Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Elektroda.pl
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Zasilacz zamiast ładowarki

26 Lis 2013 20:01 4965 20
  • Poziom 8  
    Witam,

    Mam problem, z którym nie mogę sobie poradzić. Padła mi ładowarka od baterii do sprzętu geodezyjnego. Baterie są 6V, 2700mAh, zaś ładowarka była 12V, 1200mA. Udało mi się zdobyć zasilacz zapewniający prąd wyjściowy 12V, 1200mA, ale nie wiem czy mogę go spokojnie użyć zamiast tej ładowarki.

    Zrobiłem prosty test i podpiąłem na ładowanie na około godzinę (normalnie ładowanie trwało kilka godzin) i rzeczywiście bateria jest podładowana. Obawiam się tylko jej przeładowania. Czy w ogóle zachodzi takie ryzyko, że przeładuję ogniwo? Oryginalna ładowarka była przed tym zabezpieczona oraz posiadała dodatkową diodę że ładowanie się skończyło (zakładam zatem, że dochodziło do przerwania ładowania). Co mogę zrobić, żeby spokojnie z wykorzystaniem tego co mam ładować baterię, bo nowa ładowarka to kilka stów w plecy.

    Pozdrawiam
  • Poziom 40  
    Co to za aku? jeżeli są 6V więc zasilanie na jedną powinno być około7,2V.
    Piszesz że są akumulatory więc więcej niż jeden ?

  • Poziom 19  
    Zasilacz jako źródło zasilania ok - ale...
    Zapewne oryginalna ładowarka miała zarówno kontrolę prądu ładowania jak i napięcia.
    To że miała 12V to jak najbardziej dobrze bo zapewniała stały prąd ładowania nie zależnie od stanu akumulatora.
    Jeśli zależy Ci na akumulatorze to postaraj się albo naprawić oryginalną ładowarkę albo do tego "zdobytego" zasilacza dorób kontroler ładowania z uwzględnieniem typu akumulatora.
    Na tą chwilę musisz zmierzyć / ograniczyć prąd ładowania do ok 300mA. Czas ładowania (przy założeniu że akumulator był rozładowany) to ok 10 godzin.
  • Poziom 8  
    Akumulatory są 2, bo jeden jest podpięty, a drugi w zapasie "na wymianę". Ładowane też są oddzielnie. Należy zatem przyjąć, że ładowany jest jeden akumulator i dla takiego pojedynczego też zostały podane parametry. Niestety wszystko inne to chińskie krzaczki więc nie jestem w stanie więcej powiedzieć jaki to jest rodzaj ogniw itd.

    Naprawa ładowarki może być o tyle ciężka, że najprawdopodobniej padł układ scalony, który jest praktycznie nie do zdobycia.

    A można prosić o jakieś dokładniejsze informacje na temat takiego kontrolera, co by to miało być.

    Mam jeszcze od innego sprzętu ładowarkę o parametrach 14,5V i 400mA i może w niej by tylko można było ograniczyć prąd do tych 12V?

    ---edit----
    Na akumulator składa się pakiet 5 ogniw NiMH połączonych szeregowo, w środku nie ma żadnej elektroniki czy czegoś podobnego.
  • Poziom 28  
    Możesz dać zdjęcia ładowarki i zasilacza?
  • Poziom 32  
    Może pokaż zdjęcie sprzętu, akumulatora (z oznaczeniami) oraz starej ładowarki.

  • Poziom 19  
    Szkoda że nie widać symboli układów scalonych.
  • Poziom 8  
    W ładowarce mam układy F9444ZZ (ten koło czerwonej diody) i od spodu PF6CB FDS 9926A

    W zasilaczu mam V152YA 8178 (koło potencjometru) i DB157 przy prawej krawędzi
  • Poziom 28  
    Jest to zwykły zasilacz impulsowy z ustawianym napięciem wyjściowym.
    Na akumulatorze masz napisane max. napięcie ładowania 7,5 i taki powinieneś te akumulatory lądować. Akumulator składa sie z 5 ogniw NI-MH których końcowe napięcie ładowania to 1,5 V razy 5 sztuk to jest 7,5V.
    Możesz wykorzystać ten zasilacz - ustaw 7,5 V i powinno być OK.
    Możliwe że ładowanie będzie trwało dłużej i nie masz kontroli kiedy są naładowane.

