Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

pentoda - napiecie zarzenia w obwodzie katody

23 Mar 2005 16:48 1717 10
  • Poziom 15  
    Witam

    Na wstepnie przepraszam za taki a nie inny temat, ale nie mam pomyslu.

    Czy ktos by mi mogl wytlumaczyc w jakim celu do katody pentody jest doprowadzone napiecie z grzejnikow ? (symetryzowane 2 rezystorami 100ohm.) Poza tym, zastanawiam sie co bede musial zrobic w przypadku, gdy zamiast 6.3V dysponuje 6.0V Jaki to bedzie mialo wplyw na punkt pracy pentody(dobrze kombinuje? ) I jak w razie czego, odpowiednio go wyregulowac, tzn jak sie zabrac PRAKTYCZNIE do ustalania biasu.

    Bardzo prosze o pomoc, staram sie troche zaglebic tematyke podczas skladania takich konstrukcji, a nie tylko lutowac bezmyslnie.


    schemat: http://195.178.239.50/ax84/media/ax84_m161.pdf
    Pozdrawiam

  • VIP Zasłużony dla elektroda
    popraw adres http:
  • Poziom 31  
    kazeciak napisał:
    Czy ktos by mi mogl wytlumaczyc w jakim celu do katody pentody jest doprowadzone napiecie z grzejnikow ? (symetryzowane 2 rezystorami 100ohm.)

    Szczerze mówiąc... Sam chciałbym wiedzieć. Owszem czasami stosuje się "podniesienie" potencjału obwodu żarzenia dla wtórników katodowych, aby nie przekroczyć dopuszczalnego napięcia katoda-grzejnik dla lampy. Jednak rozwiązanie przedstawione w schemacie to totalny wodotrysk :? .

    Cytat:
    Poza tym, zastanawiam się co bede musial zrobic w przypadku, gdy zamiast 6.3V dysponuje 6.0V

    Mieści się w granicach tolerancji, będzie dobrze.

    Cytat:
    Jaki to bedzie mialo wplyw na punkt pracy pentody(dobrze kombinuje? )

    Chociaż punkt pracy niedożarzonej lampy może się zmieniać, bezpośrednio napięcie żarzenia nie ma nic wspólnego z punktem pracy.

    Cytat:
    I jak w razie czego, odpowiednio go wyregulowac, tzn jak się zabrac PRAKTYCZNIE do ustalania biasu.

    Dla lampy w układzie wzmacniacza napięciowego, punkt pracy i zarazem prąd anodowy, reguluje rezystor między katodą lampy a masą.
  • Poziom 15  
    co do tego napiecia 6.0V zamiast 6.3V to w przypadku zarzenia to zdaje sobie sprawe, ze powinno byc wszystko dobrze, ale ciekawi mnie wplyw braku tego 0.3V na ... no wlasnie, na co ? jest to podlaczone do katody tej pentody, wiec wplyw na charakterystyke napewno bedzie mialo jakis(?)
    Co do rezystora... Wiem ze wlasnie nim sie reguluje punkt pracy, ale jak to policzyc ? Najlepiej mi idzie nauka na przykladach, wiec moze chcialo by sie "komus" ( ;-) ) zamiescic takowy ? :-)

    Dzieki wielkie za zainteresowanie !
  • Pomocny post
    Poziom 20  
    kazeciak napisał:
    Czy ktos by mi mogl wytlumaczyc w jakim celu do katody pentody jest doprowadzone napiecie z grzejnikow ? (symetryzowane 2 rezystorami 100ohm.)


    To nie żaden wodotrysk, tylko zwykła symetryzacja żarzenia względem.. no właśnie katody. :?: Sam również podłączałem opory symetryzujące do katody zamiast do masy.
    To ma być wzmak gitarowy tak?, więc nie przejmuj się tymi 6.0V, lampy i tak długo w takim wzmaku nie pożyją ;). A ten brak 0.3V na pewno skróci życie lampy o ładne kilkadziesiąt godzin.

    Przeczytaj sobie ten artykuł. W pierwszym rozdziale masz obliczanie rezystora katodowego.
    http://www.fonar.com.pl/audio/teoria/podstawy/wzm1/wzm.htm
  • Poziom 15  
    Dzieki :-)
    a co do czasu zycia lamp... Mam militarne odpowiedniki, one troche dluuzej zyja :-)

    JEszcze raz dzieki, zabieram sie do lektory z lnka, bo jak narazie pobierznie tylko przelecialem po stronach...
  • Pomocny post
    Poziom 31  
    Billy Corgan napisał:
    To nie żaden wodotrysk, tylko zwykła symetryzacja żarzenia względem.. no właśnie katody.

    Sam fakt symetryzacji oczywiście wodotryskiem nie jest. Ale zasadność symetryzowania ubwodu żarzenia względem katody pentody wyjściowej, nie wydaje się całkiem jasna...

    kazeciak napisał:
    ale ciekawi mnie wplyw braku tego 0.3V na ... no wlasnie, na co ? jest to podlaczone do katody tej pentody, wiec wplyw na charakterystyke napewno bedzie mialo jakis(?)

    Przyjmuje się tolerancję +-5% dla napięcia żarzenia - Jeśli nawet ubytek tych 0,3V miałby się odbić na czymkolwiek, to praktycznie niezauważalnie.
    W przypadku podłączenia rezystorów symetryzujących do katody lampy, wpływ na jej charakterystyki i parametry pracy nie jest ani trochę większy, niż przy podłączeniu do masy - Czyli żaden.
  • Poziom 15  
    I o taka odpowiedz mi chodzilo :-) Poczytalem juz o tym Rk i wszystko wydaje sie jasne dla mnie :-) A przynajmniej z tej teoretycznej czesci. Nauczylem sie przy okazji poslugiwania sie charakterystykami lamp :-)

    Dzieki i pozdrawiam !
  • Specjalista - urządzenia lampowe
    Rocky Horror napisał:
    Sam fakt symetryzacji oczywiście wodotryskiem nie jest. Ale zasadność symetryzowania ubwodu żarzenia względem katody pentody wyjściowej, nie wydaje się całkiem jasna...


    Sprawa jest prosta - dla zmniejszenia przydźwięku sieciowego korzystne jest spolaryzowanie grzejnika napięciem dodatnim wobec katody. konstruktor tego układu wyciągnął +6,5V z katody lampy wyjściowej, co dało zamierzony efekt (katody triod przedwzmacniacza są na potencjale mniejszym niz te 6,5V w stosunku do masy.
  • Specjalista - zasilacze komputerowe
    Przydźwięk sieciowy przy konstrukcjach o dużym wzmocnieniu jest czasem trudny do usunięcia. Pomaga wówczas symetryzacja żarzenia ale... nie aż tak bardzo symetryczna. Otóż warto w miejsce 2 x 100 Ω wmontować potencjometr montażowy K22 - 1K a jego ślizgacz podłączyć do masy.

    Prawdę mówiąc nie widzę różnicy pomiędzy połączeniem środka omawianych rezystorów do katody czy do masy. Dla składowej zmiennej katoda ma potencjał masy (w przybliżeniu oczywiście - te 100µ i 130Ω to przecież nie 0Ω).