Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Elektroda.pl
PCBway
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Zgrzewarka punktowa do zgrzewania pakietów ogniw Li-Ion Ni-MH itp.

detan 19 Lis 2013 14:11 170418 259
  • Zgrzewarka punktowa do zgrzewania pakietów ogniw Li-Ion Ni-MH itp.

    Chciałbym zaprezentować projekt mojej zgrzewarki do zgrzewania pakietów ogniw i nie tylko.
    Zgrzewarka zbudowana z potrzeby zgrzania kilku pakietów akumulatorków Ni-MH do modelu samolotu.
    Sercem zgrzewarki jest transformator 800W z kuchenki mikrofalowej, na który nawinąłem cztery zwoje linki o przekroju 25mm2, co dało napięcie 3.6V
    Sterownik zgrzewarki zrobiony z projektu z Nowego Elektronika 4/2004 zestaw 376-K.
    Uwaga! Na schemacie z projektu NE autorzy zrobili błąd polaczenia buzera.
    Buzer dodatnią nogą podłączony jest do masy układu.
    Przy projektowaniu PCB trzeba o tym pamiętać.

    Projekt płytki zrobiłem w EAGLE, następnie płytkę wykonałem termotransferem, niestety nie mam jej zdjęć. :cry:

    Podczas prób okazało się, że czasy zgrzewania są zbyt długie do zgrzewania ogniw, co skutkowało wypalaniem dziury w akumulatorku.
    Musiałem więc zmodyfikować wsad, teraz czasy mogę ustawiać co 10ms do 100ms albo po założeniu zwory przy uC od 100ms do 1s.

    Elektrody wykonane z pręta miedzianego 10mm, zaostrzone na końcu na tokarce i umieszczone w wałkach plastikowych.
    Przycisk wyzwalający (microswith smd) jest zamocowany dla wygody na jednej z elektrod.
    Elektrody można odpinać, więc zastanawiam się nad zrobieniem szczęk do zgrzewania blach.
    Całość zgrzewarki zamknięta w obudowie uniwersalnej Z-2A.
    Dla chłodzenia urządzenia z tyłu obudowy zamontowałem wentylator od komputera.
    Diody jakie zastosowalem to prostownicze typ 25fr100m 25A 1000V
    Tyrystor to BT145-800R w kazdym badz razie nie mniejszy niz 25A.
    Wiem, że wewnątrz chaos z kablami, ale proszę mi to wybaczyć.
    Koszt wykonania urządzenia to około 50zł.
    Transformator i większość pasywnych elementów pochodziło z demontażu mikrofalówki, a samą mikrofalówkę dostałem od kolegi (w ogóle nieużywana). :D

    Poniżej prezentuję zdjęcia mojej zgrzewarki:

    Zgrzewarka punktowa do zgrzewania pakietów ogniw Li-Ion Ni-MH itp. Zgrzewarka punktowa do zgrzewania pakietów ogniw Li-Ion Ni-MH itp. Zgrzewarka punktowa do zgrzewania pakietów ogniw Li-Ion Ni-MH itp. Zgrzewarka punktowa do zgrzewania pakietów ogniw Li-Ion Ni-MH itp. Zgrzewarka punktowa do zgrzewania pakietów ogniw Li-Ion Ni-MH itp. Zgrzewarka punktowa do zgrzewania pakietów ogniw Li-Ion Ni-MH itp.


    Dostaje mnóstwo pytań o zbudowanie tej zgrzewarki na zamówienie.
    Niestety nie mam czasu na budowanie tego urządzenia, a sama zgrzewarka nie jest na sprzedaż.
    Proszę mnie zrozumieć ale mam rodzinę, prace i brakuje mi na to czasu.



