Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Ile kWh w 1 m3 gazu GZ-50 ? (mi wychodzi 8,61 kWh)

15 Lis 2013 12:06 47769 53
  • Poziom 32  
    Chciałbym zweryfikować swoją wiedzę i dać innym materiał do przeliczeń własnych rozwiązań nt. ogrzewania róźnymi mediami.
    Nie jest to próba pokazania co jest drogie a co tanie tylko pokazanie ile kosztuje nas gaz (sam go używam do ogrzewania choć ni był to mój świadomy wybór - taki stan zastałem).
    Mylone jest częśto pojęcie ciepła opałowego i spalania.

    Posługuję się informacjami ze strony http://www.pgnig.pl/dladomu/gaz_ziemny

    "PGNiG SA dostarcza swoim klientom pięć rodzajów gazu ziemnego:



    1. gaz ziemny wysokometanowy typu E (dawniej GZ-50):

    * ciepło spalania - zgodnie z Rozporządzeniem Ministra Gospodarki z dnia 2 lipca 2010r. w sprawie szczegółowych warunków funkcjonowania systemu gazowego - nie mniejsze niż 34,0 MJ/m3 1) ) – Taryfa jednakże stanowi, że nie może być mniejsze niż 38,0 MJ/m3, za standardową przyjmując wartość 39,5 MJ/m3

    * wartość opałowa - nie mniejsza niż 31,0 MJ/m3 1) "

    Sprawność pieca określa się ilością uzyskanego ciepław stosunku do wartości opałowej gazu.
    Tak więc z tego wynika że do określenia ilości kWh w tym przypadku należy użyć wartości 31 MJ/m3

    Co daje: 31 MJ/3600s = 8,6111 kWh z m3 gazu.

    Na tą wartość należy nałożyć sprawność pieca która może wynieść nawet 107% wtedy taki piec potrafi wydusić z gazu 8,6111 * 107% = 9,213 kWh
    Przy piecach z niszą sprawnością (nawet poniżej 90%) ta ilość kWh spada.
    W funkcji czasu użytkowania pieca spada jego sprawność. Jak bardzo ? Nie potrafię określić - zależy to od jakości gazu i pracy serwisanta.

    Jeśli ktoś się nie zgadza z wyliczenia proszę o wskazanie błędu i wskazanie wraz z linkami poprawnych danych. Jak napisałem chcę potwierdzić również swoje wyliczenia.

    Dodano po 41 [minuty]:

    O znikł jeden post ....

    Dodatkowa informacja (niejako na wykasowany post)

    Wartość opałowa paliwa jest to ilość ciepła jaka wydziela się po całkowitym i zupełnym spaleniu jednostki masy paliwa i ochłodzeniu produktów spalania (spalin) do temperatury początkowej substratów, przy założeniu, że zawarta w spalinach para wodna nie ulega wykropleniu.
    Ciepło spalania Wg paliwa jest to ilość ciepła jaka wydziela się po całkowitym i zupełnym spaleniu jednostki masy paliwa i ochłodzeniu produktów spalania (spalin) do temperatury początkowej substratów, przy czym para wodna zawarta w spalinach ulega całkowitemu wykropleniu (!!).
  • Poziom 14  
    Tak jak ty chcą byśmy myśleli, producenci kotłów kondensacyjnych, niestety ich faktyczna sprawność jest niewiele większa/mniejsza niż 11% w stosunku do zwykłych kotłów gazowych. Czyli sprawność kotła tradycyjnego + około 11% i to jest ten zysk i teraz każdy według własnego rozumu musi sobie skalkulować, czy wyższe koszty zakupy, często instalacji oraz serwisu zrównoważą korzyści z niższego w porywach o 10% zużycia gazu. Niestety często instalatorzy, sprzedawcy tutaj nie pomagają, bo albo sami nie wiedzą, albo świadomie wprowadzają w błąd kierowani chęcią zysku. Po cichu również liczę, że jednak wartość opałowa jest bliższa 34MJ, niż podanym przez ciebie 31MJ, bo skoro ciepło spalania to też minimum 38MJ, to w teorii nie może być inaczej.

