Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Polo 86c 1.4d - Zapowietrza się

29 Lis 2013 22:35 2367 5
  • Poziom 9  
    Od miesiąca walczę z problemem zapowietrzania się. Po kilku godzinnym postoju potrzeba od 3 do 7 obrotów rozrusznikiem żeby odpalił, a jak odpali to po chwili gaśnie i dopiero za drugim lub trzecim razem odpala. Jeśli dodam gazu to czasem uda się mu przetłoczyć powietrze i nie zgaśnie, a czasem i tak go zadusi i dopiero za drugim razem normalnie odpali. Jak już odpali to pracuje równo, nie kuleje na żaden cylinder. Jak już się odpowietrzy, pali na dotyk.

    Pompa ciekła z pod pokrywy nastawnika więc kupiłem zestaw naprawczy Boscha i wymieniłem uszczelkę nastawnika i przy okazji oring na osi dzwigni gazu. Nic nie dało.

    Pocił się na dzwigni przyspieszacza. Wymieniłem uszczelke pod dekielkiem tej dzwigni oraz oring na osi. Dalej nic.

    Wymieniłem przewody przelewowe bo troche puszczały. Nic.

    W przewodzie zasilającym między filtrem a pompą było widać dużo pęcherzy powietrza. Wymieniłem filtr na Hengst (byl Topran) i powietrze znikło. Dalej się zapowietrza.

    Wymieniłem kilka starych przewodów i zlikwidowałem kilka innych nieszczelności. Dalej nic.

    Zawór zwrotny na przewodzie zasilania miedzy filtem a pompą (sprawny, przeczyszczony). Nic nie daje.

    No i już ręce opadają. Pompa i wtryskiwacze są teraz suchutkie jak nigdy. W przewodzie zasilania i powrotu brak powietrza.

    Próbowałem zatkać króciec powrotu na pompie zaraz po zgaszeniu auta by wyeliminować jedyną droge ewentualnej ucieczki paliwa (zasilaniem nie może bo zawór). I też się zapowietrzył jak zawsze.

    A wiec gdzie ucieka te paliwo którego miejsce zastępuje powietrze :?: Jedyne co mi przychodzi do głowy to wtryskiwacze. Czy to możliwe że z uszkodzonego wtryskiwacza przy zgaszonym silniku paliwo scieka do komory spalania i w ten sposób zapowietrzają się wtryski i aluminiowe przewody wtryskiwaczy? Spotkał się ktoś kiedyś z takim przypadkiem?

    Pomóżcie bo już nie wiem co dalej robić.
  • Moderator na urlopie...
    Amynue napisał:
    Czy to możliwe że z uszkodzonego wtryskiwacza przy zgaszonym silniku paliwo scieka do komory spalania i w ten sposób zapowietrzają się wtryski i aluminiowe przewody wtryskiwaczy? Spotkał się ktoś kiedyś z takim przypadkiem?

    mechanicznie możliwe, ale małoprawdopodobne.
    W obecnej sytuacji ciężko powiedzieć (zdiagnozować przez neta), ponieważ:
    Amynue napisał:
    W przewodzie zasilającym między filtrem a pompą było widać dużo pęcherzy powietrza. Wymieniłem filtr na Hengst (byl Topran) i powietrze znikło. Dalej się zapowietrza.

    Amynue napisał:
    W przewodzie zasilania i powrotu brak powietrza.

    Może usterka tkwi całkowicie w innym miejscu? Sorki, za odpowiedź pytaniem, ale Twoje zapytanie zaprzecza temu, co napisałeś.
  • Poziom 9  
    zeimp napisał:
    Może usterka tkwi całkowicie w innym miejscu? Sorki, za odpowiedź pytaniem, ale Twoje zapytanie zaprzecza temu, co napisałeś.
    Sugerujesz że problem nie tkwi w zapowietrzaniu? Nie wykluczam tego. A więc tak:

    Świece - odpadają bo miesiąc temu zostały wymienione wszystkie cztery.

    Kompresja - nie mierzyłem, ale chyba jest w miare ok. Moje poprzednie auto - Golf mk2 1.6TD miał beznadziejną kompresje (24,30,24,14), ale pomimo to przy temperaturach takich jakie mamy teraz na dwu letnich świecach odpalał na dotyk, ale za to po odpaleniu kulał na jeden/dwa cylindry nawet przy wyciągnietym przyspieszaczu (taki który zwiększa nie tylko kąt ale również obroty). Nawet w środku lata kulał na jeden cylinder dopuki się nie przejechało kilkuset metrów. Tutaj w Polo sytuacja wygląda odwrotnie - jest problem z odpaleniem, ale jak już odpali to chodzi równo i nie kopci.

