Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

MB W210 220D - dudnienie, hałas przenoszony wałem napędowym na tył

kjarosik 20 Lis 2013 00:32 6768 24
  • #1 20 Lis 2013 00:32
    kjarosik
    Poziom 9  

    Witam wszystkich,

    problem dotyczy mercedesa w210, silnik 2.2 D (OM604), skrzynia manualna, 96 rok.

    Z problemem tego denerwującego hałasu zmagam się od kilku miesięcy, co jakiś podejmując kolejne próby ostatecznej diagnozy i przede wszystkim usunięcia przyczyny.

    Wiadomo, dźwięk ciężko opisać słowami, ale spróbuję. Przede wszystkim gdy silnik pracuje na wolnych obrotach, siedząc w kabinie lub zaglądając do bagażnika słychać delikatne, basowe dudnienie w wydechu. W kabinie właściwie bardziej słychać wydech niż silnik. Dudnienie to słychać również w czasie jazdy na niskich biegać i niezbyt wysokich obrotach, dopóki nie zagłuszy go dźwięk silnika spod maski.

    Ponadto, w czasie jazdy na piątym biegu (manual) od prędkości ok 75-80 km/h pojawia się rytmiczne (mniej więcej co sekundę, im szybciej tym częściej) rezonowanie, dudnienie, czy jak to nazwać. Wyraźnie dobiega z tyłu samochodu. Wystarczy ująć minimalnie gazu, aby silnik przestał "ciągnąć" i już cichnie, dodam z powrotem i dźwięk jest znów. Nie jest to most (sprawdziłem, na próbę zakładając inny), opony, łożyska, podpora, łączniki wału itp. Wszystko wskazuje na problem z wydechem.

    Tłumiki były już kiedyś zmienione na polskie Polmostrów. Ja szukając przyczyny zmieniłem tłumik końcowy na nowy Asmet - jest dokładnie to samo.
    Jakiś czas później wymieniłem tłumiki (środkowy i końcowy) na nowe, oryginalne MB (trafiłem na allegro w cenie, jaką lekko zdesperowany zaakceptowałem). Nic się nie zmieniło. Po konsultacjach z mechanikiem, który od lat siedzi w mercedesach, zamontowałem złącze elastyczne. Nadal jest tak samo...
    Przy okazji demontażu przedniej rury celem wspawania złącza elastycznego udało się stwierdzić, że katalizator nie jest pusty (od końca widać wkład kata), natomiast wygląda na wymieniany już - widać dość brzydkie, niefabryczne spawy. Czy zatkany lub nieodpowiedni katalizator może dawać takie objawy?

    Żadna z tego awaria, ale dźwięk jest uciążliwy i męczący, bez włączonego dość głośno radia w dłuższej trasie można ogłupieć od tego powtarzającego się, kołującego dźwięku. Silnika właściwie nie słychać poniżej 100, jest tylko hałas dobiegający z tyłu.
    Niestety nie da się tego zdiagnozować na postoju - silnik musi być odpowiednio obciążony, inaczej dźwięk ten się nie pojawia.

    Postanowiłem nagrać telefonem dźwięk wewnątrz podczas jazdy -Link
    niestety jakość nagrania nie jest rewelacyjna, ale słychać niski,basowy dźwięk, o jaki mi chodzi. Rytmiczne, dość częste dudnienie, przytłumione stukanie. Słyszalne (oczywiście w innej częstotliwości) jest też podczas pracy silnika na postoju. W czasie jazdy oraz hamowania silnikiem, natomiast jeśli lekko ujmę gazu, na tyle, że auto baaardzo powoli zwalnia, wtedy dźwięk zanika.
    Podejrzewałem kulejący wtryskiwacz, którego hałas niesie się po wydechu, ale dudni nawet przy hamowaniu silnikiem, nawet gdy podczas tego hamowania silnikiem wyłączę całkowicie zapłon, czyli odetnę paliwo, dudni dalej...

    wiem, że temat jest nietypowy i trudny do zdalnego opisania, ale może akurat ktoś na coś wpadnie, będę bardzo wdzięczny :)

    -1 24
  • #2 20 Lis 2013 06:25
    kwantor
    Poziom 38  

    Jak nie włożysz oryginalnego wydechu, (ktoś majstrował z katem) to tak będzie.
    To jak z głośnikami bass refleks- musi być zestrojone.