    Jeszcze jedna drobna uwaga do tego co napisałeś. Zapoznaj się proszę z definicją Hi i Hs, po polsku Ho i Hu, w przypadku kotłów kondensacyjnych sprawność podawana jest właśnie jako Hi i Hs, czyli ciepła spalania i wartości opałowej. Podstawowy popełniony błąd w wyliczeniach to ten iż założyłeś, że kocioł ma 100% sprawności i jeszcze odzyskuje ciepło z kondensacji. Kocioł uzyskałby 100% sprawność gdyby z 38MJ uzyskał 38MJ, a licząc tak jak ty z 34MJ uzyskał 34MJ i jeszcze 11% czyli dodatkowe niespełna 4MJ z kondensacji.

    Poszukałem trochę w sieci i znalazłem taki adres, trochę bardziej merytorycznie, choć wnioski na końcu co do średniorocznej sprawności dyskusyjne. http://www.instalacjebudowlane.pl/5660-23-40-...densacyjne--ponad-100-procent-sprawnosci.html
  • Poziom 32  
    Celem wątku nie było określenie sprawności kotłów.
    Celem jest określenie kaloryczności gazu który mamy w sieci. Aby pokazać różnicę pomiędzy ciepłem spalania a wartością opałową wykorzystałem do tego kocioł kondensacyjny, który osiąga ponad 100% energii "z wartości opałowej -próbując dojść do wartości ciepła spalania.
  • Poziom 14  
    wnoto napisał:
    Celem wątku nie było określenie sprawności kotłów.
    Celem jest określenie kaloryczności gazu który mamy w sieci. Aby pokazać różnicę pomiędzy ciepłem spalania a wartością opałową wykorzystałem do tego kocioł kondensacyjny, który osiąga ponad 100% energii "z wartości opałowej -próbując dojść do wartości ciepła spalania.
    Napisałem, gdzie jest błąd w twoim rozumowaniu, przyjąłeś do wyliczeń błędną wartość opałową to raz, poprawna to około 34MJ i tak jak producenci, zawyżasz sprawność kotłów kondensacyjnych to dwa.
  • Poziom 32  
    Podaj jakiś link który potwierdzi Twoje zdanie.
    Ja swoje dane zaczerpnąłem ze strony PGNIG - przepisałem wręcz kawałek z ich strony.

    Odnośnie producentów - to rzeczywiście podają 107% (od wartości opałowej jak się domyślam - inaczej nie miałoby to sensu)
  • Poziom 43  
    Ze sprawnościami kotłów to jest mniej więcej tak jak z zużyciem paliwa przez samochód - dane producenta i użytkownika najczęściej się różnią.
  • Poziom 14  
    Pierwszy link, ale tutaj również możesz sprawdzić jak rozpatrywana jest kaloryczność gazu. Jeśli ciepło spalania jest 38, to wartość opałowa nie może być 31MJ

    http://www.cire.pl/pliki/2/ue_gaz1788873709.pdf

    Co do sprawności kotłów, zamiast wartościami podawanymi przez producentów lepiej brać poniższe AFUE i SEDUK

    http://downloads.energystar.gov/bi/qplist/boilers_prod_list.pdf
    http://www.homeheatingguide.co.uk/efficiency-tables.html
  • Poziom 32  
    arturccc napisał:
    Pierwszy link, ale tutaj również możesz sprawdzić jak rozpatrywana jest kaloryczność gazu. Jeśli ciepło spalania jest 38, to wartość opałowa nie może być 31MJ

    http://www.cire.pl/pliki/2/ue_gaz1788873709.pdf



    Tu nie ma żadnej konkretnej wartości.
    Dlaczego zakłądasz że wartość 38 jest bardziej "prawdziwa" niż 31. Obie wartości pochodzą z tego samego źródła ?