    Kąt wtrysku - ustawiony zegarem, więc też odpada. Próbowałem troche przyspieszyć, ale nie dało to jakiejś znaczącej poprawy.

    Wtryskiwacze - tutaj może tkwić problem. Czasem coś cyka/stuka, pod maską, podobnie jak zawory w benzyniaku. Czasem stuka głośniej, czasem ciszej a czasem wcale. Na przykład dziś z rana jak jechałem do pracy była cisza, a jak wracełem to cykało i to dość głośno. Czestotliwość rośnie wraz z obrotami. Temperatura silnika nie ma wpływu na głośność stuków od odpalenia do zgaszenia stuka tak samo. Z tego co się orientuje to uszkodzone wtryskiwacze potrafią wydawać właśnie takie dzwięki.
  • Moderator na urlopie...
    Amynue napisał:
    Wtryskiwacze - tutaj może tkwić problem. Czasem coś cyka/stuka, pod maską, podobnie jak zawory w benzyniaku. Czasem stuka głośniej, czasem ciszej a czasem wcale. Na przykład dziś z rana jak jechałem do pracy była cisza, a jak wracełem to cykało i to dość głośno. Czestotliwość rośnie wraz z obrotami. Temperatura silnika nie ma wpływu na głośność stuków od odpalenia do zgaszenia stuka tak samo. Z tego co się orientuje to uszkodzone wtryskiwacze potrafią wydawać właśnie takie dzwięki.


    No to skoro masz podejrzenia, to działaj i wyklucz je dla pewności. Co robić, to za pewne wiesz ;).
  • Poziom 9  
    zeimp napisał:
    No to skoro masz podejrzenia, to działaj i wyklucz je dla pewności. Co robić, to za pewne wiesz ;).
    Wiem co robić - muszę po raz kolejny wyłożyć kasę. Żebym wiedział że to pomoże to bardzo chętnie. Kierując się podejrzeniami można pół silnika wymienić, a usterka pozostanie. Dlatego zwracam się do was żebyście mi doradzili.

    Słaba kompresja, zły kąt wtrysku, zapowietrzanie się, spalone świece - to wszystko już przerabiałem i wiem jakie sa objawy, ale z wtryskiwaczami jeszcze nie miałem problemów.

    A więc, czy uszkodzone wtryskiwacze mogą powodować aż tak duże problemy z odpaleniem?

    Najdziwniejsze jest to gaśnięcie, które wskazywało by raczej na powietrze w układzie paliwowym. Diesel jak już odpali to gasnąć nie powinien, dopóki ma co spalać.

    Dodam jeszcze, że jak kręce rozrusznikiem to zanim odpali, nie dochodzi do zapłonu na ani jednym cylindrze (tak jakbym próbował odpalić bez paliwa lub z odłączonym elektrozaworem) a jak już załapie to odrazu na wszystkie cztery i auto odpala. W przypadku uszkodzonych świec lub słabej kompresji z doświadczenia wiem że odpalanie wyglądała raczej tak:
    1 obrót rozrusznika - nic
    2 obrót rozrusznika - zapłon na jednym cylindrze
    3 obrót rozrusznika - zapłon na jednym cylindrze
    4 obrót rozrusznika - zapłon na jednym cylindrze
    5 obrót rozrusznika - zapłon na dwóch cylindrach
    6 obrót rozrusznika - zapłon na trzech cylindrach
    7 obrót rozrusznika - silnik odpala pokaszlując co jakiś czas na którymś z cylindrów.

    zeimp napisał:
    mechanicznie możliwe, ale małoprawdopodobne.
    Ale czy kiedykolwiek spotkałeś się z przypadkiem że walnięty wtryskiwacz powodował zapowietrzanie się układu, czy tylko spekulujesz na podstawie posiadanej wiedzy?


    No nie wiem, jak w następnym tygodniu znajdę czas, to zajadę do mechanika sprawdzić wtryskiwacze (ewentualnie wymienić końcówki, jeśli będą walnięte) i przy okazji zmierzę kompresję. Jak mi wymienią końcówki i dalej nie będzie normalnie palił to chyba ja sam go podpalę.
  • Poziom 16  
    Znajomy miał bardzo podobny problem z odpalaniem.tyle że namieszał pózniej z filtrem paliwa i raczej kręcił go dość długo na sucho.pompiarz wrzucił na stół i wspomniał o uszkodzonej pompce przetłaczającej i braku ciśnienia.Przywiezli drugą pompę.jestem ciekaw efektów.