    -1
  • #3 31 Gru 2013 02:12
    kjarosik
    Poziom 9  

    Witam ponownie,

    szukam pomocy gdzie się da, niestety bezskutecznie.

    Wiem jedno - nie jest to wina wydechu. Wykluczyłem go ostatecznie podpinając za pomocą węża bezpośrednio do kolektora inny układ wydechowy, z przodu przed maską. A w bagażniku nadal dudniło :D

    Zakupiłem w końcu stetoskop warsztatowy, zacząłem osłuchiwać. Dźwięk od przodu (silnika/skrzyni) niesie się do tylu wałem napędowym. Ten sam hałas, jaki na wolnych obrotach słychać dobiegający z tyłu auta, a w bagażniku jeszcze głośniej, można usłyszeć przykładając stetoskop do wału napędowego, półosi czy tylnego wózka. To tłumaczy, dlaczego słyszalne jest to z tyłu. W czasie jazdy hałas narasta wraz ze wzrostem obrotów i obciążenia. Hałasuje zarówno obciążony, jak i przy hamowaniu silnikiem. Na "luzie" cisza. Wał zapewne jest dobrym transmiterem drgań. Jakiś czas temu, w poszukiwaniu przyczyny wymieniłem sprzęgło na nowe - hałas nie ustał. Poduszka pod skrzynią jest ok. Nie mam już pomysłów, mechanicy w okolicy również..

    1
  • #4 31 Gru 2013 09:57
    kwantor
    Poziom 38  

    Z wydechem, to jest jak pisałem. Jeśli ktoś zaingeruje, potrafi powstawać fala stojąca, rezonans powtarzający się co określoną ilość obrotów.
    Musiał bym to słyszeć.

    Ale jest inny wątek- otwórz maskę i zacznij słuchać z przodu.
    Ktoś, czy też sam niech dodaje gazu i słucha od 500- do max. obrotów. Nie musi to być gwałtownie, chodzi o to, że to może być jakieś nie wyważenie części która się kręci (trzeba też przy wciśniętym sprzęgle sprawdzić, no bo skrzynia też może hałasować)) Poduszki silnika też trzeba sprawdzić.
    Co to może być, ano- krzywy wał korbowy, wypracowany, wylatane panewki.. źle zamocowane koło zamachowe, koło pasowe.
    Jeśli tak jest do przy takim osłuchaniu silnik będzie "buczał" hałasował niemiłosiernie, nawet przy zdjęciu nogi z gazu, silnik będzie drżał i emitował takie dźwięki.
    Któreś "mesie" miały amortyzatory tłumiące ruch silnika-od silnika do podłużnic, może jest zatarty i przenosi drgania na karoserię. Rura wydechowa to dzwon rurowy wszystko transportuje do tyłu, bagażnik to taki rezonator wszystko podkreśla- normalne.
    Mogł bym dodać 3 wątek: nadpalone zawory, nie domykające się, blokujące w prowadnicy czy też jakiś problem z rozrządem, ale nie bo nie słyszę tego.

    Ostatnia rzecz- czy rura wydechowa jest połączona na sztywno, czy też wibrosorberem ( elastyczny łącznik, anakonda) z dalszą częścią wydechu?
    W tamtych latach była dziwna moda łączenia na sztywno, w wielu autach.
    Jeśli takiego ustrojstwa nie masz, to sobie spraw. (hałas zmniejszy się diametralnie) Cały wydech nie ma prawa dotykać części nadwozia, jedynie za pośrednictwem elastycznych wieszaków.

    No i nie jest to na pewno wtryskiwacz, jeżeli słyszysz to po zdjęciu nogi z gazu.

