Witam. Jestem tutaj nowy wiec prosze o wyrozumialosc. Moj problem polega na tym ze czasem silnik niechce odpalic tzn rozrusznik kreci ale brak reakcji wymienione na nowe swiece kable cewka modul nowy akumlator (55A) co wiadomo ze orginalnie jest 45a. Jeszcze nie dawno zdarzalo sie to naprawde czesto np wyjazd rano do pracy lub wieczorem i samochod nie odpala a co najlepsze pare godzin temu chodzil normalnie. U nie jednego mechanika byl ten samochod i kazdy rozklada rece. Moim zdaniem problem tkwi w elektryce a to dlatego ze gdy niechce odpalic to odkrecam kopulke zaplonowa tam sie znajduje tak zwany przeze mnie palec (plastikowa obrecz z blaszka w srodku) wybaczcie nie znam okreslenia tego elementu. a wiec gdy juz niechce odpalic to delikatnie ta sprezynke wygne na zewnatrz czasem odpala od razu na strzal a czasem musze powtorzyc to kilka razy. Ostatnim czasem sie to nie zdzarzalo zbyt czesto. Dodam jeszcze tyle ze gdy ojciec zakupil to auto pare lat temu poprzedni wlasciciel powiedzial mu o tym problemie i kazal tak robic jak opisalem do gory, do tego byl zamontowany akumlator 75A. Wiadome jest mi to ze najlepiej zawiesc auto do elektryka ale wiadomo jak w tych czasach jest z kasa. Dlatego prosze o jakas rade w tej sprawie, moze ktos mial kiedys podobny problem to wie co jest przyczyna.