    P.S. O sprawnościach w tym wątku nie dyskutujemy - proszę (bo to rozwadnia temat)
  • Poziom 43  
    wnoto napisał:
    Celem jest określenie "ilości kWh w naszym gazie"

    To trzeba zacząć od sprawdzenia zawartości gazu w gazie :D
    A sprawność kotłów też ma znaczenie bo przy grzaniu prądem sprawność jest praktycznie 100%. Prąd przepuszczony przez opornik bezindukcyjny w całości zamienia się na ciepło. P=RI²
  • Poziom 14  
    wnoto napisał:
    arturccc napisał:
    Pierwszy link, ale tutaj również możesz sprawdzić jak rozpatrywana jest kaloryczność gazu. Jeśli ciepło spalania jest 38, to wartość opałowa nie może być 31MJ

    http://www.cire.pl/pliki/2/ue_gaz1788873709.pdf



    Tu nie ma żadnej konkretnej wartości.
    Dlaczego zakłądasz że wartość 38 jest bardziej "prawdziwa" niż 31. Obie wartości pochodzą z tego samego źródła ?


    Interesujący nas fragment z tego opracowania:

    Cytat:
    Kaloryczność gazu (paliwa) [MJ/m³] – jest to ilość ciepła wydzielona przy całkowitym spaleniu
    jednostkowej ilości paliwa w określonych warunkach. Powszechnie jednak przy określaniu
    kaloryczności stosuje się dwa terminy, tj. ciepło spalania, które odpowiada tzw. kaloryczności brutto
    oraz wartość opałowa, która odpowiada tzw. kaloryczności netto. Różnica wynika z ujęcia (bądź nie)
    ciepła kondensacji pary wodnej. W przypadku typowego gazu ziemnego wartość netto jest mniejsza
    ook. 10% od wartości brutto. Analogiczna uwaga zawarta przy określeniu warunków odniesienia
    dotyczy kaloryczności gazu a mianowicie dokonując analiz porównawczych należy zwracać uwagę,
    czy zostały przyjęte wielkości brutto – „ciepło spalania”, czy też wielkości netto – „wartość opałowa”.


    wnoto napisał:
    (...)

    1. gaz ziemny wysokometanowy typu E (dawniej GZ-50):

    * ciepło spalania - (...)– Taryfa jednakże stanowi, że nie może być mniejsze niż 38,0 MJ/m3, za standardową przyjmując wartość 39,5 MJ/m3 (...)
  • Poziom 32  
    Sorry - to trochę mało przekonujące (dla mnie). "Ok. 10%".

    34/38 tj. ok 10,5% i 31/38 tj 18% róźnicy. Obie wartości to ok 10% ....

    Dlaczego to (orientacyjne - bo brak cyfr) źródło dla Ciebie ma być bardziej przekonujące niż strona PGNIG (oczywiście że mogli wpisać to błędnie)

    Dodano po 9 [minuty]:

    arturccc napisał:
    Tak jak ty chcą byśmy myśleli, producenci kotłów kondensacyjnych, niestety ich faktyczna sprawność jest niewiele większa/mniejsza niż 11% w stosunku do zwykłych kotłów gazowych. Czyli sprawność kotła tradycyjnego + około 11% i to jest ten zysk....


    Ze strony producenta:

    Zwykły kocioł (zamknięta komora spalania):
    http://www.termet.com.pl/pl/produkty/gazowe_s..._komora_spalania/Unico_24_turbo_GCO-24-01-24/

    Sprawność użyteczna kotła dla mocy znamionowej [%] 92,5


    Kondensacyjny:
    http://www.termet.com.pl/pl/produkty/gazowe_k...jne_kotly_co/jednofunkcyjne/Ecocondens_25_JF/

    Sprawność użyteczna kotła dla cześciowego obiążenia i temperatury wody powrotnej 30°C [%] 107,8

    107,8 - 92,5 = 15,3 %

    Przu porównaniu z kotłem atmosferykiem róźnica będzie jeszcze większa. Ale ich nie polecam - wyziębiają strasznie pomieszczenie

    Dodano po 3 [minuty]:

    Metodologia raczej ta sama bo dane są od jednego producenta.
  • Poziom 14  
  • Poziom 32  
    Moim zdaniem mylisz pojęcia. Te 11% o czym piszesz to różnica teoretyczna wynikająca z kondensacji w idealnych warunkach - labolatorium. Zobacz że w przytoczonych artykułach nie ma nic o piecach (konkretów). Mowa tylko o energii która gdzie się zawiera. Przekładasz pojęcia teoretyczne na praktykę. Jakoby zakąłdasz że "normalny" piec ma sprawność 100% a nie ma. Ma mniej. Jak przytoczyłem ok 92 %

    Róźnica w kotle kondensacyjnym i większej sprawności nie wynika tylko z kondensacji samejj pary wodnej ale również i strat kominowych, ciepło wypromieniowane itp które w przypadku kondesata są mniejsze.

    Dodano po 11 [minuty]:

    Wrzuciłeś dodatkowe 2 linki.
    Nie wiem dlaczego uważasz że nie znam jak działają kotły kondensacyjne.

    Zamiast konkretnych liczb pokazujesz całe artykuły. Mam wrażenie nie przeczytałeś całości wątku tylko odnosisz się do ogólnych idei kondensacji. Tylko po co ?

    Z artykułów nie wynika że maksymalna róźnica w sprawnosci pomiędzy kotłami to te teoretyczne 11%. Myślę, że każdy dostawca musi mieć jakieś podkładki aby uzasadnić swoją sprawność którą przekazuje w dokumentacji. Myślę, że jest ona bardziej sprawdzana niż prasowa notatka (aczkolwiek w notatce też natrafiłem na ciekawe stwierdzenie jeszcze bardziej pokazujące że próbujesz coś połączyć cytuję "1. Wydajność procesu wykorzystania ciepła (COP) w kotle kondensacyjnym dla gazu ziemnego wynosi 111% (uwzględniając straty kotła, będzie to np. 109%)" :)
    W iinym zdaniu ten sam człowiek pisze "Dzisiaj kotły kondensacyjne osiągają sprawność ponad 100% (liczoną względem wartości opałowej), a 110% jest kresem możliwości rozwoju urządzeń wykorzystujących spalanie paliw w sposób tradycyjny." To już nie 111% ?

    Dodano po 9 [minuty]:

    Ciekawe informacje z drugiego linka:

    wartość opałowa (kWh/m3 )

    Gaz miejski 4,87
    Gaz ziemny L 8,83
    Gaz ziemny H 10,35

    Co oznaczają poszczególne nazwy gazów ? Środkowa jest dosyć blisko danej wynikającej ze strony PGNIG.
  • Poziom 14  
    Wiem, że już zupełnie niezwiązane z tematem, ale może to cię przekona. AFUE dla kotłow kondensacyjnych Vitodens 200 zostało zmniejszone z ponad 95 na niewiele ponad 90%. Jedne z droższych kotłów okazuje się ma sprawność nieznacznie wyższą niż kocioł turbo czy atmosferyczny, tutaj odsyłam do wcześniejszego zestawienia. http://www.viessmann.ca/content/dam/internet-ca/download/pdf/us_updated_afue_factsheet.pdf

    I jeszcze jedno ten sam kocioł inna sprawność :D

    Vitorond 200

    w Polsce 94%
    http://www.viessmann.pl/pl/obiekty-przemyslow...peraturowe/kotly-zeliwne-co-Vitorond-100.html

    w Kanadzie/Stanach 85%
    http://www.viessmann.ca/en/Commercial/Products/oil/Vitorond_200/TechData-LG.html

    Vitodens 100

    W Kanadzie/Stanach 94%
    http://www.viessmann.ca/content/dam/internet-ca/download/pdf/us_updated_afue_factsheet.pdf

    w Polsce 108%
    http://www.viessmann.pl/pl/dom-jednorodzinny/...yjne/Vitodens-100-W-wiszacy-dwufunkcyjny.html
  • Poziom 32  
    Jak dla mnie to po prostu inne metodologie liczenia. Nawet nie pokusiłeś się aby sprawdzić co to AFUE ....