    Się rozpisałem.. Ale jeszcze raz przesłuchałem nagrania na dobrych słuchawkach i mam wrażenie, że ten silnik po prostu tarakuje, jak by nie palił równo, nie wiem, czy to sprawa wtryskiwaczy, kompresji- czy też totalnego zajeżdżenia (złom) To ostatnie wydaje mi się dość prawdopodobne- tłucze się wszystko co się rusza w motorze.
    Na wolniejszych obr. daje się słyszeć "wymiśkowanie" katalizatora- struktura katalizatora jest bardzo ważnym elementem tłumiącym-nie ma, to głośniej. :|

    0
  • #5 31 Gru 2013 10:16
    szwagros
    Poziom 30  

    Podobny objaw miałem w starym tylnonapędowym Fordzie. Źródłem hałasu okazało się wywalone łożysko na wałku sprzęgłowym w skrzyni biegów.

    0
  • #6 31 Gru 2013 10:49
    żałosna udręka
    Poziom 32  

    Skupił bym się na wale napędowym. Tłumik drgań skrętnych, lub któryś krzyżak, zakładając, że wał jest prosty. Podnieś tylne koła na kanale i poobserwuj czy nie ma bicia na wale.

    0
  • #7 31 Gru 2013 11:07
    kwantor
    Poziom 38  

    żałosna udręka napisał:
    Skupił bym się na wale napędowym. Tłumik drgań skrętnych, lub któryś krzyżak, zakładając, że wał jest prosty. Podnieś tylne koła na kanale i poobserwuj czy nie ma bicia na wale.

    Tak, ale wtedy wibracje są ściśle przyporządkowane prędkości pojazdu, nie zaś obrotom silnika.

    0
  • #8 31 Gru 2013 13:50
    kjarosik
    Poziom 9  

    Dziękuję za odzew.

    Wydech ostatecznie udało mi się wykluczyć - tak jak pisałem, odłączyłem wydech wiszący pod samochodem od silnika, a w bagażniku nadal był hałas. Zamontowałem też swego czasu złącze elastyczne, bo faktycznie oryginalnie nie było.

    Silnik złomem nie jest - to już któryś diesel MB, z którym mam do czynienia. Chodzi naprawdę ładnie, równo, odpala bez żadnych problemów. Od zakupu zrobiłem kilkanaście tysięcy kilometrów, nic się urwało, nie odpadło, oleju nie gubi i nie pali. Pod maską tego hałasu w ogóle nie słychać niestety.

    Może faktycznie coś w skrzyni? Wał w sensie krzyżaków, podpory i łączników elastycznych jest w porządku - jeden łącznik był już wymęczony, więc wymieniłem na nowy. Gdyby to była kwestia wyważenia wału - hałasował by w czasie jazdy tylko, a tutaj dudni na wolnych obrotach, a jak na postoju popuszczam sprzęgło na zapiętym biegu np przy 2 tys obrotów (imitując jazdę pod obciążeniem) to hałas z tyłu od razu się pojawia. Nie muszę nawet mocno go puszczać, ledwie zaczyna brać sprzęgło, już hałasuje. A im mocniej się napina wszystko, tym głośniej.

    Wał przenosi ten hałas do tyłu, bo to sprawdzałem stetoskopem. Na podłodze, podłużnicach itp cisza, wydech hałasuje delikatnie po swojemu, a na wale, półosiach i tylnym zawieszeniu ten sam dźwięk, co słychać w kabinie czy bagażniku.

    0
  • #9 31 Gru 2013 14:25
    kwantor
    Poziom 38  

    Mam odmienne zdanie co do kondycji tego motoru- on tarakuje i to jest przy okazji inny temat który cię trapi. Dokładnie zatem sprawdź wszelkie poduszki silnika i skrzyni, wszelkie simerbloki w tylnym zawieszeniu, to co pisałem Amortyzatory silnika? no i nie wiadomo co z łożyskiem wałka sprzęgła.

    0
  • #10 31 Gru 2013 14:43
    żałosna udręka
    Poziom 32  

    Samochód nie jest po wypadku? Może naprężenia na poduszkach, bo buda krzywa? Odepnij wał i wtedy sprawdź. Co z tłumikiem drgań na wale? Wymień, bo guma stwardniała ze starości na pewno.

