Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Elektroda.pl
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Zgrzewarka punktowa do zgrzewania pakietów ogniw Li-Ion Ni-MH itp.

detan 03 Lis 2019 07:24 192117 297
  • #271
    gradek83
    Poziom 39  
    A jak zgrzewać np packi miedziane do niklowanych powierzchni albo i nawet miedzianych czy taki pasek miedziany najpierw musi np być ocynkowany ? Czy raczej chcąc używać pasków miedzianych trzeba się liczyć z lutowaniem ?
  • IGE-XAOIGE-XAO
  • #272
    noel200
    Poziom 25  
    Niedawno rozbierałem fabryczną baterię husqvarny i końcowe bieguny były wyprowadzone blaszką miedzianą właśnie. I te blaszki były do ogniw zgrzane normalnie jak wszystkie inne. Pewnie tylko zgrzewarkę trzeba inaczej ustawić.
  • #273
    rudekolek
    Poziom 2  
    KLONIK06 napisał:
    Witam, płyteczki przyszły, resztę dokupiłem i takie coś wyszło...

    Zgrzewarka punktowa do zgrzewania pakietów ogniw Li-Ion Ni-MH itp.


    Witam,
    Kupiłem ten sam kontroler SWC-100-v2.0, niestety jest tam ustawiony standardowo limit czasu zgrzewania max. do 20 cykli AC.. Próbowałem go zmienić wg. poniższej instrukcji, ale wciśnięcie przycisku "Settings" na 5 sekund w sekcji "Parameter" niczym nie skutkuje. Instrukcja jest napisana w chinglishu, prawdopodobnie przetłumaczona jakimś translatorem. Próbowałem już różnych opcji, czy to w ogóle da się zmienić?!
    Czy wiesz może jak się to zmienia krok po kroku?

    Maximum limit:
    The setting method is as follows:
    1. Press the "Add" or "Subtract" button to make the "Parameter" indicator light on, then press the "Settings" button not to let go, about 5 seconds into the upper limit setting function, when the "Time 1" indicator flashes, while the digital tube shows the current spot welding time 1 upper limit.
  • #274
    Henry(k)
    Poziom 30  
    gradek83 napisał:
    Nie wiem czy to tylko ja tak mam ale zauważyłem że podczas zgrzewania jeśli mocno elektrody dociskam to połączenie jest słabe nawet przy dużej mocy ale jeśli tylko z wyczuciem lekko docisnę to zgrzewy trzymają ja trzeba . Czyli co ?... nie powinno się za mocno dociskać bo powierzchnia styku jest zbyt duża i prąd zamiast zgrzewać w punktach przepływa po całości największej powierzchni styku i tylko ją rozgrzewa i w ostateczności przepala?. A jak lekko tylko dotykając dociskam elektrody to wtedy jest mały punkt styku przez co łuk elektryczny zgrzewa ze sobą powierzchnie lepiej? Tak mi przynajmniej na testach wychodzi tylko szkoda że wcześniej o tym nie wiedziałem.


    Specem nie jestem ale widzę jak u mnie maszyny działają. Siła docisku to jeden z parametrów tych maszyn, oprócz czasu i prądu. Ponieważ jest to zgrzewanie rezystancyjne (resistance spot welding) główne skrzypce gra wytwarzanie ciepła przy przepływie prądu przez rezystancję w miejscu styku. Trzeba więc dobrać siłę nacisku elektrody aby otrzymać opór w którym wydzieli się odpowiednia ilość ciepła. Jeśli dociskasz mocno rezystancja w punkcie styku maleje i otrzymujesz dużo prądu i mało ciepła. W rezultacie brak zgrzewu lub słaby i małe siły zrywające wychodzą na teście destrukcyjnym.
  • #275
    lukaszeks83
    Poziom 14  
    Witam.
    Wykonywał ktoś może zgrzewarkę z dociskiem pneumatycznym sterowaną Controller NY-D08?
  • #276
    gradek83
    Poziom 39  
    Henry(k) napisał:
    Jeśli dociskasz mocno rezystancja w punkcie styku maleje i otrzymujesz dużo prądu i mało ciepła. W rezultacie brak zgrzewu lub słaby i małe siły zrywające
    Czyli taka zaawansowana zgrzewarka na bierząco dobiera nacisk względem wcześniejszego dokładnego pomiaru rezystancji w punkcie zgrzewu ?
  • #277
    lukaszeks83
    Poziom 14  
    gradek83 napisał:
    Henry(k) napisał:
    Jeśli dociskasz mocno rezystancja w punkcie styku maleje i otrzymujesz dużo prądu i mało ciepła. W rezultacie brak zgrzewu lub słaby i małe siły zrywające
    Czyli taka zaawansowana zgrzewarka na bierząco dobiera nacisk względem wcześniejszego dokładnego pomiaru rezystancji w punkcie zgrzewu ?

