logo elektroda
logo elektroda
X
logo elektroda
Adblock/uBlockOrigin/AdGuard mogą powodować znikanie niektórych postów z powodu nowej reguły.

Siprog/Ponyprog - Atmegi przestają działać po programowaniu, co robić?

elektryku5 30 Lis 2013 22:08 2310 13
  • #1 13010874
    elektryku5
    Poziom 39  
    Witam.

    Od niedawna bardzo zdenerwowany, bo już któraś z kolei atmega siadła, wyglądało to tak, próbuję coś zaprogramować, trochę zabawy i już nie odpowiada, ostatnio podłączyłem złącze ISP, układ działał, wyłączyłem z prądu zasilacz 5V, zostawiłem ISP, na następny dzień przychodzę i atmega martwa.

    Czyżby programator zostawiał jakieś napięcia od których układy siadają? Kiedy na wyjściu ma być stan niski jest -0.7V.


    https://obrazki.elektroda.pl/4296364500_1303136426.jpg
  • #2 13010937
    tmf
    VIP Zasłużony dla elektroda
    W trakcie rebootlu komputera na takich wyjściach występują stany nieustalone. Podstawowym błędem jest pozostawienie podłączonego programatora, przy odłączonym zasilaniu układu - procesor jest w takiej sytuacji zasilany pasożytniczo, co grozi właśnie jego uszkodzeniem. Zawsze odłączaj/podłączaj programator do zasilanego układu.
    Ten prosty programator wykorzystuje o ile dobrze widzę RS232 na którym panuje napięcie +/-12V. Przy zasilanym procesorze +12V przez rezystor nie jest problemem, bo nadmiar ucieka przez diodę zabezpieczającą wejście do Vcc. Przy odłączonym zasilaniu, nie ma Vcc, więc napięcie zasilania procka rośnie do 12V, co go zapewne ubija.
  • #3 13011031
    elektryku5
    Poziom 39  
    Tak właśnie myślałem, bo kiedyś zostawiłem podłączone i po powrocie nie działało, za atmegą były jeszcze klucze przełączające 12V, więc coś mogło być przez to.

    Teraz na szczęście problem był inny, błahy... Już byłem załamany, ale miałem spoiwo lutownicze z topnikiem na bazie moczniku, patrzę kawałek białego badziewia na PCB wyświetlacza, zdrapałem i nagle ruszyło. No cóż ciekawe że do spoiwa Cynel (któregoś z tych grubych, chyba 1.5mm) dali przewodzący topnik, cienkie tej samej firmy mają całkiem co innego.

    Kolejnym przypadkiem kiedy padła było zwarcie na zasilaniu, czy możliwe że zasilacz komputerowy którym zasilałem puścił jakiś pik po zwarciu 5V do masy? W praktyce powinien się wyłączyć, niestety to był Codegen...

    Ale wracając do tematu, ujemne 0.7V jest niebezpieczne podczas wyłączonego procesora?

    Warto przerobić ten programator dokładając bufor, czy już lepiej zrobić USBasp albo od razu USBasp z buforem?
  • #5 13011496
    Konto nie istnieje
    Konto nie istnieje  
  • #6 13011500
    excray
    Poziom 41  
    alagner napisał:
    nie rozumiem na czym polega fenomen USBasp

    Na tym że jest bardzo tani. I że świetnie działa. I że inne droższe programatory w zasadzie nic nowego nie wnoszą. Chyba że kupimy coś w cenie>20xUSBAsp. A tak przy okazji to ten temat nie jest o USBAsp tylko Siprog/Ponyprog.
  • #7 13011793
    tmf
    VIP Zasłużony dla elektroda
    albertb napisał:
    tmf napisał:
    Przy odłączonym zasilaniu, nie ma Vcc, więc napięcie zasilania procka rośnie do 12V

    Wspaniały materiał do nauki implikacji. Przesłanki fałszywe, a wnioski prawdziwe ;-)
    Obecność napięcia zasilania w niczym nie poprawia sytuacji. Bo prąd z wejścia nie może raczej wejść do włączonego zasilacza "od tyłu". Ani do samego prostownika, ani do impulsowego ani do typowych układów liniowych.

    Wyjątkiem jest tutaj rzadko stosowany stabilizator równoległy, ewentualnie bezpośrednio podłączona bateria.

    Przyczyny uszkodzenia muszą być inne (przykładowo latch up) gdyż w związku z ww napięcie na końcówce Vcc spowodowane prądem z wejścia musi być mniejsze niż sumą prądów zasilacza i wejścia.