  • Poziom 19  
    mr_tom napisał:
    A można prosić o jakieś dokładniejsze informacje na temat takiego kontrolera, co by to miało być.

    Zamieszczam dwa warianty ładowarki. Jedna ładuje do 6,9V, a druga do 7,2V.
    Obie ustawione są na prąd ładowania 310mA. Po osiągnięciu zadanego napięcia zapala się dioda led, a ładowarka przestaje ładować (prawie) nadal ładuje tylko że prądem ok 500µA.
    Nie jest to może mistrzostwo świata ale bardzo ładnie się sprawuje.
    Dlaczego dwie wersje - bo są różne szkoły jakie jest napięcie w pełni naładowanego akumulatorka NiMH. Wg mnie powinno to być 6,9V lepiej troszkę nie doładować niż przesadzić.
    PS mimo że jest to tylko 300mA to LM musi być na kawałku radiatora. Rezystor 3,9Ω odpowiada za ograniczenie prądu - wystarczy żeby miał 0,5W.
    Podobne układy są dość powszechnie znane i stosowane.
    Pozdrawiam.
    Załączniki:
  • Poziom 8  
    Czy diodę 1N5919 można zastąpić jakąś inną? W moich stronach ciężko będzie ją kupić.
  • Poziom 28  
    Toż to zwykły Zener na 5,6V, 1,5W.

  • Poziom 19  
    Przeoczenie z tymi diodami. Powinno być 1N5819 (schottky).
    Dioda D2 może być dowolna prostownicza np 1N4001, wstawiłem tam 1N5819 tylko po to żeby zmniejszyć ilość typów użytych komponentów.
    Dioda D4 (1N5819) w kierunku przewodzenia plus dioda D3 (zenerka na 6,2V) mają dać spadek napięcia 6,5V co w połączeniu z bramką tyrystora da napięcie wyłączenia ok 7,2V.
    Układ jest prościutki.
    Jeszcze raz przepraszam za błąd w symbolu (na schematach poprawiłem na 1N5819).
  • Poziom 28  
    No tak, 5819 to popularna diodka do kupienia w każdym elektronicznym.
  • Poziom 8  
    To teraz jeszcze potrzebuję podpowiedzi (a dokładnie potwierdzenia lub poprawy) co do montowania.

    Układ LM317T, jak patrzę na niego z przodu (na napisy), to licząc od lewej mam nóżki 1, 2, 3.

    Zaś tyrystor, jak patrzę na spłaszczenie to od lewej mam katodę (łączę z "minusem" całego układu), bazę (łączę z opornikiem R2) i anodę (łącze z diodą LED).

  • Poziom 19  
    Zasilacz zamiast ładowarki Zasilacz zamiast ładowarki Zasilacz zamiast ładowarki

    Tak pismem obrazkowym :D
  • Poziom 8  
    Złożone (na "pajączka"), działa (mam nadzieję), nic się nie dymi, a teraz zobaczymy jeszcze jak ładuje.

    Rozumiem, że jako zasilanie mogę podpiąć każde źródło dające mi 12V i minimum 300mA (np. zapalniczkę samochodową).

    A teraz proszę jeszcze o nieco teorii (planuję nieco się zainteresować elektroniką, więc chciałbym to zrozumieć). Udało mi się dojść do następujących wniosków (mam nadzieję że dobrych):
    - dwa kondensatory odpowiadają za wytłumienie skoków napięcia w układzie
    - kondensator spolaryzowany ma wymusić kierunek prądu w razie chwilowego zaniku zasilania
    - układ LM317T w momencie ładowania puszcza prąd do baterii
    - rezystor zmniejsza napięcie do żądanego poziomu

    Nie mogę jednak rozkminić co się dzieje w momencie kiedy bateria jest naładowana. Domyślam się, że w momencie kiedy bateria przestaje pobierać prąd następuje "przebicie" (wiem, że to nie do końca trafne słowo, ale nic innego nie mogę wymyślić) i układ LM317T zaczyna blokować przepływ prądu do baterii, zaświeci się dioda i do baterii trafia tylko prąd podtrzymujący. A po co w układzie tyrystor?