    Niestety nie. Takie zgrzewarki mają regulację siły docisku na podstawie zadanego ciśnienia w siłownikach. Jaką siłę ustawisz taka jest aż do jej zmiany.
  • #278
    Henry(k)
    Poziom 30  
    gradek83 napisał:
    Henry(k) napisał:
    Jeśli dociskasz mocno rezystancja w punkcie styku maleje i otrzymujesz dużo prądu i mało ciepła. W rezultacie brak zgrzewu lub słaby i małe siły zrywające
    Czyli taka zaawansowana zgrzewarka na bierząco dobiera nacisk względem wcześniejszego dokładnego pomiaru rezystancji w punkcie zgrzewu ?


    Siłę docisku dobiera się testami na zrywanie. Nie mamy w żadnej zgrzewarce (transformatorowa czy kondensatorowa) nic co mierzy opór. Siła ustawiana jest ręcznie jako parametr i pilnuje jej czujnik tensometryczny sterujący regulatorem ciśnienia, a w prostych konstrukcjach sam regulator ciśnienia ustawiany ręcznie.
  • IGE-XAOIGE-XAO
  • #279
    lukaszeks83
    Poziom 14  
    Henry(k) napisał:
    Siłę docisku dobiera się testami na zrywanie. Nie mamy w żadnej zgrzewarce (transformatorowa czy kondensatorowa) nic co mierzy opór. Siła ustawiana jest ręcznie jako parametr i pilnuje jej czujnik tensometryczny sterujący regulatorem ciśnienia, a w prostych konstrukcjach sam regulator ciśnienia ustawiany ręcznie.

    Zgrzewarki macie z pełnym pneumatycznym dociskiem czy elektrody są dociskane sprężyną i śrubą?
  • #280
    Henry(k)
    Poziom 30  
    Układ siłownik pneumatyczny plus sprężyny talerzowe dociska elektrody.
  • #281
    lukaszeks83
    Poziom 14  
    Testowaliście jakość zgrzewów w przypadku gdy jedna elektroda jest 3mm krótsza od drugiej?
  • #282
    Henry(k)
    Poziom 30  
    lukaszeks83 napisał:
    Testowaliście jakość zgrzewów w przypadku gdy jedna elektroda jest 3mm krótsza od drugiej?

    Nie ma takiej opcji ponieważ:
    - nigdy nie są zgrzewane jednocześnie dwa punkty elektrodą z tego samego siłownika
    - jest pomiar drogi więc nie ma opcji 3mm różnicy wysokości w stosunku do nominału
    - w związku z 1) i 2) każdy zgrzew ma swój osobny program
    - oraz każda elektroda ma licznik po którym następuje bezwzględne zatrzymanie na wymianę elektrody i testy na zrywanie po wymianie. Nie ma szans zużyć się 1mm a gdzie 3mm.

    PS. Żeby było jasne, nie zgrzewamy baterii tylko tulejki gwintowane itp. do ram stalowych czy blachy do blach.

    Pozdrawiam.
  • #283
    gradek83
    Poziom 39  
    No ale posiłkując się waszymi wdrożonymi i przetestowanymi i zapewne z czasem jeszcze udoskonalonymi technikami nic nie stoi na przeszkodzie aby tego typu pomysły i rozwiązania nie zaadoptować przy zgrzewarce ogniw o ile komuś by się chciało... Ale to oczywiście w ramach indywidualnych potrzeb. Bo wy jako firma musicie zapewne spełniać odpowiednie standardy, normy czy tam wystawiać certyfikaty jakości. Tak czy siak widać że nie jest to zgrzewanie na poziomie manualnym ale proces który jest ściśle w miarę możliwości zautomatyzowany i kontrolowany. Z miłą chęcią zobaczył bym jak taki sprzęt pracuje. Dzięki Henryku za ciekawe informacje.
  • #284
    lukaszeks83
    Poziom 14  
    Henry(k) napisał:

    PS. Żeby było jasne, nie zgrzewamy baterii tylko tulejki gwintowane itp. do ram stalowych czy blachy do blach.