    "sprawność (do 96,6% rocznej sprawności energetycznej wg AFUE i 116% wg polskiej normy)*"

    informacja z poniższego linka:

    http://www.ogrzewanie-nadmuchowe.pl/index.php/urzadzenia/kondensacyjny-gazowy-piec-nadmuchowy (lepszego linka nie znalazłem).

    Szukasz afery tam gdzie jej nie ma.
    A pierwszy link to nie wiem co miał pokazać ?
  • Poziom 38  
    arturccc napisał:
    Tak jak ty chcą byśmy myśleli, producenci kotłów kondensacyjnych, niestety ich faktyczna sprawność jest niewiele większa/mniejsza niż 11% w stosunku do zwykłych kotłów gazowych. Czyli sprawność kotła tradycyjnego + około 11% i to jest ten zysk i teraz każdy według własnego rozumu musi sobie skalkulować, czy wyższe koszty zakupy, często instalacji oraz serwisu zrównoważą korzyści z niższego w porywach o 10% zużycia gazu. Niestety często instalatorzy, sprzedawcy tutaj nie pomagają, bo albo sami nie wiedzą, albo świadomie wprowadzają w błąd kierowani chęcią zysku. Po cichu również liczę, że jednak wartość opałowa jest bliższa 34MJ, niż podanym przez ciebie 31MJ, bo skoro ciepło spalania to też minimum 38MJ, to w teorii nie może być inaczej.

    Jeszcze jedna drobna uwaga do tego co napisałeś. Zapoznaj się proszę z definicją Hi i Hs, po polsku Ho i Hu, w przypadku kotłów kondensacyjnych sprawność podawana jest właśnie jako Hi i Hs, czyli ciepła spalania i wartości opałowej. Podstawowy popełniony błąd w wyliczeniach to ten iż założyłeś, że kocioł ma 100% sprawności i jeszcze odzyskuje ciepło z kondensacji. Kocioł uzyskałby 100% sprawność gdyby z 38MJ uzyskał 38MJ, a licząc tak jak ty z 34MJ uzyskał 34MJ i jeszcze 11% czyli dodatkowe niespełna 4MJ z kondensacji.

    Poszukałem trochę w sieci i znalazłem taki adres, trochę bardziej merytorycznie, choć wnioski na końcu co do średniorocznej sprawności dyskusyjne. http://www.instalacjebudowlane.pl/5660-23-40-...densacyjne--ponad-100-procent-sprawnosci.html

    Dobrze to opisales i sadze ze aby nie bylo jakichs parodii z ponad 100% wydajnoscia wszelki normy powinny uwzgledniac cieplo spalania do wyliczen wydajnosci.
    Wtedy nie bylo by markietingowego nabijania ludzi w butelke.
    Typowy kociolek mial by 80-85 % wydajnosci, a kondensat 90-95%, bez jakichs nierealistycznych i nieosiagalnych w fizyce 110%.
  • Poziom 14  
    wnoto napisał:

    Szukasz afery tam gdzie jej nie ma.
    Jakiej afery? Tak po porostu jest, nie moja wina, że jesteś oporny na wiedzę i słowo pisane. W sumie twoja sprawa czy to zrozumiesz czy nie, sam całkiem niedawno nie miałem do końca świadomości na czym polega zysk z kondensacji i myślałem, że dłuższy komin poprawia sprawność ale poczytałem i nie szerze herezji. U nas robi się ludziom wodę z mózgu, jak widać dość skutecznie, a w UK czy właśnie w Stanach postanowili to ujednolicić, żeby przeciętny konsument wiedział jak porównać kocioł kondensacyjny do zwykłego. Słowo klucz dla ciebie ujednolicić, tak by można było porównać sprawność różnych kotów. Dla mnie dyskusja jest skończona, bo widzę, że nawet nie próbujesz tego co załączyłem do dyskusji poczytać, tylko ślepo obstajesz przy swoim. Fakt, że dołączyłeś opis kotła, gdzie producent sugeruje, że sprawność kotła wg polskiej normy to nawet 116% tylko to potwierdza.
  • Poziom 32  
    Wykaż mi gdzie się mylę (lub gdzie jest herezja :)) ? Co źle wskazuję ?
    Wbrew temu co piszesz jestem otwarty na nową wiedzę i po to pytam (m.in. ten wątek - chcę potwierdzić zapisy o kaloryczności gazu). Ale potrzebuje cyfr i conajmniej dwukrotnego potwierdzenia.
    Nie przyjmuję od razu niejasnych wywodów jednego artykułu (a Twój przykład z AFUE pokazuje że to Ty nie czytasz do końca tylkona siłę próbujesz porównać liczby nie czytając do końcaco oznaczają) .
    Ty twierdzisz że kotły kondensacyjne mogą być conajwyżej o 11% bardziej sprawne. Ja twierdzę że więcej - co pokazałem.

    Dodano po 6 [minuty]:

    To że warto byłoby ujednolicić wartości to fakt. Też bym chciał. Ale na razie nikt tego nie robi dlatego staram się uszeregować to czym na obecn ą chwilę dysponuję. Liczę na osoby mocno rozeznane w temacie, które to wyjaśnią.

    Choć w sumie to jest ujednolicone :) (liczone w stosunku do wartości opałowej - ale wtedy wychodzą te wartości 107% i niektórym to niepasuje.) - ale jest to jednolite.

    Dodano po 2 [minuty]:

    http://www.ulrich.com.pl/pl/poradnik-skad_moz...kondensacyjnym_a_zwyklym_kotlem-877,1,43.html

    Po tym linkiem masz wartości 109%, 11% , 6%, 2,5% . Przecztaj proszę. porównanie kotła atmosferyka i kondensacyjnego.
  • Poziom 12  
    Panowie,
    Szkoda, że tak późno zauważyłem waszą dyskusję bo chętnie bym w niej wziął udział, a teraz to już zapewne musztarda po obiedzie. Ale temat jest "wiecznie żywy" więc zapytam wprost. Czy ktoś z Was brał pod uwagę fakt, że zimą nasz miłościwie panujący monopolista PGNiGe dostarcza nam (w świetle prawa) zamiast gazu E gaz Ls (czyli zamiast wysokometanowego gaz zaazotowany którego wartość opałowa jest 24 MJ w najlepszym razie 27 MJ zamiast 31 MJ które przyjmujecie (por http://www.pgnig.pl/dladomu/gaz_ziemny). Tak więc efektywna sprawność kotła kondensacyjnego zmienia się diametralnie zimą i to zmienia wszelkie kalkulacje związane z kalkulacją jego ekonomicznej efektywności grzewczej w stosunku do innych źródeł ciepła (np na bazie prądu). Czy mylę się :?:
  • Poziom 38  
    Prawdopodobnie nie mylisz sie, bo ja od dluzszego czasu podejzewam ze gazownie nabijaja klientow w butelke dostarczajac gaz o nizszej kalorycznosci niz to wynika z umow i cennikow.
    Jesli dobrze sie orientuje, to nie ma w kraju instytucji ktora na biezaco kontroluje sklad i kalorycznosc smieci wpuszczanych do gazociagu.
    Z tego co wiem to jedynie gazownie prowadza taka kontrole, ale to tak jakby polegac na wilku, aby pilnowal owiec. :-)
  • Poziom 43  
    saskia napisał:
    ale to tak jakby polegac na wilku, aby pilnowal owiec.