    14 Sie 2014 19:33
    Dodano:
    Eagle 5.6.0
    Schemat i PCB

    Fajne! Ranking DIY
    Potrafisz napisać podobny artykuł? Wyślij do mnie a otrzymasz kartę SD 64GB.
  • PCBway
  • #2
    Krawacik3
    Poziom 12  
    Nie myślałeś o tym, żeby elektrody osłonić z jednej strony? Wtedy byłoby o wiele łatwiej.
  • #3
    detan
    Poziom 11  
    Szczerze to nie pomyślałem. W sumie to rzeczywiście przy takim zgrzewaniu osłonięcie części elektrody byłoby wskazane.
    Jeśli macie jakieś konstruktywne pomysły w sprawie usprawnienia zgrzewarki to będą mile widziane. :)
  • #4
    Użytkownik usunął konto
    Użytkownik usunął konto  
  • #5
    maciek_90
    Poziom 12  
    A jak byś już chciał zostawić te kołki to nagwintować je na kabel zalutować konektor oczkowy i to porządnie skręcić przy takich prądach trzeba zminimalizować rezystancje do minimum. Tak samo mogłeś nawinąć trafo jednym długim przewodem i wyprowadzić do elektrod zgrzewarki bez pośrednictwa złączek.
  • #6
    detan
    Poziom 11  
    maciek_90 napisał:
    A jak byś już chciał zostawić te kołki to nagwintować je na kabel zalutować konektor oczkowy i to porządnie skręcić przy takich prądach trzeba zminimalizować rezystancje do minimum. Tak samo mogłeś nawinąć trafo jednym długim przewodem i wyprowadzić do elektrod zgrzewarki bez pośrednictwa złączek.


    Właściwie masz racje.
    Moglem nawinąć uzwojenie i podciągnąć dłuższe przewody na zewnątrz do elektrod. Nie sądziłem, że to będzie miało znaczenie stad złączki.
    Co do gwintowania to nie pomyślałem o takim rozwiązaniu chociaż już gdzieś na forum widziałem taki patent.
    Rzeczywiście trzeba będzie to przerobić, bo jednak chce zostawić elektrody w takiej formie jak są.
    Dziękuje za cenne rady, jednak co dwie głowy to nie jedna.
    A do przykręcenia konektorów zastosować jakieś specjale nakrętki (np. miedziane)?
  • PCBway
  • #7
    maciek_90
    Poziom 12  
    Masz tokarkę może trochę je stocz te 2-3mm dopasuj ciasny konektor i go zalutuj palnikiem. Da się tak zrobić bo robiłem ostatnio coś takiego znajomemu do zgrzewarki tylko tam miałem wałek 25mm miedzi i konektor z 16mm oczkiem ale to się raczej do ogniw nie nada ;)
  • #8
    detan
    Poziom 11  
    Tokarka jest wiec nic trudnego. Wkrótce to poprawie i wstawię zdjęcia :D
  • #9
    pawlik722
    Poziom 21  
    Do zgrzewania blach może kolega zastosować o ile znajdzie, Polskie szczęki do zgrzewania a raczej lutowania na elektrody 8mm, stosujemy takie w zakładzie do lutowania instalacji w lodówkach, zwykła zgrzewarka ale zamiast miedzianych elektrod zakładamy węglowe.

    PS zawsze jak zabieram się żeby coś swojego na elektrodzie pokazać ktoś pokazuje pierwszy podobny projekt:)
  • #10
    detan
    Poziom 11  
    pawlik722 napisał:
    Do zgrzewania blach może kolega zastosować o ile znajdzie, Polskie szczęki do zgrzewania a raczej lutowania na elektrody 8mm, stosujemy takie w zakładzie do lutowania instalacji a lodówkach, zwykła zgrzewarka ale zamiast miedzianych elektrod zakładamy węglowe.

    PS zawsze jak zabieram się żeby coś swojego na elektrodzie pokazać ktoś pokazuje pierwszy podobny projekt:)


    Elektrody węglowe takie jak do spawarek które służą do ciecia metalu łukiem elektrycznym?
    Coś takiego:
    Zgrzewarka punktowa do zgrzewania pakietów ogniw Li-Ion Ni-MH itp.
  • #11
    n6210
    Poziom 16  
    Ja bym jednak uprościł konstrukcję obwodu wtórnego, bo wydaje mi się, ze tyle punktów styku będzie z czasem sprawiało problemy i będzie problem z dobieraniem czasu.
    Poza tym jestem pod wrażeniem rezultatów :) Brawo :)
  • #12
    1996arek
    Poziom 20  
    Przełącznik włączający urządzenie powinien być na odwrót. Łatwiej jest wyłączyć przyciskając na dół jak coś się stanie.
  • #13
    detan
    Poziom 11  
    Zgrzewarka punktowa do zgrzewania pakietów ogniw Li-Ion Ni-MH itp. Zgrzewarka punktowa do zgrzewania pakietów ogniw Li-Ion Ni-MH itp.