    0
  • #11 31 Gru 2013 15:04
    kwantor
    Poziom 38  

    Zamocowanie dyfra.. Nie wiem jak to wygląda to zawieszenie tylne w tym modelu.

    0
  • #12 31 Gru 2013 15:05
    kjarosik
    Poziom 9  

    Samochód wygląda na bezwypadkowy - żadnych podejrzanych miejsc nie znalazłem. Po remoncie przedniego zawieszenia robiona była pełna geometria - żadnych problemów. Poduszki były odpinane nie raz, skrzynia wyciągana do wymiany sprzęgła, nawet na próbę wkładałem inna prawą poduszkę silnika. Raz odkręciłem łapy silnika od poduszek i podniosłem silnik tak, żeby nie dotykał poduszek - po odpaleniu nadal hałasował na wolnych obrotach, pod obciążeniem nie dało się sprawdzić. Po odpięciu wału od mostu w bagażniku robi się wyraźnie ciszej. Pod obciążeniem z wiadomego powodu nie dało się sprawdzić. Nic nie trzeba szarpać ani naciągać przy montażu, wał kręci się lekko i płynnie. Amortyzatora silnika w tym modelu nie ma, dwie poduszki silnika plus poduszka pod skrzynią, to wszystko.

    Muszę jeszcze wjechać na kanał czy podnośnik i osłuchać samą skrzynię w czasie pracy. Łożysko wałka sprzęgła, macie na myśli to w skrzyni?

    Tłumika drgań aktualnie nie ma - stary był lekko naderwany, więc wolałem, żeby go nie było w ogóle, niż miał by się urwać. Po wyjęciu niewiele się zmieniło. Zresztą to któryś już podobny samochód w domu, w żadnym wcześniej nie było tłumika i nie było problemów. Oczywiście założę ten tłumik, niech będzie jak fabryka dała. Tylko czy on by tłumił hałas na postoju, gdy wał się nie kręci ani nawet nie jest obciążony?

    0
  • #13 31 Gru 2013 15:14
    żałosna udręka
    Poziom 32  

    kjarosik napisał:
    Tłumika drgań aktualnie nie ma - stary był lekko naderwany, więc wolałem, żeby go nie było w ogóle, niż miał by się urwać. Po wyjęciu niewiele się zmieniło.
    Jak przenosi napęd bez tłumika? Czy wał nie jest za "długi"? Czy suwa się na wieloklinie?

    0
  • #14 31 Gru 2013 15:18
    kjarosik
    Poziom 9  

    Tu są dwie rzeczy - sprzęgła, łączniki elastyczne, po obu końcach wału - gumowe krążki łączące wał ze skrzynią i z dyfrem - te mam oczywiście, oba są w dobrym stanie (jeden nowy zupełnie). Ale dodatkowo na wale po stronie skrzyni przykręcony był tłumik drgań - taki metalowo-gumowy krążek przykręcony tymi samymi śrubami, co wał do łącznika elastycznego.

    Link coś tego typu. I tutaj guma się nadrywała już, więc przy wymianie sprzęgła zdemontowałem go.

    0
  • #15 31 Gru 2013 15:43
    kwantor
    Poziom 38  

    Powiem ci kolego, że jesteś mistrzem świata w swojej klasie.
    Jak strasznie trzeba było ciągnąć za język, aby taką podstawową informacje i jak ważną wyciągnąć, zdumienie tym większe, że samemu Ci przeszkadzają te efekty dudnień i wibracji..
    Andrzej Mleczko kideyś narysował babkę we wannie jak sobie myła plecy taką zagiętą szczotką, która ruszała jej cyckami, a ta z przerażeniem krzyczała o pomoc.. :D
    Anologia zupełna.

    0
  • #16 31 Gru 2013 15:56
    kjarosik
    Poziom 9  

    Nie jestem taki pewien, czy tu jest przyczyna. Mam na podwórku również w201 2.0 D (też czterocylindrowy diesel), w nim nie ma w ogóle tego tłumika, nie ma też takich hałasów. Ja miałem tłumik, a hałas był. Założę po nowym roku i zobaczymy, pewnie powrócę do tematu, ale będzie już kolejna sprawa wykluczona ;)

    0
  • #17 31 Gru 2013 19:22
    tomek70
    Poziom 20  

    Nie raz MB radzi sobie bez tłumika , a nie raz musi mieć, ale na postoju to nie ma znaczenia. Jak będziesz kupował to dokładnie od tego modelu. Nie masz luzu na łączeniu wału?

