virus91 napisał: Czyli mam czekać aż wskazówka na skali dojdzie do zera ?
Nie znam tego prostownika, nie wiem czy jest wyposażony w taki bajer jak kontrola napięcia ładowania, ale raczej nie lub jest zapsuty, bo
virus91 napisał: po 4 godzinach ani drga, zmierzyłem prąd ładowania wynosi 1,2A przy 15,6V.
i w takiej sytuacji nigdy prąd nie spadnie do zera. Przy takim napięciu (15.6 V) elektrolit już na pewno gazuje i jak będziesz czekał, żeby prąd spadł do zera, to w elektrolicie będziesz miał sam kwas i akumulator do wyrzucenia. Napięcie na biegunach akumulatora podczas ładowania nie powinno przekroczyć 14.4 V.
virus91 napisał: prąd dziesięciogodzinny dla tego aku wynosi 5,2A,
i taki ewentualnie powinien być na początku ładowania. W trakcie ładowania wartość prądu spada, a wartość napięcia na biegunach rośnie i jak osiągnie wartość ok. 14.4 V, ładowanie należy przerwać, bo przy wyższym napięciu zaczyna występować elektroliza wody z elektrolitu, tym intensywniejsza im wyższe jest napięcie na biegunach akumulatora. Można to olać jak się ma możliwość uzupełnienia ubytków wody na skutek elektrolizy. I nigdzie nie jest powiedziane, że akumulator ma była ładowany przez 10 godzin prądem dziesięciogodzinnym, bo nigdy nie wiadomo w jakim stopniu jest rozładowany podłączany doładowania akumulator. To jest cała filozofia z ładowaniem akumulatora.