    Poszedłem za radami kolegów i zmodyfikowałem połączenia elektrod z przewodami.
    Końcówki stoczone do średnicy otworu na ciasne pasowanie, a następnie nabite na elektrodę i zalutowane.
    Mam nadzieje, że przewody dobrze przylutowały się wewnątrz końcówek, bo linka była tak chłonna, że nie nadążałem podawać cyny.

    n6210 napisał:
    Ja bym jednak uprościł konstrukcję obwodu wtórnego, bo wydaje mi się, ze tyle punktów styku będzie z czasem sprawiało problemy i będzie problem z dobieraniem czasu.
    Poza tym jestem pod wrażeniem rezultatów :) Brawo :)

    Jak na razie nie bardzo mi się uśmiecha przewijanie na nowo transformatora. Jeszcze dzisiaj bolą mnie palce od przeciskania ostatniego zwoju :?
  • #14
    miro.nasz
    Poziom 22  
    Dotyczy zgrzewarki punktowej.
    Wspaniały pomysł.Taka zgrzewarka jest potrzebna w każdym warsztacie.Gratulacje.
    Ja osobiście zrobił bym kleszcze jednoręczne są bardzo przydatne.Dodał bym czasowy wyłącznik ustawiany do grubości blachy.Ale to są moje takie.
    Pragnę przypomnieć kolegom mego wieku jak 50lat temu naprawialiśmy radia Rosyjskie z spawanymi elementami.Wyglądało to tak garść elementów skręconych do kupy były zespawane była taka kulka czerwona.Problem z wymianą spalonego elementu,trzeba było go wycinać a lutować nie bardzo się dawało.Mój pomysł był podobny.Zastosowałem transformator od kina objazdowego który miał wyjście 6v 500A.Do niego podłączyłem elektrodę węglową od lampy łukowe kina stałego.Elektroda zaostrzona jak ołówek.Do skręconych elementów połączyłem jeden przewód a drugim spawałem.Spalony element wymieniony.Do spawania cewek zmniejszałem napięcie opornicą.
    Kolegów,którzy naprawiali takie radia proszę o wspomnienia.Były różne problemy,brak dokumentacji,części.W moim zakładzie brak dźwięku traktowany jak sabotaż.
  • #15
    n6210
    Poziom 16  
    @detan - w sumie nie chodziło mi o namawianie do powtórnego przewijania. To raczej luźna rada do przyszłych konstrukcji. Miejmy nadzieję, że to co zrobiłeś z elektrodami wystarczy. :)

    Znam ten ból, bo też się ponownie przymierzam do podobnej konstrukcji. Starą zgrzewarkę "pożyczył na wieczne oddanie" kumpel i szukam ciekawej konstrukcji (mam do zgrzania 2x2xA123 do autka) :)
  • #16
    Użytkownik usunął konto
    Użytkownik usunął konto  
  • #17
    detan
    Poziom 11  
    janekmazur92 napisał:
    Takie coś da się zrobić bez zbędnych kombinacji z lutoli transformatorowej. Jeszcze nie zdarzyło mi się uwalić ogniwa Li-On a zawsze lutuję grunt to zedrzeć pilnikiem wierzchnią warstwę i lutować nie dłużej jak sekundę. Z resztą ciekawe ile w tym prawdy i co trzeba zrobić by popsuć ogniwo lutowaniem czy to tylko pusta formułka krążąca po necie.


    Wydaje mi się, że takie lutowanie w jakimś tam stopniu uszkadza akumulator, ale nie sądzę, że na tyle by dla niego było to niebezpieczne.
    Może jeśli ktoś nie umie lutować i robi to za długo, bo cyna mu się nie trzyma to uwali ten akumulator temperaturą ale dla wprawionego tak jak piszesz to chwila i gotowe.

    miro.nasz napisał:
    Dotyczy zgrzewarki punktowej.
    Wspaniały pomysł.Taka zgrzewarka jest potrzebna w każdym warsztacie.Gratulacje.
    Ja osobiście zrobił bym kleszcze jednoręczne są bardzo przydatne.Dodał bym czasowy wyłącznik ustawiany do grubości blachy.Ale to są moje takie.


