Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Zagadnienie hamowania silnika indukcyjnego a falownik

zwojtek 04 Gru 2013 09:34 2214 3
  • #1 04 Gru 2013 09:34
    zwojtek
    Poziom 11  

    Witam,
    moje pytanie dotyczy specyficznej maszyny. Używa ona dwóch silników indukcyjnych 3f 1 kW. Jeden silnik (M1) używany jest jako napęd całości i jest sterowany z falownika. Drugi silnik (M2) pełni rolę hamulca DC i wspomaga zatrzymanie maszyny.
    Moje pytania są następujące:
    1. Czy można zamiast rezystora hamującego podłączyć do falownika obciążenie indukcyjne (w postaci silnika M2) ? Silnik M1 wytracałby energię, która bylaby przekazywana do hamulca. Ewentualnie czy można by załączać ten silnik hamujący do szyny DC falownika ? Czy spotkał się ktoś z podobnym rozwiązaniem?
    2. Jaki jest optymalny sposób dołączania zasilania prądem stałym do silnika 3f w celu najefektywniejszego hamowania? (Największy moment hamujący, najwyższe napięcie DC, najmniejszy prąd, najmniejsze nagrzewanie)
    schematy połączeń ze strony http://www.electrical4u.com/induction-motor-breaking/
    3. Co oznacza angielskie pojęcie: zero sequence braking ?
    4. Czy mógłby mi ktoś polecić konkretną literaturę lub stronę na tematy związane z hamowaniem silnika indukcyjnego? Teoria, wzory itp ?

    Proszę o pomoc.

    0 3
  • #2 04 Gru 2013 16:45
    falowniki.com
    Spec od Falowników

    Witam.
    Niezbyt jasno opisałeś całą instalację, szczególnie silnika M2.
    Falowniki posiadają opcjonalną możliwość hamowania silnika napięciem stałym, w zależności od modelu masz do zaprogramowania czas, częstotliwość przy jakiej może być uruchamiana i wartość procentową napięcia DC "wstrzykiwanego" do silnika.
    Na stronie Akademii Falowników znajdziesz nieco więcej informacji.
    Pozdrawiam.

    0
  • #3 04 Gru 2013 21:06
    bonanza
    Spec od Falowników

    Hamowanie dynamiczne to oddawanie energii na główny kondensator falownika. Silnik pracuje wtedy jako prądnica AC. Wytworzoną energię należy jakoś wytracić, aby zapobiec nadmiernemu wzrostowi napięcia. Do tego używa się rezystora. Drugi silnik się nie nada, chyba, że ma osobny falownik obciążający wspólny kondensator (ładowany przez pierwszy silnik). No i ten drugi silnik musi mieć też jakieś obciążenie, bo nie obciążony nie wytraci prawie żadnej energii. Hamowanie dynamiczne można jednak stosować w czasie biegu, gdy np. silnik odwija obciążoną linę, aby ciężar zbyt się nie rozpędził, ale zachowywał określoną prędkość.
    Hamowanie DC to podanie prądu stałego na dwa zaciski fazowe silnika. Co ciekawe, nie jest to ściśle związane z falownikami - hamowanie napięciem 24V= stosuje się przy rolkach na diagnostyce hamulców samochodowych oraz do hamowania pił tarczowych w stolarstwie. Silniki są tam napędzane wprost z sieci, a po odłączeniu 400V AC podaje się 24V DC. Wytwarza to moment hamujący praktycznie do zerowej prędkości.

    0
  • #4 20 Lut 2014 08:05
    wurba
    Poziom 11  

    Rozumiem, że temat jest otwarty na różne zagadnienia w tym zakresie.
    Sprawa dotyczy przenośnika taśmowego napędzanego motoreduktorem z silnikiem 0,37kW i zasilanego falownikiem ATV11. W zasadzie falownik służy jako regulator obrotów. Problem w tym, że potrzebuję przenośnik zatrzymać natychmiast po otwarciu styku na LI1. Cykl jest 2 sekundy pracy, 3 sekundy przerwy. tCC jest ustawione na 2C i LEL (zmiana na trn pogarsza pracę). Zmiany w brA i AdC w zasadzie nie wpływają na zatrzymanie przenośnika. ACC i dEC ustawione na 0,1. Może niesłusznie, ale bezwładności reduktora nie biorę pod uwagę, bo przenośnik jest ustawiony poziomo i dociśnięty butelkami o łącznej wadze przeszło 30 kg. Podglądając prąd w LCr jego wartość oscyluje w zakresie 0,6 - 1,4 A. Bardzo sporadycznie spada do zera, a częstotliwość w rFr spada do 0,4 Hz, i też sporadycznie do zera. Jest tylko jedno ale. Przy ustawieniu 0,1 sekundy na rampach, spodziewałbym się pracy stycznikowej (zał/wył), a tu wyraźnie widać, że częstotliwość wzrasta i opada w czasie przeszło 1 sekundy na cykl. Wracając do hamowania w instrukcji jest formułka której nie do końca rozumiem: "czas hamowania ustawiony przy pomocy tdC, gdy działanie nie jest już kontrolowane a prędkość silnika wynosi zero". Czyżby hamulec załączał się tylko w przypadku całkowitego zatrzymania silnika? Wygląda na to, że tak, bo komunikat dcb pojawia się bardzo rzadko, sądzę że tak sporadycznie jak pojawienie się 0 Hz i 0A.

    0