logo elektroda
logo elektroda
X
logo elektroda
REKLAMA
REKLAMA
Adblock/uBlockOrigin/AdGuard mogą powodować znikanie niektórych postów z powodu nowej reguły.

CC 700 Aisan - Standardowa regulacja gaźnika AISAN

jarzab123 21 Lis 2013 02:32 14016 4
REKLAMA
  • #1 12975614
    jarzab123
    Poziom 8  
    Witam wszystkich. To jest właśnie moje pytanie, czy istnieje coś takiego jak standardowa regulacja gaźnika AISAN ? Wiem że istnieją cztery śruby regulacyjne:
    1. Regulacja mieszanki
    2. Ustawienie przepustnicy
    3. Wkręt przyspieszenia biegu jałowego
    4. Regulacja prędkości obrotowej biegu jałowego
    Wydaje mi się że cały pic polega na ustawieniu tego, ponieważ nic innego nie ruszałem. Chociaż mogę się mylić.
    Sytuacja wygląda następująco. Moje autko dusiło się gdy dodawałem więcej gazu. Powiedziano mi że to albo nie domaga pompa albo dysza główna paliwa jest zapchana. Pompa była sprawna więc zabrałem się za gaźnik. Rozkręciłem go , powymieniałem wszystkie uszczelki na nowe, przeczyściłem i zamontowałem z powrotem. Dodatkowo wymieniłem wszystkie wężyki podciśnienia na nowe według schematu.
    Efekt jest następujący , auto warczy charczy ale nie zapala. Wszystkie regulacje które znalazłem na tych i innych forach , a także te z książek o chinquachento mówią o regulacji gdy silnik już pracuje więc mnie to nie ustawia. Co do rubryk typu "samochód nie zapala , możliwe przyczyny... " to żadne z podpunktów nie pasują w żaden sposób gdyż wszystkie dotyczą elektroniki, której osobiście w ogóle nie dotykałem.
    Jeśli ktoś ma pomysł od czego mógłbym zacząć to będę wdzięczny.
    Pozdrawiam.
  • REKLAMA
  • REKLAMA
  • #3 12975930
    trans-serwis
    Poziom 39  
    W tych książkach nigdzie nie było napisane żebyś tego gaźnika nie rozbierał?
  • REKLAMA
  • #4 14164191
    ANKAWE
    Poziom 11  
    Sprawdź miernikiem napiecie na elektrozaworze iglicowym. (umieszczony jest na gaźniku i odcina paliwo przy braku napięcia) Po przekręceniu kluczyka powinno być 12v.
  • #5 14166029
    jarzab123
    Poziom 8  
    Witam, roczek wprawdzie już minął ale dziękuję za odpowiedz :) . Generalnie przez ten rok czasu dużo się zadziało a mianowicie tak jak pisałem gaźnik rozłożyłem na części pierwsze i złożyłem ponownie z nowymi uszczelkami. Ale niestety nie byłem w stanie odpalić samochodu, możliwe że z braku wiedzy na temat regulacji ale głowy nie dam czy to nie było coś innego. Suma sumarum znalazłem w końcu w swojej okolicy majstra ,który mi doprowadził auto do wzorcowej formy. Niestety teraz bardzo żałuję ,że nie zapytałem się go co tak naprawdę było nie tak ale dużo nie zapłaciłem, więc wydaję mi się ,że gaźnik dobrze złożyłem i cała naprawa to była tylko odpowiednia regulacja.

    Chciałbym dodać niestety jeszcze jedno ALE. Wprawdzie majster sprawił ,że moje auto odżyło i dobrze się jeździło przez jakiś czas. Lecz znów powraca ta sama przypadłość. Już nie w takim stopniu jak kiedyś ale zdarza się teraz czasami ,że jestem zmuszony już na rozgrzanym silniku włączyć ssanie i gazem operować jak "nożna pompką do pontonu". W sensie jeśli chce przyspieszyć to moja noga na gazie wygląda jakbym pompował materac ,bo inaczej auto się dusi i gaśnie. Bez ssania się jechać w ogóle nie da bo gaśnie :( .

    Dodam jeszcze może jakich elementów nie mam lub nie działają. Może to którś z nich zawodzi:
    -Nie mam tej rury która doprowadza ogrzane powietrze do filtra powietrza i może przez to auto się buntuję ?
    -Nie posiadam jeszcze termo-zaworu trójdrożnego (złamał się ,a cena nawet używanego przekracza faktyczna przydatność tego elementu) co automatycznie odcina ssanie jeśli temperatura cieczy chłodzącej osiągnie bodajże 45 stopni jeśli się nie mylę. Ale nie wydaje mi się żeby to to było.
    -Mechanik który naprawiał mi auto pooddawał mi część przewodów podciśnienia i tych baryłek podciśnieniowych co gaźnikiem sterują(powiedział ,że bez działającego termo-zaworu o ,którym wspomniałem w poprzednim punkcie nie są one potrzebne). Ale skoro auto naprawił to wydaje mi się że wiedział co robi po za tym auto i z nimi się krztusiło...
    -Wiatrak od chłodnicy ,a właściwie czujnik bo wiatrak działa. ale to na pewno nie to , tym bardziej w zimę :D W lato miałem problemy jak korek był w mieście to kilka razy musiałem obowiązkowa przerwę zrobić bo kontrolka migała od termostatu.
    Reszta wydaje mi się ,że działa poprawnie. Jestem wielce otwarty na sugestie i wszelkie przypuszczenia odnośnie problemów z moim wehikułem :)
    Pozdrawiam.
REKLAMA