    Kolego ja mam w tej zgrzewarce wyłącznik czasowy mikroprocesorowy.
    Dokładność odliczania czasu to od 10 milisekund do jednej sekundy.
    n6210 napisał:
    @detan - w sumie nie chodziło mi o namawianie do powtórnego przewijania. To raczej luźna rada do przyszłych konstrukcji. Miejmy nadzieję, że to co zrobiłeś z elektrodami wystarczy. Smile

    Znam ten ból, bo też się ponownie przymierzam do podobnej konstrukcji. Starą zgrzewarkę "pożyczył na wieczne oddanie" kumpel i szukam ciekawej konstrukcji (mam do zgrzania 2x2xA123 do autka) Smile


    W przyszłości będę robił jeszcze jedną zgrzewarkę do blach na drugim transformatorze to zrobię uzwojenie dluższe tak jak radzicie :D
  • #18
    aneuro
    Poziom 16  
    Mam całkiem spore trafo 220V -> 24V na nim pisze i do spawarki nie wiem czy się nadaje, ale do takiego zgrzewania może by było?
    Uzwojenie wtórne z drutu sporej grubości jest -chyba w okolicy 2.5mm-3mm i nie jestem pewien czy nie podwójnie.
    Chociaż w sumie mam też prostownik, który był na 12V/24V o grubym rdzeniu transormatora i jest tylko jedno wtórne zostawione, więc można by tam nawinąć parę zwojów do takiej zgrzewarki może.

    Jakiej grubości są te przewody doprowadzające prąd do "elektrod" ?

    Tyle że myślałem na switchu AC na mosfetach (z detekcją 0 prądu) załączać taką zgrzewarkę, bo nie jestem fanem zasilania trafo triakami na pierwotnym uzwojeniu...
    Pozatym czy nie należałoby jak już to wielokrotności 20ms brać jako czasy zgrzewania,
    tak żeby trafo pracujące przy 50Hz ładnie grupowo całymi okresami pracowało?

    1996arek napisał:
    Przełącznik włączający urządzenie powinien być na odwrót. Łatwiej jest wyłączyć przyciskając na dół jak coś się stanie.

    Akurat też przyjąłem standard w swoich "wynalazkach" i oświetleniu w domu, że załączenie jest do góry-zresztą podobnie jak w kokpitach samolotów dzwigniowych przycisków.

    Zresztą co do wyzwalania samego zgrzewania, to chyba jednak zastosuję jakiś nożny przełącznik, albo nawet regulację tego czasu na zasadzie reguluję stopą wartość czasu zgrzewania a jak puszczam szybko to załącza się zgrzewanie na ustawiony czas-na jednym pinie ADC można to zrobić + jeden na PWM- bo to nie jest wygodne wciskać jakiś przycisk palcem jak trzeba coś przytrzymać ręcznie :arrow:
  • #19
    detan
    Poziom 11  
    aneuro napisał:
    Mam całkiem spore trafo 220V -> 24V na nim pisze i do spawarki nie wiem czy się nadaje, ale do takiego zgrzewania może by było?
    Uzwojenie wtórne z drutu sporej grubości jest -chyba w okolicy 2.5mm-3mm i nie jestem pewien czy nie podwójnie.
    Chociaż w sumie mam też prostownik, który był na 12V/24V o grubym rdzeniu transormatora i jest tylko jedno wtórne zostawione, więc można by tam nawinąć parę zwojów do takiej zgrzewarki może.

    Jakiej grubości są te przewody doprowadzające prąd do "elektrod" ?

    Tyle że myślałem na switchu AC na mosfetach (z detekcją 0 prądu) załączać taką zgrzewarkę, bo nie jestem fanem zasilania trafo triakami na pierwotnym uzwojeniu...
    Pozatym czy nie należałoby jak już to wielokrotności 20ms brać jako czasy zgrzewania,
    tak żeby trafo pracujące przy 50Hz ładnie grupowo całymi okresami pracowało?

