Witam,
Kilka ostatnich razy jazda samochodem powyżej 1,5 h kończyła się w ten sposób, że przy dohamowywaniu tudzież zwalnianiu z włączonym 5 biegiem - bieg wyskakiwał i słychać było dość charakterystyczny dźwięk tarcia metalu, czegoś takiego. Nie wiem, nie jestem mechanikiem. W każdym razie po wrzuceniu biegu ponownie mogłem kontynuować jazdę na biegu 5 z tym, że przy każdej podobnej sytuacji ze zwalnianiem bieg wyskakiwał. Przy równej prędkości nie było problemu. Zdarzyło mi się to 4, może 5 razy. Mechanik rzekł, że synchronizator jest do wymiany.
Niestety, nie zdążyłem zacząć naprawiać.
Wczoraj miałem do zrobienia około 100 km w jedną stronę. Na 70 km mniej więcej bieg wyskoczył, ale dodatkowo skrzynia zaczęła bardzo głośno pracować. Dojechałem na 4 do stacji, poczekałem i na 4 też wróciłem do domu. Cały czas skrzynia głośno pracuje, ciężko się rusza (w ogóle trudno jest wrzucić pierwszy bieg, znaleźć w sensie), ponadto jak wcześniej bieg szedł raczej "automatycznie", w sensie nie musiałem się zastanawiać czy czasem nie wrzucam jedynki zamiast trójki, tak teraz bardzo trudno jest "znaleźć" odpowiednie ustawienie. Przy próbie włączenia 5 biegu auto "prawie" nie ma mocy. Ponadto jest 2-3 razy głośniejsze.
Możecie doradzić, co w takiej sytuacji jest jeszcze do zrobienia? Czy raczej już skrzynia się skończyła? Wiem, że to już leciwy samochodzik, ale bardzo mi służy, więc, jeśli jest opcja, chciałbym to naprawić.
Pytanie nr 2: Jeśli skrzynia się rzeczywiście skończyła i nie ma co zabierać się za jej naprawę - czy do tego seata podejdzie skrzynia od Seata Cordoby 1.4 1998r.?
Dziękuje, pozdrawiam.
Kilka ostatnich razy jazda samochodem powyżej 1,5 h kończyła się w ten sposób, że przy dohamowywaniu tudzież zwalnianiu z włączonym 5 biegiem - bieg wyskakiwał i słychać było dość charakterystyczny dźwięk tarcia metalu, czegoś takiego. Nie wiem, nie jestem mechanikiem. W każdym razie po wrzuceniu biegu ponownie mogłem kontynuować jazdę na biegu 5 z tym, że przy każdej podobnej sytuacji ze zwalnianiem bieg wyskakiwał. Przy równej prędkości nie było problemu. Zdarzyło mi się to 4, może 5 razy. Mechanik rzekł, że synchronizator jest do wymiany.
Niestety, nie zdążyłem zacząć naprawiać.
Wczoraj miałem do zrobienia około 100 km w jedną stronę. Na 70 km mniej więcej bieg wyskoczył, ale dodatkowo skrzynia zaczęła bardzo głośno pracować. Dojechałem na 4 do stacji, poczekałem i na 4 też wróciłem do domu. Cały czas skrzynia głośno pracuje, ciężko się rusza (w ogóle trudno jest wrzucić pierwszy bieg, znaleźć w sensie), ponadto jak wcześniej bieg szedł raczej "automatycznie", w sensie nie musiałem się zastanawiać czy czasem nie wrzucam jedynki zamiast trójki, tak teraz bardzo trudno jest "znaleźć" odpowiednie ustawienie. Przy próbie włączenia 5 biegu auto "prawie" nie ma mocy. Ponadto jest 2-3 razy głośniejsze.
Możecie doradzić, co w takiej sytuacji jest jeszcze do zrobienia? Czy raczej już skrzynia się skończyła? Wiem, że to już leciwy samochodzik, ale bardzo mi służy, więc, jeśli jest opcja, chciałbym to naprawić.
Pytanie nr 2: Jeśli skrzynia się rzeczywiście skończyła i nie ma co zabierać się za jej naprawę - czy do tego seata podejdzie skrzynia od Seata Cordoby 1.4 1998r.?
Dziękuje, pozdrawiam.