    To dużo wyjaśnia.
    Myślałem że używacie coś takiego.
    Zgrzewarka punktowa do zgrzewania pakietów ogniw Li-Ion Ni-MH itp.
  • #285
    Henry(k)
    Poziom 30  
    lukaszeks83 napisał:
    Henry(k) napisał:

    PS. Żeby było jasne, nie zgrzewamy baterii tylko tulejki gwintowane itp. do ram stalowych czy blachy do blach.

    To dużo wyjaśnia.
    Myślałem że używacie coś takiego.
    Zgrzewarka punktowa do zgrzewania pakietów ogniw Li-Ion Ni-MH itp.


    Ale popatrz. Inna skala ale jest podobnie - napęd każdej z elektrod jest osobny, czyli różnice wysokości są kompensowane.
    Masz stół czyli droga jest jakaś tam stała zachowana.
    Każda elektroda ma osobno regulowaną siłę docisku.
    Jak program nie wiem. Mówię tylko co widzę na podstawie fotki.

    Dodano po 33 [minuty]:

    gradek83 napisał:
    No ale posiłkując się waszymi wdrożonymi i przetestowanymi i zapewne z czasem jeszcze udoskonalonymi technikami nic nie stoi na przeszkodzie aby tego typu pomysły i rozwiązania nie zaadoptować przy zgrzewarce ogniw o ile komuś by się chciało... Ale to oczywiście w ramach indywidualnych potrzeb. Bo wy jako firma musicie zapewne spełniać odpowiednie standardy, normy czy tam wystawiać certyfikaty jakości. Tak czy siak widać że nie jest to zgrzewanie na poziomie manualnym ale proces który jest ściśle w miarę możliwości zautomatyzowany i kontrolowany. Z miłą chęcią zobaczył bym jak taki sprzęt pracuje. Dzięki Henryku za ciekawe informacje.


    Tak, proces w pełni kontrolowany, połączenia są krytyczne ze względu bezpieczeństwa używania produktu. Maszyny bazują na osprzęcie firmy Nimak i zgrzewamy techniką spot welding oraz projection-welding. Prąd zgrzewający generowany jest w przekształtniku wysokiej częstotliwości (MF-DC) albo ciekawa sprawa z rozładowania kondensatorów (Capacitor discharge welding (KE)). Jest sobie falownik napędzający transformator o częstotliwości pracy bodajże 1kHz który na uzwojeniu wtórnym uzyskuje 3kV i takie też kondensatorki ładuje ładunkiem wyliczonym dla uzyskania odpowiedniej energii zgrzewania. Potem tylko tyrystor średnicy talerza deserowego puszcza te napięcie na transformator zgrzewalniczy (nie, nie ma 3kV na elektrodzie 😁) i cyk karb tulejki topi się i wpływa w materiał blachy tworząc połączenie.

    Na ali u chińczyków widziałem już drivery i kondensatory do budowy DIY zgrzewarki ogniw tą metodą.
  • #286
    lukaszeks83
    Poziom 14  
    Henry(k) napisał:

    Ale popatrz. Inna skala ale jest podobnie - napęd każdej z elektrod jest osobny, czyli różnice wysokości są kompensowane.
    Masz stół czyli droga jest jakaś tam stała zachowana.
    Każda elektroda ma osobno regulowaną siłę docisku.
    Jak program nie wiem. Mówię tylko co widzę na podstawie fotki.