    1996arek napisał:
    Przełącznik włączający urządzenie powinien być na odwrót. Łatwiej jest wyłączyć przyciskając na dół jak coś się stanie.

    Akurat też przyjąłem standard w swoich "wynalazkach" i oświetleniu w domu, że załączenie jest do góry-zresztą podobnie jak w kokpitach samolotów dzwigniowych przycisków.

    Zresztą co do wyzwalania samego zgrzewania, to chyba jednak zastosuję jakiś nożny przełącznik, albo nawet regulację tego czasu na zasadzie reguluję stopą wartość czasu zgrzewania a jak puszczam szybko to załącza się zgrzewanie na ustawiony czas-na jednym pinie ADC można to zrobić + jeden na PWM- bo to nie jest wygodne wciskać jakiś przycisk palcem jak trzeba coś przytrzymać ręcznie :arrow:



    Przyjmuje się zasadę żeby taki transformator nadawał się do zgrzewarki przekrój rdzenia musi mieć przynajmniej 22cm2.
    Przewody są takie same jak na uzwojeniu transformatora 25mm2 (fi~6mm).
    Ja próbowałem wyzwalać nogą, ale dla mnie wydawało się to strasznie niewygodne wiec zastosowałem przycisk na elektrodzie.
    Uwierz mi kolego, że jest to praktyczne.
    Przycisk umieszczony na elektrodzie jest zawsze pod palcem i wcale nie trzeba go mocno dusić żeby uruchomić zgrzewarke.
    Wcale nie przeszkadza to przy zgrzewaniu.
  • #20
    aneuro
    Poziom 16  
    detan napisał:

    Przyjmuje się zasadę żeby taki transformator nadawał się do zgrzewarki przekrój rdzenia musi mieć przynajmniej 22cm2.
    Przewody są takie same jak na uzwojeniu transformatora 25mm2 (fi~6mm).

    Chyba to trafo się nada: przekrój rdzenia ok. 30cm^2.
    Zgrzewarka punktowa do zgrzewania pakietów ogniw Li-Ion Ni-MH itp.
    Tyle że uzwojenie wtórne podwójny drut: 2.5-3.0mm co daje ok. 10mm^2 o ile dobrze liczę może trochu za mało i za wysokie napięcie?
    Więc może poprostu te kilka zwojów czegoś grubszego (taśmy miedzianej w izolacji) nawinąć na to cieńsze na wtórne i wyprowadzić sobie pod śruby i grube kable.
    Chyba dam raczej zwykłe złacze zakręcane śrubą z podkładką sprężynującą żeby to solidnie się stykało i oczywiście dłuższe nieco kable.

    detan napisał:

    Ja próbowałem wyzwalać nogą, ale dla mnie wydawało się to strasznie niewygodne wiec zastosowałem przycisk na elektrodzie.
    Uwierz mi kolego, że jest to praktyczne.

    Nie jestem przekonany-ewentualnie zwykły potencjometr na ADC a jego pozycja ustawia moc (czas zgrzewania) a sterownik puszcza tak ustawione impulsy np. co 5 sekund i sygnalizuje to diodą żółtą + ew. buzzer.

    Taki przycisk może być ale jak już to wolałbym go z jakimś opóźnieniem chyba, wtedy załączam i wiem że np, za 5 sekund będzie zgrzewanie-mam czas to solidnie przytrzymać.
    Pozatym w rekawicach nie ma sensu szukać takiego małego przycisku :D

    Jak jest mikroprocesor to już według włąsnego "widzimisię" można sobie to oprogramować, bo oczywiście jak tam wsadze nawet moje ulubione ATTiny85 to i tak zostaną jescze piny na programowanie bez wyciagania z układu i komunikację I2C, np do podpięcia wyświetlacza, gdzie będzie pokazywane kiedy zgrzewanie, akiedy przerwa :D
    Jak coś robię wolę mieć ręce wolne.
  • #21
    micard
    Poziom 13  
    detan napisał:

    Przycisk umieszczony na elektrodzie jest zawsze pod palcem i wcale nie trzeba go mocno dusić żeby uruchomić zgrzewarke.


