Witam, mam dość dziwny problem. Otóż pracuję jako kierowca, dziś tymczasowo moje auto musiało zostać wyłączone z eksploatacji (badania techniczne, wymiana oleju itp). W zastępstwie dostałem Fiata Doblo Maxi MultiJet i problem polega na tym, że nie mogę przekręcić kluczyka. Męczyłem się około 10 minut, i udało mi się tylko raz
Poruszanie kierownicą nie pomaga. Dodam że podczas próby przekręcenia kluczyka kierownica nie była zablokowana. Próbowałem również wciskać plastikową zapadkę wystającą spod bębenka stacyjki - bez rezultatu.
Pytanie zapewne banalne, aczkolwiek z fiatami nie miałem do czynienia (może z wyjątkiem 125 / 126P) więc pytanie skierowane jest raczej do osób jeżdżących stosunkowo młodymi fiatami - co to za dziwny patent, i jak to ustrojstwo odpalić? Jak zgaśnie mi na drodze, to wytrąbią mnie i przeklną jak będe go 10 min uruchamiał
Pozdrawiam
Pytanie zapewne banalne, aczkolwiek z fiatami nie miałem do czynienia (może z wyjątkiem 125 / 126P) więc pytanie skierowane jest raczej do osób jeżdżących stosunkowo młodymi fiatami - co to za dziwny patent, i jak to ustrojstwo odpalić? Jak zgaśnie mi na drodze, to wytrąbią mnie i przeklną jak będe go 10 min uruchamiał