    Właśnie o to chodzi że to jest guw...
    Ma jeden siłownik który porusza obie elektrody na raz.
    Siła docisku jest regulowana śrubą i sprężyną.
    Jak jedna elektroda jest krótsza to ma gorszy docisk i zgrzewy są każdy inny.
    Ten typ zgrzewarki ma sens tylko jak są 3 siłowniki pneumatyczne.
    Główny wykonawczy i dwa dociskowe które regulują docisk na zasadzie wyrównania ciśnień.
  • #287
    Henry(k)
    Poziom 30  
    lukaszeks83 napisał:
    Właśnie o to chodzi że to jest guw...
    Ma jeden siłownik który porusza obie elektrody na raz.
    Siła docisku jest regulowana śrubą i sprężyną.
    Jak jedna elektroda jest krótsza to ma gorszy docisk i zgrzewy są każdy inny.
    Ten typ zgrzewarki ma sens tylko jak są 3 siłowniki pneumatyczne.
    Główny wykonawczy i dwa dociskowe które regulują docisk na zasadzie wyrównania ciśnień.


    To w tych pokrętłach, czy co to jest u góry, nad każdą elektrodą nie ma regulacji i kompensacji siły nacisku?
    No i nie oszukujmy się, 3mm różnicy wysokości pomiędzy elektrodami to jest bardzo dużo i budowa musiała by być zupełnie inna - tak jak piszesz dwa osobne zupełnie układy - a to i koszt i wielkość. Zużycie elektrod powinno iść w dziesiątkach milimetra i równo po obu stronach. Jak zużywają się nierówno to jest różnica w sile nacisku. A może materiał elektrod jest nieodpowiedni, za miękkie?
  • #288
    lukaszeks83
    Poziom 14  
    Henry(k) napisał:

    To w tych pokrętłach, czy co to jest u góry, nad każdą elektrodą nie ma regulacji i kompensacji siły nacisku?

    Tam jest śruba i zwykła sprężyna naciskowa.
    Wystarczy że jedna sprężyna będzie skręcona 0.5mm bardziej od drugiej a na 500 zgrzewach na pewno wyjdzie różnica długości elektrod.
    I ta patologia kosztuje 7000zł.
  • #289
    Henry(k)
    Poziom 30  
    Bo powinno się śrubami ustawić siłę nacisku jednakową na obu elektrodach aby się nie zużywały.
    Tego typu przyrządem (znaczy zasada działania, nie konkretnie ten) kontrolujemy siłę docisku:

    Link


    Tylko że w tej zgrzewarce problem widzę, bardzo blisko elektrody są.
    A powinno się je równo ustawić w takim razie a potem dla każdej z nich ustawić siłę jednakową. Wtedy będą w miarę równo się zużywać.
  • #290
    lukaszeks83
    Poziom 14  
    Henry(k) napisał:
    Tego typu przyrządem (znaczy zasada działania, nie konkretnie ten) kontrolujemy siłę docisku:

    Przyrząd fajny (taka profesjonalna waga).
    Henry(k) napisał:
    Bo powinno się śrubami ustawić siłę nacisku jednakową na obu elektrodach aby się nie zużywały.

    I tu właśnie jest problem z tym układem.
    Co kilka zgrzewów trzeba śrubę regulować.
    Jak nie prawą to lewą.
  • #291
    Henry(k)
    Poziom 30  
    lukaszeks83 napisał:
    Henry(k) napisał:
    Bo powinno się śrubami ustawić siłę nacisku jednakową na obu elektrodach aby się nie zużywały.

    I tu właśnie jest problem z tym układem.
    Co kilka zgrzewów trzeba śrubę regulować.
    Jak nie prawą to lewą.