    Nie wiem na ile kwestia bezpieczeństwa jest tu ważna, ale może nie byłoby głupim pomy(s)łem wstawienie dwóch przycisków na każdej z elektrod w taki sposób, aby jedynie jednoczesne wciśnięcie powodowało uruchomienie zgrzewarki.

    Micard
  • #22
    gyver309
    Poziom 13  
    Nie wydaje mi się, żeby to było konieczne. Takie rozwiązania robi się np. na prasach, żeby operator miał obie ręce zajęte, gdy prasa działa, tutaj nie widze zastosowania.
    Można by było natomiast pomyśleć o uziemieniu uzwojenia wtórnego, na wypadek przebicia na trafo. Ale to tak tylko mi przyszło na szybko do głowy, nie zastanawiałem się głębiej.
  • #23
    detan
    Poziom 11  
    gyver309 napisał:
    Nie wydaje mi się, żeby to było konieczne. Takie rozwiązania robi się np. na prasach, żeby operator miał obie ręce zajęte, gdy prasa działa, tutaj nie widze zastosowania.
    Można by było natomiast pomyśleć o uziemieniu uzwojenia wtórnego, na wypadek przebicia na trafo. Ale to tak tylko mi przyszło na szybko do głowy, nie zastanawiałem się głębiej.


    W jaki sposób takie uziemienie wykonać?
    Zwyczajnie podciągnąć przewód od jednej złączki w uzwojeniu do uziemienia?
    Cały rdzeń transformatora jest podłączony do uziemienia to nie wystarczy?
  • #24
    gyver309
    Poziom 13  
    Uziemienie rdzenia nie będzie chronić przed przebiciem pomiędzy uzwojeniem pierwotnym a wtórnym.

    Wydaje mi się, że dokładnie tak, do jednej złączki wystarczy. Chodzi tylko o to, że gdyby zdarzyło się przebicie na wtórne, to napięcie rażeniowe powinno zostać sprowadzone do poziomu bezpiecznego i powinien zadziałać jakiś bezpiecznik.
    Ale mogą być pułapki np. jeżeli uziemimy uzwonienie a w okolicy będzie jakieś inne uziemione urządzenie i dotknie się do niego tą nieuziemioną końcówką, mogą spore prądy popłynąć nie tam, gdzie trzeba (i np. spalić przewód PE), dlatego z tym rozwiązaniem byłbym ostrożny.
    Możnaby natomiast podłączyć uzwojenie wtórne do uziemienia przez mocny rezystor o odpowiednio małej wartości, który w razie przebicia spowoduje zadziałanie zabezpieczeń (nadprądowego czy choćby RCD), ale w powyżej opisanym przypadku ograniczy prąd płynący do obudowy innego urządzenia do nieszkodliwej wartości.

    Lutownica transformatorowa nie jest uziemiona i też jest dobrze. Teoretycznie transformator powinien być bezpieczny, ale tutaj jest trochę inaczej, bo po pierwsze jest on przerobiony, po drugie częściej dotyka się elementów połączonych z elekrodami a po trzenie takie sprzęty majstruje się często z podzespołów z demobilu o bliżej nieznanej historii i tym samym o nie do końca znanym stanie technicznym czy budowie.

    Tak to zagadnienie rozumiem, ale, jak każdy, mogę się mylić czy coś przegapić. Nie znam norm z detalami na wylot. Jeżeli coś jest nie tak, proszę o wyprowadzenie z błędu. Po to dyskutujemy.
  • #25
    aneuro
    Poziom 16  
    gyver309 napisał:
    Uziemienie rdzenia nie będzie chronić przed przebiciem pomiędzy uzwojeniem pierwotnym a wtórnym.

    Akurat chyba bardziej bym się martwił przebiciem do rdzenia od uzwojenia pierwotnego 230VAC, więc chyba faktycznie też uziemnię rdzeń, tyle że tak czy inaczej w rękawiacach (takich grubych spawalniczych) będę raczej obsługiwał tą zgrzewarkę i bardziej zastanawiam się nad ochroną oczu.
    Do zgrzewarki takiej trochu większej (trafo z wymiarami wcześniej dałem) nie potrzeba maski spawalniczej?
    Jakbym miał więcej spawania, czy zgrzewania z jakimś konkretnym iskrzeniem to poważnie zastanawiam się czy nie wykorzystać.... kamery video i oprogramować ją w OpenCV.
    Tym sposobem pozbywam się UV i dodatkowo mam możliwość na bieżąco komputerowej analizy obrazu, no chyba że kamera... niczego nie zobaczy bo oślepi ją łuk elektryczny...
    Takie zgrzewanie jest bezpieczne dla oczu bez maski?