    Albert


    Faktem jest, że mój wywód nie grzeszy matematyczną precyzją :) Ale chyba trafia do wyobraźni :)
    Myślałem o latch up, ale to zasadniczo wymaga przepływu dużego prądu, którego sina prog dać nie może - potrzebne by było koło kilkuset mA - najpierw zatrzaśnięcie (które jeszcze nie niszczy struktury), potem zniszczenie na skutek przepływu dużego prądu. Dlatego taką ewentualność raczej odrzucam.
    Co do niemożności wstecznego odprowadzenia potencjału przez stabilizator - różnie z tym bywa. Często stabilizatory liniowe mają równeległą diodę, która zapobiega sytuacji w której Uwy > Uwe. No i sam stabilizator stanowi obciążenie układu. Z kolei w impulsowych jako element sterujący często mamy MOSFETa z pasożytniczą diodą, która zapewnia wsteczny przepływ.
    W sumie poruszyłeś ciekawą kwestię, warto się jej przyjrzeć bliżej.

    Dodano po 2 [minuty]:

    excray napisał:
    alagner napisał:
    nie rozumiem na czym polega fenomen USBasp

    Na tym że jest bardzo tani. I że świetnie działa. I że inne droższe programatory w zasadzie nic nowego nie wnoszą. Chyba że kupimy coś w cenie>20xUSBAsp. A tak przy okazji to ten temat nie jest o USBAsp tylko Siprog/Ponyprog.


    Jest tani, ale klony są zaledwie 2x droższe, a jeśli porównamy je z usbasp z buforem to cena jest taka sama. I niestety nie działają tak świetnie, o czym świadczą pojawiające się na elce problemy z instalacją, nie są wspierane przez AS (ach te fusebity), są wolne (podczas programowania większych AVRów można spokojnie kawę wypić) itd. Także na zabawę weekendową są ok, ale na nic poważniejszego.
  • #8 13012443
    elektryku5
    Poziom 39  
    Doper będzie dobry, szybszy niż USBasp?

    Czy ma sens zrobienie tak, że bufor zasilany będzie z złącza ISP a reszta programatora z USB?

    Teoretycznie z programatora nie będzie mogło iść napięcie do niezałączonego układu.
  • #9 13012697
    excray
    Poziom 41  
    elektryku5 napisał:
    Doper będzie dobry, szybszy niż USBasp?

    Kolega TMF przesadza. USBAsp jest wręcz bardzo szybki. Można programować z zegarem 1,5MHz więc po co więcej? Ta kawa to chyba na najwolniejszym zegarze była. Uruchomienie jest bezproblemowe pod warunkiem że się kupi USBAsp a nie USB ISP albo inną podróbę. Bufor z kolei jest tak potrzebny jak alufelgi w samochodzie. Nie mam i nie boli mnie to. A co do braku współpracy z AS to dla mnie jest nawet zaleta. Wolę fusy ustawiać w mkAVR Calculator a jak chcę wgrać innego hexa to przynajmniej nie muszę zamykać AS i uruchamiać z innym projektem. Używam USBAspa bez bufora od ponad roku i nie widzę potrzeby używania czegoś droższego. Dopiero opcja JTAG może mnie przekonać a jednak to co koledzy proponują JTAG też nie ma.
  • #10 13012849
    piotrva
    VIP Zasłużony dla elektroda
    excray napisał:
    Kolega TMF jak zwykle dramatyzuje. USBAsp jest wręcz bardzo szybki. Można programować z zegarem 1,5MHz więc po co więcej? Ta kawa to chyba na najwolniejszym zegarze była. Uruchomienie jest bezproblemowe pod warunkiem że się kupi USBAsp a nie USB ISP albo inną podróbę. Bufor z kolei jest tak potrzebny jak alufelgi w samochodzie. Nie mam i nie boli mnie to. A co do braku współpracy z AS to dla mnie jest nawet zaleta. Wolę fusy ustawiać w mkAVR Calculator a jak chcę wgrać innego hexa to przynajmniej nie muszę zamykać AS i uruchamiać z innym projektem. Używam USBAspa bez bufora od ponad roku i nie widzę potrzeby używania czegoś droższego. Dopiero opcja JTAG może mnie przekonać a jednak to co koledzy proponują JTAG też nie ma.

