Witam. Zdiagnozowałem ostatnio taką sprawę, otóż po każdej jeździe (z włączoną klimatyzacją jak również bez) autem gdy otworzę maskę, na pokrywie pod silnikiem można (w okolicy chłodnicy i pod nią) zauważyć pochlapane, małe krople jakiejś cieczy. Gdy włożyć rękę pod chłodnicę, jej spód (ale tylko w jednym rogu) jest mokry z tej samej cieczy. Dodam, ze ciesz konsystencją nie odpowiada płynowi chłodniczemu ze zbiorniczka. Przypomina olej, jest tłusta, tylko że jest przezroczysta. Czy ktoś ma jakoś pomysł, skąd mógłby być ten wyciek?