    Pozdr.
  • #26
    gyver309
    Poziom 13  
    Rdzeń jak najbardziej, a uzwojenie swoją drogą. O ile to jest zgrzewania oporowe (a nie iskrowe), to iskrzyć się za bardzo nie powinno, np w tym wątku jest filmik, na którym widać (ze względu na trochę małe prądy sa duże czasy i tym samym wolniejsze nagrzewanie, ale zasada ta sama):
    https://www.elektroda.pl/rtvforum/topic2411457.html
    Jest za to inne niebezpieczeństwo - rozprysk nagrzanego materiału. Małe ryzyko, żeby jeden przypadkowy błysk zrobił krzywdę, ale jedno pryśnięcie już tak. Nawet w instrukcji do lutownic transformatorowych są ostrzeżenia przed tym zjawiskiem, gdy grot jest za cienki i może się przepalić. Do ochrony oczu powinny się więc całkiem dobrze nadawać okulary do spawania gazowego, ale niech się może wypowie jakiś spec od BHP.
    Dobrze by było, gdyby wypowiedział się ktoś, kto takie urządzenie robił i użytkował, ja dopiero planuję, więc siłą rzeczy trochę teoretyzuję.
    Co do trafo, to istotny jest nie tylko rozmiar, ale i materiał rdzenia, powinien być dużej przenikalności magnetycznej. Jeżeli czegoś nie pokręciłem, to impulsowo taki transformator powinien dać się stosunkowo bardziej obciążyć. Ale na materiałach czy konstrukcji rdzeni to się nieszczególnie znam.

    Jeszcze jedno mi się przypomniało - jest prosty sposób na wykonanie mocowania elektrod - bierze się dwie blachy np. mosiężne czy nawet miedziane, ściska imadłem i dokładnie w środku pomiędzy nimi wierci otwór o średnicy minimalnie mniejszej od średnicy mocowanej elektrody. Po włożeniu elektrody w powstałe rowki i skręceniu blach, będzie się ona trzymać bardzo mocno i styk też będzie bardzo dobry, o ile nie będzie zanieczyszczony. Robiłem w ten sposób przyrząd do robienia nitów, gdy ich pilnie potrzedowałem, a sklep był zamknięty...
  • #27
    aneuro
    Poziom 16  
    Dzięki za linka.
    gyver309 napisał:
    https://www.elektroda.pl/rtvforum/topic2411457.html
    .....
    Dobrze by było, gdyby wypowiedział się ktoś, kto takie urządzenie robił i użytkował, ja dopiero planuję, więc siłą rzeczy trochę teoretyzuję.
    Co do trafo, to istotny jest nie tylko rozmiar, ale i materiał rdzenia, powinien być dużej przenikalności magnetycznej. Jeżeli czegoś nie pokręciłem, to impulsowo taki transformator powinien dać się stosunkowo bardziej obciążyć.

    Na tym linku co zapodałeś jest to sensownie zrobione i wygląda na to że faktycznie okulary wystarczą, bo nie ma ciagłego łuku elektrycznego i nie potrzeba chyba niczego przyciemniać i filtrować bo jak widać ładnie się to nagrzewa do czerwoności tylko jak nie przesadzi się z czasami zgrzewania.
    Podoba mi się też ten patent z opóźnieniem na docisk-zresztą o podobnym myślałem od początku.

    Brakuje mi takich prętów miedzianych fi 10mm (podtoczyoby się na mniejszy stożek na wiertarce), bo uzwojenie wtórne chyba możnaby zrobić z cieńszego podwójnego kabla, bo powinno dać radę zmieścić chyba (np. najgrubszy w sklepie który widziałem na stanie miał fi 6mm).