    600 dolców, konstrukcyjnie więc się nie wysilali.
    Może niech jakiś konstruktor rzuci okiem na ten układ, bo jest niedopasowany, np. siła sprężyny albo skok bo za bardzo agresywnie reaguje.
    Przerabianie tego na dwa siłowniki to raczej spora ingerencja.
  • #292
    lukaszeks83
    Poziom 14  
    Też nie napisałem dokładnie.
    Nie mam takiej zgrzewarki i nie będę jej przerabiał.
    Szukałem zgrzewarkę pneumatyczną do zgrzewania baterii.
    Od dłuższego czasu oglądam filmiki na YouTube i szukam najlepszego rozwiązania.
    Okazało się że najlepsze rozwiązanie to budowa własnej zgrzewarki.
    Chińskie zgrzewarki które mają zewnętrzną głowicę zgrzewającą (również na dwóch sprężynach) kosztują na Allegro 19700zł.
    Ceny mają z kosmosu jak za takie badziewie.
    Zamówiłem więc części (czekam na dostawę) i buduję własną zgrzewarkę w pełni pneumatyczną (3 siłowniki).
    Zgrzewarka będzie oparta o stałe źródło zasilania (nie transformator), tylko zamiast kondensatorów które są bardzo drogie użyję ogniw polimerowych.
    Sterownik Kweld od niemieckiego producenta już kupiłem (też czekam na dostawę).
    Kosztuje ponad 1000zł sam sterownik.
    Jednak jest to jedyny znany mi sterownik którego nie ustawia się czasu czy też prądu a energię w Dżulach.
    Ma bardzo dokładny system pomiarowy i względem napięcia, rezystancji przewodów sam dobiera czas i prąd zgrzewu.
    Myślę że za kilka miesięcy będę mógł zaprezentować na forum własną konstrukcję.
  • #293
    gradek83
    Poziom 39  
    lukaszeks83 napisał:
    Sterownik Kweld od niemieckiego producenta już kupiłem (też czekam na dostawę)

    Jak to wygląda proszę o link.
    lukaszeks83 napisał:
    Myślę że za kilka miesięcy będę mógł zaprezentować na forum własną konstrukcję.

    Trzymamy kciuki za udany projekt.
  • #294
    Henry(k)
    Poziom 30  
    lukaszeks83 napisał:
    Zamówiłem więc części (czekam na dostawę) i buduję własną zgrzewarkę w pełni pneumatyczną (3 siłowniki).
    Zgrzewarka będzie oparta o stałe źródło zasilania (nie transformator), tylko zamiast kondensatorów które są bardzo drogie użyję ogniw polimerowych.
    Sterownik Kweld od niemieckiego producenta już kupiłem (też czekam na dostawę).
    Kosztuje ponad 1000zł sam sterownik.
    Jednak jest to jedyny znany mi sterownik którego nie ustawia się czasu czy też prądu a energię w Dżulach.
    Ma bardzo dokładny system pomiarowy i względem napięcia, rezystancji przewodów sam dobiera czas i prąd zgrzewu.
    Myślę że za kilka miesięcy będę mógł zaprezentować na forum własną konstrukcję.


    Ja bym nie szedł w 3 siłowniki, nie ma sensu. Jedna elektroda - jeden siłownik.
    Jak bym chciał bardzo dokładne ustawienie siły zastosował bym tensometr i serwozawór pneumatyczny. Wtedy po wyzwoleniu czekałbym na osiągnięcie siły i strzał. Myślę że jednak wystarczył by regulator ciśnienia na każdy siłownik i w szufladzie jakiś przyrząd do pomiaru siły nacisku. Ustawił bym ciśnienie, podpiął w układzie zasilania obu cylindrów elektroniczny czujnik ciśnienia i wyzwalał strzał jak oba osiągną ustawione ciśnienie. Po strzale czas przytrzymania i powrót siłowników.

    Fajnie wygląda ten kit.

    W joulach masz bo to kondensatorowa zgrzewarka. Nie kontrolujesz prądu bo się nie da - włączasz tyrystor i przewodzi aż do napięcia wyłączenia - zera napięcia na kondensatorach. Gromadzisz energię E = 1/2 x C x U² w kondensatorze.
    C masz podaną na kondensatorach więc praktycznie sterownik ogranicza się do kontroli napięcia naładowania i po przeliczeniu ze wzoru wyświetlenia tego w joulach.
    Prąd w obwodzie będzie taki, na ile pozwoli rezystancja przewodów, złącza oraz rezystancja styku zgrzewanych elementów - czyli dochodzimy do obowiązkowej regulacja siły docisku (albo efektowny wystrzał). I tylko na kondensatorowych mamy właśnie tak rozbudowany system pomiaru z tensometrami.

    Ale fajnie, powodzenia życzę, przedstaw wyniki swoich prac bo ciekaw jestem :).