  • Poziom 19  
    Zasada działania ładowarki do akumulatorów opartej na stabilizatorze liniowym LM317 wraz z opisem roli poszczególnych elementów.
    Dla prawidłowej pracy ładowarki potrzebne jest zasilanie o napięciu wyższym o minimum 3V w stosunku do napięcia ładowanego akumulatora oraz o wydolności prądowej wyższej od zakładanego prądu ładowania.
    Kondensator elektrolityczny C1 pełni rolę filtra tętnień napięcia zasilającego (należy przyjąć minimum 1000uF na każdy amper pobieranego prądu).
    Kondensator C2 ma za zadanie zgasić szybkie szpilki jakie mogły by się pojawić na napięciu zasilającym, które to mogły by zakłócić pracę stabilizatora.
    Prąd płynący z wyjścia stabilizatora odkłada spadek napięcia na rezystorze R3. Napięcie to doprowadzane jest do wejścia stabilizatora (ADJ).
    W momencie gdy napięcie na wejściu LM317 (ADJ) przekroczy wartość 1,25V stabilizator zaczyna ograniczać prąd wyjściowy. W ten sposób bez względu na obciążenie prąd nie przekroczy zakładanej wartości.
    R3=1,25V/I
    gdzie I to zakładany prąd.
    Patrząc na charakterystykę ładowania akumulatora NiMH widzimy, że w chwili gdy akumulator osiągnie stan naładowania wzrasta na nim napięcie.
    Ten wzrost napięcia powoduje, że zaczyna przewodzić dioda zenera D3 (odpowiadająca za końcowe napięcie do jakiego zostanie naładowany akumulator, D3 oraz D4).
    Prąd który popłynie przez diodę zenera włącza tyrystor. Tyrystor zaczyna przewodzić prąd i powoduje wyłączenie stabilizatora oraz zapalenie diody LED.
    Dioda D2 ma za zadanie nie dopuścić do rozładowania akumulatora po wyłączeniu stabilizatora przez tyrystor.
    Rezystory R1 oraz R2 mają za zadanie ograniczenie odpowiednio, prądu bramki tyrystora oraz diody LED.
    Mam nadzieję że taki opis tego układu jest w miarę zrozumiały.
  • Poziom 8  
    Zastanawia mnie jednak jeszcze jedna rzecz. Jak włączę układ bez obciążenie (baterii do ładowania), to od razu włącza się dioda a na wyjściu mam prąd około 3V.

    Podczas ładowania jak sprawdzę prąd ładowania baterii, to mam wynik około 6,4-6,6V.

    Podejrzewam, że coś pomieszałem na układzie, ale nie mogę znaleźć błędu, mało tego, zrobiłem dodatkowy układ na płytce stykowej i zachowuje się on dokładnie tak samo.

    Ponadto układ jest bardzo wrażliwy na ruszenie wtyczką przy ładowanej baterii, bo od razu włącza się dioda i jest po ładowaniu.

  • Poziom 19  
    LM317 działa jako źródło prądowe, bez obciążenia na wyjściu pojawia się "wysokie" napięcie powyżej napięcia zadziałania diody zenera co powoduje załączenie tyrystora i zapalenie diody. Tym samym po załączeniu tyrystora na wyjściu zostaje wyłączone napięcie. Zanik napięcia na wyjściu powoduje rozłączenie tyrystora i ponowne załączenie LM'a. Takie kluczowanie bez obecności akumulatora jest normalne.
    Podczas ładowania napięcie akumulatora stopniowo rośnie, gdy akumulator jest naładowany wzrost napięcia jest szybszy.
    Wrzuć zdjęcie tego co zrobiłeś.