    Zastanawiam się tylko jeszcze jakiego rzędu prądów się spodziewać podczas takiego zgrzewania w zależności od grubości blach i średnicy elektrody?
    Zgrzewarka punktowa do zgrzewania pakietów ogniw Li-Ion Ni-MH itp.
    W tym linku pokazało o ile dobrze rozczytałem to niewyraźne zdjęcie aż
    955A, czy 95.5A? :D
    Może faktycznie jednak na pierwotnym dać AC switch na mosfetach z ograniczeniem prądowym, bo przy sterowaniu grupowym z załączaniem/wyłączaniem w "0" prądu (czujnik Halla do pomiaru prądów zarówno ujemnych i dodatnich na jednym ADC) na pierwotnym trafo chyba nie powinno być jakiś wielkich przepięć, a prądy do sterowania wiele razy mniejsze?

    BTW: Że tak z głupia zapytam, aluminiowe blaszki do grubszego kawałka aluminium też by dało radę zgrzać, czy za małą rezystancję ma aluminium może i przy mniejszych prądach nie da rady? Trafo mam z rdzeniem 30cm^2 i dosyć grube uzwojenie pierwotne... ale pasowałoby żeby instalacja domowa działała w świeta i nie przeciążać jej podczas zgrzewania zbytnio ;)
  • #28
    Użytkownik usunął konto
    Użytkownik usunął konto  
  • #29
    gyver309
    Poziom 13  
    Myślę, że przy konstrukcji uchwytu elektrod, jaką zaproponowałem, do cienkich blach fi 6 wystarczy.
    Grubą miedź można dostać na szrotach, na które trafiają do złomowania urządzenia energetyczne. Izolacja może być uszkodzona, ale przy kilku zwojach to można się pobawić i zrobić ją z jakiejś koszulki. Myślę sobie, że z rozklepanej rurki CO też wyjdzie ładny przekrój, oczywiście też pozostaje kwestia zrobienia izolacji. Niestety, nie wiadomo, jaką miedź na nie dają, może znacząco gorzej przewodzić. Gdyby udało się dobrać do specyfikacji rurek, byłoby wiadomo, czy ma to sens a tak to trudno powiedzieć.
    Wg wspomnianego "Poradnika spawalniczego", przy blachach 0.5mm zalecany prąd to 2000A przez 0.2s, docisk 60kg, średnica czoła elektrod 4mm. Więc będzie to te 955A, zresztą w opisie było: "Przy 660mV na zwój, 4 zwoje dały 2,6V, przy 950-1000A prądu przy zwarciu".
    Do zgrzewania aluminium potrzebne są duże prądy, rzędu 10000A i większe i krótkie czasy zgrzewania (cóż, mały opór, duża rozszerzalność i przewodność cieplna roba swoje). Sam jestem ciekaw, czy dłuższe grzanie np. 2000A dałoby poprawną zgrzeinę, pewnie byłyby spore odkszałcenia po zgrzaniu ze względu na dużą strefę wypływu ciepła, ale mogłoby się trzymać poprawnie. Może nawet i gdzieś na forum jest, tylko trzeba by poszukać.
    Nie mam doświadczenia z techniką impulsową dużych mocy, tym bardziej przy obciążeniach indukcyjnych, więc nie chcę doradzać. W każdym razie i tak trzeba by było mieć możliwość dokładniejszego sterowania prądem zgrzewania, a tu przełączenie w zerze prądu będzie ograniczać możliwości. Może sensownie byłoby zrobić sterowanie prądem którymś sposobem ze zwykłych spawarek transformatorowych np. za pomocą bocznika magnetycznego?
    Instalacja po to ma bezpieczniki, ich stopniowanie i jest zrobiona z pewnym zapasem, żeby się obronić. Ale czasem i tak w skrzynce wybije, w zasadzie gorszy scenariusz nie powinien mieć miejsca.

    Dodano po 3 [minuty]:

    Mógłbyś Kolego, napisać jaśniej, co i jakie mierniki wprowadzi w tym przypadku w błąd?
  • #30
    komatssu
    Poziom 29  
    Każdy transformator od mikrofali posiada bocznik magnetyczny w rdzeniu, działający jako ogranicznik prądu. Jeśli go nie usuniemy to nadal spełnia swoją pierwotną funkcję.