Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Elektroda.pl
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Junkers ZS 20 KE - Naczynie wzbiorczenie nie daje się napompować.

24 Lis 2013 09:53 3627 9
  • Poziom 10  
    Dzień dobry,
    kocioł około 10 lat. Cisnie w układzie około 1,5 bara. Podczas pracy CO, ciśnienie na manometrze wzrasta, po przekroczeniu około 3 barów uruchamia się zawór bezpieczeństwa.
    Po akcji w układzie CO jest oczywiście mniej wody co widać na manometrze, spada poniżej 1.
    Dolanie wody do CO i akcja się powtarza.
    Podejrzenia padło na naczynie wzbiorcze w kotle. To jest naczynie z automatycznym odpowietrznikiem i zaworem bezpieczeństwa przy nim.

    Podczas próby dopompowania powietrza, ciśnienie na manometrze pompki od razu wskakuje na duże wartości. Po prostu nie da się wdmuchnąć powietrza do naczynia.

    Czy ktoś z Was miał może podobny problem?
    Czy to ewidentnie naczynie jest do wymiany, czy szukać gdzieś jeszcze.

    Dodam, że próba dopompowania powietrza odbywała się przy wykręconym filtrze na zasilaniu. W normalnej sytuacji podczas pompowania zazwyczaj wypływa tamtędy wypychana woda. Tym razem nic się nie działo.

    Czy coś oprócz naczynia może powodować taką sytuację?
  • Specjalista - systemy grzewcze
    Kolego a dobijałeś naczynie na pustym kotle czy była woda w kotle? Inaczej mówiąc czy zamknołeś zawory pod kotłem, spuściłeś wode z kotła i dopiero dobijałeś czy na pełnym kotle?
  • Poziom 37  
    Tak jak kolega wyżej pisze, bądź jeśli miałeś spuszczoną wodę z kotła a w naczyniu jest jakieś ciśnienie to przewód prowadzący zład wody do naczynia może być zapchany syfem.
  • Poziom 10  
    dopomoowywanie odbywalo sie przy odkreconym i wyjetym filtrze na zasilaniu CO po spuszczeniu wody z kotla, wlasnie przez ten filtr. ponizej filtra jest zawor odcinajacy CO
    normalnie podczas pompowania, woda z kotla jest tamtedy wypychana, tym razem tak nie bylo.
    nie bardzo wiem co moze byc zapchane poniewaz kaloryfery grzeja, temperatura na kotle podnosi sie
    , kociol nie wylacza sie np z powodu przegrzania co by sugerowalo zapchanie gdzies w ukladzie wodnym, albo zbyt male cisnienie wody.


    po prostu gdy zaczyna grzac , cisnienie podnosi sie niestandardowo szybko i o zbyt duza wartosc, w zbiorniku pod zaworem bezpieczenstaw zbiera sie woda.
    po jakims czasie widac, ze cisnienie w kotle jest ponizej wczesniej ustawionego.

    najgorsze to fskt, ze nawet jedno dmuchniecie pomka nie wchodz do naczynia. pamietam, ze nawet przy nie spiszczonej wodzie zawsze mozna bylo troche wepchnac w innych kotlach a tu zero.
  • Poziom 37  
    Napisałem przecież co może być zapchane, nie ma to zapchanie wpływu na obieg grzewczy kaloryferów, bo to osobny przewód tylko do naczynia wzbiorczego.
  • Moderator - Systemy Grzewcze
    Membrana przykleiła się do obudowy.
    Często się tak dzieje jeżeli stoi długo bez powietrza.
    Możesz zdemontować naczynie, spróbować dmuchnąć jakąś dobrą sprężarką, czasem się uda.
  • Poziom 38  
    Sadze ze zaworek-wentyl jest za mocno dokrecony i pompka nie daje rady go otworzyc, aby powietrze weszlo do zbiornika, lub koncowka wezyka pompki nie posiada centralnego oparcia, ktore wciska trzpien zaworka-wentyla.
  • Moderator - Systemy Grzewcze
    Czasami zdarza się, ze gumka z nakrętki zostaje na tym zaworku i końcówka nie wciska wentylka.
  • Poziom 10  
    Pompka dziala i pompuje w innych naczyniach wiec wydaje sie, ze jest Ok.
    hmm co do za mocnego dokrecenia. nie sprawdzalem tego ale wentyl sam raczej sie nie dokrecil a zakladam, ze kiedy bylo powietrze w tym naczynku.

    posprawdzam Wasze sugestie i zobaczymy, bede mial takie naczynko uzywane wiec sprawdze.

    Czy da sie wymontowac naczynko bez zdejmowania palnika i wymiennika? To Junkers Novatherm.
  • Poziom 10  
    no i działa. wyjąłem naczynie, odkręciłem wężyk łączący naczynko z pompą. naczynko po wyjeciu udalo sie napompowac. nie zauwazylem, zeby cos bylo zapchane. zlozyłem wszystko do kupy i kociol dziala.
    nie wiem tak naprawde co bylo nie tak.:-(