    0
  • #18 31 Gru 2013 21:32
    kwantor
    Poziom 38  

    kjarosik napisał:
    Nie jestem taki pewien, czy tu jest przyczyna.

    Ja zaś jestem na 100%
    Skręcając to na sztywno spowodowałeś naprężenia i coś z czymś walczy, oprócz tego niesie Hałas i rezonans, bo metal jest dobrym przewodnikiem dźwięku.

    0
  • #19 01 Sty 2014 03:31
    kjarosik
    Poziom 9  

    Nie skręciłem na sztywno metal o metal. Gumowe sprzęgło między skrzynią a wałem jest na swoim miejscu. Brak tylko tego tłumika drgań, takiego jakby ciężarka gumowego, który nie przenosi żadnych sił.

    Też mi się wydaje, że na postoju brak tłumika nie powinien powodować halasu, skoro wał stoi w miejscu. A ja mam hałas zarówno na postoju, jak i w czasie jazdy. Delikatny luz na wieloklinie jest, ledwie wyczuwalny. Niestety tu już nie ma jak w starszych MB nakrętki pozwalającej kasować luz...

    Dziś zauważyłem, że po wciśnięciu sprzęgła na postoju jest trochę ciszej, ale niewiele, ledwie słychać różnicę.

    0
  • #20 05 Lut 2014 02:25
    kamyczek1983
    Poziom 6  

    Ja mialem podobny problem z tym ze na wieloklinie byly juz zyletki wymienilem wal i nic sie nie zmienilo dudnienie i wibracje wchodzily tak od 1500 do 2000 obrotow po wymianie poduszek pod silnikiem i poduszki pod skrzynia problem zniknol

    0
  • #21 06 Lut 2014 02:01
    kjarosik
    Poziom 9  

    U mnie hałas z niewiadomych przyczyn dobiega z tyłu, nie wydaje mi się, żeby to były poduszki. Na postoju słychać go najgłośniej w bagażniku :D
    A w czasie jazdy jest tylko wtedy, gdy układ jest naprężony, jak silnik ciągnie albo hamuję silnikiem. Na luzie czy nawet po lekkim odjęciu gazu jest cicho.

    Póki co pogoda nie zachęca do kombinowania, więc jeżdżę, nic się nie pogarsza. Może jak zrobi się cieplej uda się znaleźć przyczynę ;)

    0
  • #22 21 Lut 2014 12:38
    kamyczek1983
    Poziom 6  

    Pamietaj ze wszelakie drgania i halasy moga byc przenoszone z silnika po wale

    0
  • #23 24 Lut 2014 00:18
    kjarosik
    Poziom 9  

    A Twoje poduszki wyglądały na mocno zużyte? Moje nie są pozarywane, nie ciekną, ale jednak już trochę siadły i np. przy gaszeniu zatrzęsie całym autem wyraźnie. Tylko nie wiem, czy jest sens je już wymieniać, czy lepiej zostawić fundusze na moment, gdy w końcu znajdę przyczynę hałasu.

    0
  • #24 24 Lut 2014 06:06
    tomek70
    Poziom 20  

    Wsiądż do auta , a ktoś niech ciągnie silnik za górę w stronę jednego , a potem drugiego błotnika , tak żeby odciążyć poduszkę. Jeżeli któraś poduszka jest uszkodzona , to powinna być słyszalna bądż odczuwalna różnica. Oczywiście na odpalonym silniku.

    0
  • #25 25 Lut 2014 19:11
    kamyczek1983
    Poziom 6  

    moje poduszki wizualnie wygladaly na dobre po wymianie poduszek na silniku i na skrzyni drgania ustaly z tym ze moje autko mialo 1100000 km przebiegu

    0