    Może nie tak ostro bo gazownia odbiorców nie zjada ale to tak jakby wierzyć zapewnieniom barmana, że nie chrzci piwa wodą :D
  • Poziom 38  
    W tym przypadku owca jest jakosc gazu , a nie odbiorca. :-)
  • Poziom 12  
    Dzieki za tak szybkie odpowiedzi, nie myslalem, że ten temat jeszcze będzie zył.
    Bardzo mnie to niepokoi, ponieważ zajmuję się projektowaniem komercyjnie domów zasilanych energiami odnawialnymi i od dawna mam problem z kotłami gazowymi- powiem szczerze sam nie wiem na ile się je opłaca stosować- dlatego tu wpisałem zapytanie na tym zacnym forum. Wygląda na to, że kwestia tego co dostajemy do domu czy gaz E czy Ls jest zasadnicza dla kalkulacji opłacalności. U siebie w domu 10 lat temu założyłem super sprawny kocioł (DeDitrich) kondensacyjny ale po paru latach eksploatacji zamknałem go iprzeszedłem na pompy ciepła(mam dwie glikolową i powietrzną), bo płaciłem w sezonie grzewczym za gaz ponad tys/mc Przy pompach to jest mniej ale to dlatego, że wspomagam się PV i MTW więc na pewno to się opłaca - ale z drugiej strony inwestycja w PCi jest tak wysoka że nie polecam takiego rozwiązania. Musze się przejść do PGNiG i poprosić o oficjalną odpowiedz kiedy dostarczają nam gaz E a kiedy Ls. Jak tylko poznam to stanowisko - to coś tu napisze -pewnie jeszcze w tym miesiącu, ponieważ walczę w jednym projekcie z gazownikiem który mi wylicza jakieś śmiesznie małe koszty zużycia gazu na potrzeby CO dla domu 220m2 na rok. Będę pisał jak się czegoś dowiem :D
    JAcekB
  • Poziom 13  
    Wartość opałowa 8,61 kWh z 1m3 dotyczy gazu. Kocioł ma sprawność nominalną marketingową na poziomie max. 90%, tzn. że wykorzysta 7,75 kwh. Dotyczy to warunków nominalnych- niestety kocił przez większość czasu nie pracuje na takich parametrach. 107% dotyczy porównania do sprawności kotła tego samego bez kondensacji, w tym przypadku będzie to 8,29 kWh. To teoria a praktycznie jaka jest wartość dostarczonego gazu? - nie wiem czy zna to PGNiG! Jeśli dostarczany jest gaz Ls zamiast E to wszystkie wyliczenia w dół.
  • Poziom 12  
    Oczywiście zgadzam sie z VotRom-em:-) co do sprawności kotła, tu nie może być żadnych watpliwości. Ale co do PGNIG to w zactyowanej w moim poprzednim poście PGNIG wygląda na to że ów doskonale wie jaką wartość opałową ma gaz E czu Ls czy Lw. Pytanie najważniejsze OD KIEDY i DO KIEDY władca monopolista wpycha nam do rurek taki czy inny gaz. Kiedyś kiedy jeszcze korzystałem z gazu do ogrzewania domu, nie mogąc się w zimie doliczyć zużycia kWh/mc uznałem że mam uszkodzony kocioł i poprosiłem serwisanta DeDitrich aby dokonał mi pomiarów efektywności spalania. No i co ? - i okazało się że mój kocioł ma efektywną sprawność 75 % a nie 105% (ha ha ale byłem naiwny myśląc, że ktoś potrafi poprawić podstawowe prawa fizyki i matmy) a na moje pytanie dlaczego tak mało - serwisant uśmiechnął sie szeroko i powiedział mi "g... pan dasz g.. pan masz", czyli innymi słowy zwalił winę na jakość gazu zaazotowanego. Kosztowała mnie ta wiedza kilkaset zł i po tym wyłączyłem kocioł na stałe.... Ale to nie jest metoda - bo temat jak bumerang stale wraca - widać to po tej dyskusji. A może uda nam się przy okazji tej dyskusji dojść do prawdy na temat co dostajemy z sieci PGNIG - inaczej cały ten wątek nie ma zbytnio sensu....
    Rodacy pomóżcie;-) !
  • Poziom 32  
    JacekUnihome napisał:
    Czy ktoś z Was brał pod uwagę fakt, że zimą nasz miłościwie panujący monopolista PGNiGe dostarcza nam (w świetle prawa) zamiast gazu E gaz Ls (czyli zamiast wysokometanowego gaz zaazotowany którego wartość opałowa jest 24 MJ w najlepszym razie 27 MJ zamiast 31 MJ które przyjmujecie (por http://www.pgnig.pl/dladomu/gaz_ziemny). [...] Czy mylę się :?:


    Według mnie mylisz się. Rodzaj gazu jest w Polsce przyporządkowany "regionalnie" i nie ma technicznej możliwości by go zmienić bez wymiany dysz w palnikach gazowych. W mojej miejscowości było to przerabiane w latach 70tych ubiegłego wieku.

    Dodano po 11 [minuty]:

    Według mnie mylisz minimalne wartości wymagane przez "rozporządzenie" (34/31 czyli 10% różnicy) z ciepłem spalania rzeczywiście sprzedawanego gazu (39,5 MJ/m3). Tym samym wartość opałowa wynosi 36 MJ/m3. Po zmianie jednostki będzie to odpowiednio 11 kWh/m3 oraz 10 kWh/m3. W jednostkach odwrotnych mamy zaś 25,3 m3/GJ lub 27,8 m3/GJ.
  • Poziom 12  
    MOże masz rację że regionalnie, ale tych regionów byłoby sporo (Nizina Polska= śląsk, poznańskie, mazury, szczecińskie, co tam jeszcze nie pamiętam...)
    Nie wiem czy się mylę, bardzo chciałbym się mylić, serwisant twierdził, że kotły bez problemu spalają zaazotowany gaz, tylę że oczywiście dają mniej energii niż nominalnie. Zresztą sam PGNIGe przyznaje się do stosowania gazu zaazotowanego na "Nizinie Polskiej" por http://www.pgnig.pl/pgnig/sd/oim/sg, jak rozumiem ze względu na konieczność uzupełniania ciśnienia w rurociągu. POszukuję rozwiązania tej zagadki i dlatego pytam:-)

    Dodano po 40 [minuty]:

    Wolałbym jednak operować tylko wartością opałową gazu ponieważ w praktyce nie jesteśmy w stanie zapewnić w kotle cały czas odzysku ciepła parowania wody ze spalin, choćby dlatego, że nie zawsze mamy na powrocie kotła temperaturę niższą niż 30 C (szczególnie w układach mieszanych). Tak więc zgadzamy sie na pewno, że rozmawiamy o wartości opałowej a nie cieple spalania. Pytanie moje jednak brzmiało - czy ktoś wie, kiedy (a może gdzie) stosowany jest przez PGNIG dla indywidualnych odbiorców gaz zaazotowany typu Lw i Ls bo co do tego, że takie wersje istnieją chyba sie zgadzamy, czyż nie ? Mnie chodzi o to że sprawny kocioł kondensacyjny nie osiąga 8 a tym bardziej 10 kWh z m3 i szukam przyczyn....
  • Poziom 43  
    JacekUnihome napisał:
    jak rozumiem ze względu na konieczność uzupełniania ciśnienia w rurociągu.

    Żle rozumiesz. W niektórych rejonach Polski wydobywa się gaz z dużą zawartością azotu i stąd mamy "gaz zaazatowany" obok "gazu wysokometanowego"
  • Poziom 12  
    Tak słyszałem, ale to co mówisz miałoby sens, choć z drugiej strony, udział "rodzimego" gazu jest też istotny (chyba ze sprzedanych w 2012 - 14 bln m tylko 3 były z Polski), ale znaczyło by to, że na obszarach Niziny Polskiej ktoś (ok. 20 % odbiorców) dostaje jednak gaz zaazotowany, no chyba że jest odazotowany do poziomu gazu E. Po co wtedy w ogóle w ofercie PGNIG paliwa Ls i Lw ?... Nie wiem, cały czas pytam :-) MOże wchodzi tu na to forum ktoś, kto to po prostu "wie" - bo my wszyscy tu głośno się zastanawiamy...