    No niestety nie zgodzę się po stokroć.
    Po pierwsze MkAVRCALCULATOR to z całym szacunkiem zabaweczka - fajne dla amatorów, którzy nie wiedzą o co chodzi z fusebitami i żeby sobie procesorka nie zablokowali złym ustawieniem kwarcu.
    Po drugie - nie wiem czy wygodą nazwiesz przełączanie się między 2 okienkami (środowisko programistyczne - program do programatora) podczas pisania programów - dla mnie to nie jest wygodne.
    Co do szybkości - porozmawiajmy o wgrywaniu wsadu do ATMega2560 ;)
    Uruchomienie wcale nie jest takie bezporblemowe - no chyba, że brak podpisów cyfrowych i konieczność grzebania w systemie to brak problemów
    A bufor - no jak lecimy wszystko na 5V i nigdy nie przyszło nam budować urządzeń zasilanych niższym napięciem (tylko stosujemy bufory do kart SD, układów radiowych, ... - no bo trzeba procek zasilić na 5V) to rzeczywiście brak problemu.
    A Twój opis zamykania AS i uruchamiania z innym projektem aby tylko wgrać innego hex'a - no niech Kolega nauczy się używać AS i jego narzędzi - no chyba, że masz jakąś chińską podróbkę AS, w której nie można otworzyć połączenia z programatorem nawet bez otwierania jakiegokolwiek projektu (ja mam taką możliwość - pewnie jakiś bug)
    Mnie do innych opcji przekonuje też np. obecność TPI/PDI - USBasp to tego chyba nie ma...
    A cena 50-100zł za klon AVR ISP mkII z którym na prawdę nie ma żadnych problemów jest warta swojej ceny. Aha - i jak chcesz to też w tym calculatorku powinna działać, bo współpracuje z usbasp :D
  • #11 13012887
    Konto nie istnieje
    Konto nie istnieje  
  • #12 13012960
    excray
    Poziom 41  
    piotrva napisał:
    Mnie do innych opcji przekonuje też np. obecność TPI/PDI

    Więc masz programator który ma TPI, PDI którego nawet nigdy nie użyłeś? Chociaż raz? Fajny bajer. Jeszcze jakieś "przydatne" rzeczy ma?
    piotrva napisał:
    Po pierwsze MkAVRCALCULATOR to z całym szacunkiem zabaweczka - fajne dla amatorów, którzy nie wiedzą o co chodzi z fusebitami i żeby sobie procesorka nie zablokowali złym ustawieniem kwarcu.

    I bardzo dobra i trafiona zabaweczka. Profesjonaliści w końcu nie piszą profesjonalnych aplikacji na AVRach. Tylko amatorzy.
    piotrva napisał:
    A cena 50-100zł za klon AVR ISP mkII z którym na prawdę nie ma żadnych problemów jest warta swojej ceny.

    Dziekuję, postoję. Za 100zł to ja wolę kupić USBAsp za 20zł a za 80zł kupić jakieś części albo jakiś kit z STM32 od razu z programatorem i debuggerem. Można i za 1000zł kupić programator do AVR. To dopiero będzie profesjonalizm. A szczyt profesjonalizmu to polecać taki programator ludziom którzy chcą pomigać diodą i wyświetlić napis na LCD.
  • #13 13013012
    piotrva
    VIP Zasłużony dla elektroda
    excray napisał:
    Więc masz programator który ma TPI, PDI którego nawet nigdy nie użyłeś? Chociaż raz? Fajny bajer. Jeszcze jakieś "przydatne" rzeczy ma?

    Z całym szacunkiem, ale niestety szklana kula Kolegi zawiodła - używam i PDI i TPI.
    excray napisał:
    Profesjonaliści w końcu nie piszą profesjonalnych aplikacji na AVRach. Tylko amatorzy.

    Kurcze, muszę gościom z AAT powiedzieć, żeby wycofali system zabezpieczeń z czujnikami biometrycznymi, bo używają amatorskich procesorów AVR...

    Co do ceny - nie będę dyskutować - jeden woli kupić malucha, w którym więcej warte jest paliwo po zrobieniu prawka, a drugi kupi nieco lepsze autko, żeby z przyjemnością pojeździć.

    Z doświadczenia z nauczaniem programowania uC powiem tyle, że często problemy na starcie skutecznie zniechęcają do dalszych działań - a nic tak nie demotywuje jak walka z podstawowym sprzętem, który powinien działać, a nie stwarzać niepotrzebne problemy.

    A gdybym polecał coś wypasionego to byłby pewnie AVR Dragon za 200-250zł.

    Z mojej strony tyle w temacie programatorów.
  • #14 14427362
    elektryku5
    Poziom 39  
    Nie programowałem od wtedy jakoś przesadnie dużo uC, ale zaprzestałem używania zasilacza ATX do ich zasilania (przy jakimś zwarciu 5V/GND upalał jakiekolwiek układy scalone doń podłączone, kilka razy sam się spalił - Codegen), podczas pierwszych uruchomień laboratoryjny, a potem już docelowy i zazwyczaj stabilizator za nim.
    Także przy odrobinie większej ostrożności nawet ten prosty programator z tematu działa prawidłowo, czy to z Ponyprogiem czy AVRDUDE.
REKLAMA