    Pozdrawiam.
  • #295
    lukaszeks83
    Poziom 14  
    Henry(k) napisał:
    Ja bym nie szedł w 3 siłowniki, nie ma sensu. Jedna elektroda - jeden siłownik.
    Jak bym chciał bardzo dokładne ustawienie siły zastosował bym tensometr i serwozawór pneumatyczny. Wtedy po wyzwoleniu czekałbym na osiągnięcie siły i strzał. Myślę że jednak wystarczył by regulator ciśnienia na każdy siłownik i w szufladzie jakiś przyrząd do pomiaru siły nacisku. Ustawił bym ciśnienie, podpiął w układzie zasilania obu cylindrów elektroniczny czujnik ciśnienia i wyzwalał strzał jak oba osiągną ustawione ciśnienie. Po strzale czas przytrzymania i powrót siłowników.

    Skomplikowane to i drogie.
    Będą 3 siłowniki z czego jeden główny będzie poruszał głowicę góra dół. Dwa dodatkowe będą równoważyć siłę nacisku elektrod na najprostszym zjawisku fizyki czyli na wyrównaniu ciśnień (dodatkowo regulując ciśnienie będę mógł zwiększać lub zmniejszać siłę nacisku elektrod).
    Układ dziecinnie prosty i dość tani.
    Henry(k) napisał:
    W joulach masz bo to kondensatorowa zgrzewarka. Nie kontrolujesz prądu bo się nie da - włączasz tyrystor i przewodzi aż do napięcia wyłączenia - zera napięcia na kondensatorach. Gromadzisz energię E = 1/2 x C x U² w kondensatorze.
    C masz podaną na kondensatorach więc praktycznie sterownik ogranicza się do kontroli napięcia naładowania i po przeliczeniu ze wzoru wyświetlenia tego w joulach.
    Prąd w obwodzie będzie taki, na ile pozwoli rezystancja przewodów, złącza oraz rezystancja styku zgrzewanych elementów - czyli dochodzimy do obowiązkowej regulacja siły docisku (albo efektowny wystrzał). I tylko na kondensatorowych mamy właśnie tak rozbudowany system pomiaru z tensometrami.

    To nie taki sterownik.
    W tym układzie nie ma tyrystora tylko wysoko prądowe mosfety i dość zmyślna elektronika.
    Cały sterownik jest zasilany ze źródła które służy jako ogniwo prądowe.
    Kondensatory są zawsze na ful ładowane (dlatego można je zastąpić ogniwami polimerowymi).


    Link
  • #296
    Henry(k)
    Poziom 30  
    lukaszeks83 napisał:
    Henry(k) napisał:
    W joulach masz bo to kondensatorowa zgrzewarka. Nie kontrolujesz prądu bo się nie da - włączasz tyrystor i przewodzi aż do napięcia wyłączenia - zera napięcia na kondensatorach. Gromadzisz energię E = 1/2 x C x U² w kondensatorze.
    C masz podaną na kondensatorach więc praktycznie sterownik ogranicza się do kontroli napięcia naładowania i po przeliczeniu ze wzoru wyświetlenia tego w joulach.
    Prąd w obwodzie będzie taki, na ile pozwoli rezystancja przewodów, złącza oraz rezystancja styku zgrzewanych elementów - czyli dochodzimy do obowiązkowej regulacja siły docisku (albo efektowny wystrzał). I tylko na kondensatorowych mamy właśnie tak rozbudowany system pomiaru z tensometrami.

    To nie taki sterownik.
    W tym układzie nie ma tyrystora tylko wysoko prądowe mosfety i dość zmyślna elektronika.
    Cały sterownik jest zasilany ze źródła które służy jako ogniwo prądowe.
    Kondensatory są zawsze na ful ładowane (dlatego można je zastąpić ogniwami polimerowymi).
    https://www.youtube.com/watch?v=4UgBG0oFAwU


    Nie chce mi się szukać jak to jest sterowane, ale wątpię w PWM na podstawie opisu "MOSFET-based power switch" Więc jeżeli MOSFET robi robotę tyrystora to ma taki plus, że można go wyłączyć w każdej chwili. Czyli nadal masz energię w joulach tylko regulowane napięcie ładowania zostało zastąpione przez regulowany czas załączenia dla osiągnięcia ustawionej energii.

    Kondensatory niskonapięciowe więc spoko.
    No ciekawe powiem Ci...
  • #298
    gradek83
    Poziom 39  
    lukaszeks83 napisał:
    Ps. Jak wkleić film z YouTube?

    [youtube]tu link do YT[/youtube]