Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Elektroda.pl
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Bose SoundLink Mini - Krótka recenzja

exti 29 Lis 2013 14:11 2175 0
  • #1
    exti
    Poziom 32  
    Niedawno miałem możliwość przetestowania przenośnego głośnika Bluetooth Bose SoundLink Mini i chciałbym podzielić się z Wami moją niezależną i subiektywną opinią na jego temat.

    Bose SoundLink Mini - Krótka recenzja

    Głośnik SoundLink Mini od razu po wzięciu do ręki sprawia wrażenie solidnego sprzętu — jest "odpowiednio" ciężki i ma zwartą, wytrzymałą budowę. Jego wzornictwo też bardzo mi się spodobało — prosta, aluminiowa obudowa bez żadnych zbędnych udziwnień i przyciski ukryte pod jednym "ogumowaniem". Ciężar głośnika to jednak też pewna wada, bo czyni go nieco mniej przenośnym niż gdyby ważył tyle, co zwykły głośnik stereo w obudowie z tworzywa. Jeśli mowa o przenoszeniu, w zestawie nie dostajemy żadnego etui ani nawet pokrowca, co moim zdaniem jest pomyłką, biorąc pod uwagę główną funkcję tego głośnika — podręczne źródło dźwięku które nosimy wszędzie ze sobą. Można co prawda kupić dodatkowe obudowy w różnych kolorach i etui podróżne, ale takie akcesoria powinny być już w zestawie. Dostajemy za to oczywiście ładowarkę sieciową z bardzo sprytnie chowanymi bolcami, dzięki czemu zajmuje ona mało miejsca... o ile mieszkamy w USA. Do europejskich gniazdek potrzebne są niestety odpowiednie przejściówki (są w zestawie). Ładowarkę można podłączyć bezpośrednio do głośnika lub do podstawki ładującej, ale empirycznie przekonałem się, że łatwiej i szybciej jest wetknąć wtyczkę prosto do głośnika, niż uporać się ze spasowaniem go do złącza w podstawce. Podczas ładowania można normalnie korzystać z głośnika, ale niestety funkcja wyłączania go po 30 minutach nieaktywności (co w założeniu ma oszczędzać baterię) wciąż działa.

    Po włączeniu głośnika doznałem kolejnego bardzo przyjemnego wrażenia — dźwięk jest zaskakująco dobry jak na urządzenie o tak małych wymiarach. Szczególnie dobitnie słychać (a nawet czuć na wibrującym blacie stołu czy biurku) niskie tony. Basy to niewątpliwie mocny punkt SoundLink Mini. Także wysokie tony są silnie wyeksponowane, być może nawet zbyt silnie. Miałem wrażenie, że brakuje średnich tonów, a szczególnie było to słyszalne w muzyce rockowej. Sporo lepiej na tym głośniku brzmi taneczna muzyka elektroniczna. Muszę też zauważyć, że brzmienie jest najkorzystniejsze, gdy głośnik jest ustawiony na wysokości uszu albo leży kilka metrów od słuchacza — jeśli spoczywa na biurku przy którym się siedzi, dźwięk jest nieprzyjemnie stłumiony.

    Parowanie Bluetooth jest intuicyjne — nawet bez otwierania instrukcji można się domyślić, że wystarczy włączyć głośnik i wcisnąć przycisk oznaczony charakterystycznym "B". Jak napisano w instrukcji głośnika, można z nim sparować do sześciu urządzeń, lecz w praktyce oszczędza nam to jedynie ewentualnego wpisywania kodu ("0000"). Żeby przełączyć się pomiędzy dwoma źródłami trzeba przerwać połączenie Bluetooth na pierwszym, nacisnąć przycisk BT na głośniku i nawiązać połączenie na drugim. Szkoda, że przełączanie nie odbywa się automatycznie.

    Podsumowując — według mnie SoundLink Mini to bardzo udany produkt firmy Bose, a właściwie jedynym jego większym mankamentem jest wysoka cena (200 $ / 900 zł), nawet mając na uwadze świetną pracę, którą wykonali inżynierowie i projektanci.