często nie daje się zaformować do najwyższych napięć, za to daje się zaformować do takich, aby być pewnym ich pracy w warunkach znamionowego napięcia sieci.

    Problem zbyt wysokiego napięcia anodowego wcale nie jest wydumany. Przykładem niech będzie odbiornik 55A Polskich Zakładów Philips, lub jego odpowiednik Kosmos K85. Odbiorniki te są przystosowane do najwyższego napięcia sieci wynoszącego 220V. Włączenie ich bezpośrednio do sieci w Łodzi, gdzie mam w gniazdku napięcie dochodzące do 240V skutkuje przeciążeniem lampy głośnikowej (E443H, Pamax=9W, wydziela się 11..12W).
  • Specjalista - lampowe odbiorniki radiowe
    Nominalne 230V zamiast 220V. Jest to mniej niż 5% różnica.
    Tolerancje elementów jakie wtedy stosowano w radiach to 20%.

    Obecnie dopuszcza sie mniejsze odchyłki od wartości nominalnej niż przed zmianą z 220V na 230V. Obecnie tolerancja to +5%/-10%. Dawniej w erze lampowych odbiorników dopuszczano tolernację napięcia w sieci energetycznej -20%/+15%.

    W pobliżu stacji transformatorowych napiecie mogło być sporo wyższe od tego na co zezwalają obecne normy.

    Reasumująć wydumany problem.
  • Specjalista - urządzenia lampowe
    studisat napisał:
    Dawniej w erze lampowych odbiorników dopuszczano tolernację napięcia w sieci energetycznej -20%/+15%.

    Fajnie, bo dawniej jak się skończyła taka E443H podpisana "Pentoda" (czyli wyprodukowana na Karolkowej), to się szło do sklepu i kupowało nówkę. A teraz to sobie możesz kupić...

    Poza tym odchyłki były najczęściej w dół, a nie w górę.
  • Poziom 22  
    studisat napisał:
    Reasumująć wydumany problem.


    Też mi się tak własnie wydaje. W każdym razie każdy przypadek należy traktować indywidualnie. Owszem, pewnie znajda się lokalizacje, gdzie napięcie bedzie sięgac nawet 240V i wtedy byc może warto się nad problemem pochylić, ale myslę, że raczej będzie to margines.
    U mnie w firmie na ten przykład napięcie oscyluje w okolicach 227V. Podłączony odbiornik lampowy ma oczywiscie napięcia anodowe również podniesione o te kilka woltów, napięcie żarzenia zaś 6,39V - chyba nie ma co sobie głowy zawracać. W domu natomiast (gomułkowski blok z dziadowską instalacją) mam jakieś 223V, a jak działa grzałka w pralce lub elektryczny piekarnik to w godzinach szczytu energetycznego się potrafi zrobić 218V. Także nie ma co z góry wszczynać alarmu, ze ratujmy stare odbiorniki, bo 230V zrobili.